Groups | Search | Server Info | Keyboard shortcuts | Login | Register [http] [https] [nntp] [nntps]


Groups > pl.comp.programming > #31766 > unrolled thread

(symulacja) czy to fizyczne?

Started byfir <profesor.fir@gmail.com>
First post2018-08-20 13:31 -0700
Last post2018-08-21 22:27 +0200
Articles 20 on this page of 116 — 7 participants

Back to article view | Back to pl.comp.programming


Contents

  (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-20 13:31 -0700
    Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-21 06:43 -0700
      Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-21 06:54 -0700
        Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-21 07:17 -0700
          Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-21 08:48 -0700
            Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-21 09:50 -0700
              Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-21 10:35 -0700
                Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-21 11:01 -0700
                Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-21 12:16 -0700
                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-21 20:45 -0700
                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-22 01:20 -0700
                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-22 06:31 -0700
                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-22 06:43 -0700
                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-22 07:54 -0700
                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-22 15:07 +0000
                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-22 08:44 -0700
                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-22 15:55 +0000
                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-22 10:29 -0700
                                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-23 08:52 +0000
                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-23 08:14 -0700
                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-22 14:29 -0700
                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-22 20:51 -0700
                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-23 00:31 -0700
                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-23 00:48 -0700
                                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-23 00:57 -0700
                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-23 08:57 +0000
                                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-23 08:06 -0700
                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-23 09:50 -0700
                                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-23 11:46 -0700
                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-23 12:35 -0700
                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-23 12:48 -0700
                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-24 11:12 -0700
                                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-24 12:08 -0700
                                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-24 12:39 -0700
                                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-24 15:29 -0700
                                                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-24 22:14 -0700
                                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-24 22:23 -0700
                                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? AK <nobody@nowhere.net> - 2018-08-25 09:12 +0200
                                                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-25 20:23 +0000
                                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? AK <nobody@nowhere.net> - 2018-08-25 23:09 +0200
                                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 01:25 +0000
                                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-25 03:00 -0700
                                                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-25 08:40 -0700
                                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-25 09:47 -0700
                                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-25 11:11 -0700
                                                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-25 11:30 -0700
                                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-25 11:25 +0200
                                                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? godek.maciek@gmail.com - 2018-08-25 09:38 -0700
                                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-25 18:56 +0200
                                                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? godek.maciek@gmail.com - 2018-08-25 10:12 -0700
                                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? godek.maciek@gmail.com - 2018-08-25 10:19 -0700
                                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-25 19:42 +0200
                                                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? godek.maciek@gmail.com - 2018-08-25 11:25 -0700
                                                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-25 12:23 -0700
                                                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-25 12:30 -0700
                                                                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-25 14:58 -0700
                                                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-25 15:10 -0700
                                                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-25 22:30 -0700
                                                                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-26 01:02 -0700
                                                                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-26 08:21 -0700
                                                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-25 22:27 +0200
                                                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? godek.maciek@gmail.com - 2018-08-25 17:33 -0700
                                                                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-26 09:56 +0200
                                                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? godek.maciek@gmail.com - 2018-08-26 04:46 -0700
                                                                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-26 14:29 +0200
                                                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-26 14:44 +0200
                                                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-25 20:29 +0000
                                                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? AK <nobody@nowhere.net> - 2018-08-25 23:15 +0200
                                                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-26 17:06 +0000
                                                                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-26 20:27 -0700
                                                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-27 00:10 -0700
                                                                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? godek.maciek@gmail.com - 2018-08-27 01:16 -0700
                                                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 08:43 +0000
                                                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? godek.maciek@gmail.com - 2018-08-27 02:33 -0700
                                                                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 10:55 +0000
                                                                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-27 06:48 -0700
                                                                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 13:52 +0000
                                                                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-27 06:54 -0700
                                                                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-27 07:18 -0700
                                                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-27 06:37 -0700
                                                                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 14:02 +0000
                                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-25 20:28 +0000
                                                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-25 23:07 +0200
                                                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 01:45 +0000
                                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-25 19:26 +0200
                                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-25 20:21 +0000
                                                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-25 22:53 +0200
                                                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 02:02 +0000
                                                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-25 20:25 +0000
                                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? AK <nobody@nowhere.net> - 2018-08-25 23:10 +0200
                                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 01:46 +0000
                                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-25 23:12 +0200
                                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 08:18 +0000
                                                            Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-27 10:45 +0200
                                                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 09:33 +0000
                                                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-27 13:20 +0200
                                                                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 11:23 +0000
                                                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-27 13:59 +0200
                                                                      Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 12:39 +0000
                                                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? Kviat - 2018-08-27 15:21 +0200
                                                                          Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-27 13:51 +0000
                                                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? AK <nobody@nowhere.net> - 2018-08-27 11:41 +0200
                                                    Re: (symulacja) czy to fizyczne? AK <nobody@nowhere.net> - 2018-08-25 18:58 +0200
                                        Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-24 13:19 +0000
                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-23 07:49 -0700
                              Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-23 08:55 +0000
                                Re: (symulacja) czy to fizyczne? szykcech@gmail.com - 2018-08-23 08:19 -0700
                  Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-22 10:29 +0000
      Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-21 14:36 +0000
        Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-21 08:32 -0700
          Re: (symulacja) czy to fizyczne? fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-08-21 08:37 -0700
          Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-22 10:24 +0000
            Re: (symulacja) czy to fizyczne? wąchacz, merdacz, dyndacz 'POPiS/EU <NOSPAMtestowanije@go2.pl> - 2018-08-23 18:58 +0200
              Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-24 08:39 +0000
    Re: (symulacja) czy to fizyczne? queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-08-21 14:26 +0000
    [OT] (symulacja) czy to fizyczne? wąchacz, merdacz, dyndacz 'POPiS/EU <NOSPAMtestowanije@go2.pl> - 2018-08-21 22:27 +0200

Page 4 of 6 — ← Prev page 1 2 3 [4] 5 6  Next page →


#31838

FromKviat
Date2018-08-25 22:27 +0200
Message-ID<5b81bba8$0$608$65785112@news.neostrada.pl>
In reply to#31831
W dniu 2018-08-25 o 20:25, godek.maciek@gmail.com pisze:
> W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 19:42:33 UTC+2 użytkownik Kviat napisał:
> 
>>> Używanie obelg zwykle nie prowadzi do niczego dobrego.
>>
>> Serio?
>> To ciekawe dlaczego przypieprzyłeś się akurat do mnie?
>> Jakoś "może być czarnuchem" niespecjalnie cię wzruszyło i nie
>> zareagowałeś, ale nazwanie po imieniu kretyna kretynem już tak.
> 
> Szyk Cech (jak się ów jegomość identyfikuje) nie obraził bezpośrednio nikogo
> na tej grupie. Przedstawił swoją teorię. Z teorią można polemizować
> przy pomocy argumentów.

Nadal nie rozumiesz, że z rasistami nie da się rozmawiać przy pomocy 
argumentów.

Gorzej, próbujesz rasistowskie teksty w postaci czystej, awansować do 
poziomu teorii, z którą należy dyskutować.

I nie wiem co jest gorsze.

> Ty zaś użyłeś słów obelżywych pod adresem konkretnej osoby.
> Widzisz różnicę?

Użyłem słów obelżywych pod adresem rasisty.
Widzisz różnicę?

> Nie jesteś oczywiście pierwszą osobą na tej grupie,
> która zachowała się w taki sposób.

Nie jesteś oczywiście pierwszą osobą na tej grupie, która nie reaguje na 
rasistowskie wpisy.

> Czasem mam wrażenie, że takie zachowania są tutaj normą.
> Co jest bardzo smutne.

Tak. Brak reakcji na rasizm jest bardzo smutny.

> Ostatnio świat zachodni obiegł nius o tym, że "rosyjscy trole
> wywoływali dyskusje o szczepionkach w amerykańskim internecie,
> żeby skłócać ze sobą ludzi".

> Albo ci rosyjscy trole są również obecni w polskim internecie,
> albo naprawdę mocno ułatwiamy im pracę.

Sugerujesz, że ten koleś jest rosyjskim trollem i celowo wyjechał z 
rasizmem?

>>> Jeżeli uważasz, że ktoś nie ma racji, lepiej użyj argumentu.
>>
>> Rozwaliłeś mi mózg i nawet nie wiem jak to skomentować.
>> Ty z dziećmi w przedszkolu pracujesz? Takie rady, to sobie zachowaj dla
>> siebie i spróbuj używać w dyskusji z rasistami.
> 
> Jeżeli chcesz rozmawiać w sposób obelżywy, to nie rozmawiajmy w ogóle.

To powstrzymaj swój dydaktyczny ton i przyjmij do wiadomości, że nie 
rozmawiasz z dzieckiem.

>> A teraz przemyśl, dlaczego przyczepiłeś się do normalnego człowieka,
>> który zareagował (jak każdy normalny człowiek powinien) na rasistowskie
>> teksty, a nie do kretyna rasisty.
> 
> Właśnie dlatego, że jesteś normalnym człowiekiem.
> 
> Nie wiem, czy zdołałeś już to dostrzec w toku tej dyskusji, ale
> Szyk Cech posiada kondycję mentalną, którą psychiatrzy określiliby
> mianem schizofrenii.

To niech idzie do lekarza, a nie syfi rasizmem na grupach dyskusyjnych.
Jemu wolno wrzucać kretyńskie teksy o czarnuchach, a mi wolno na to 
zareagować.

Nie wiem jaką kondycję mentalną trzeba posiadać, żeby nie zareagować na 
rasistowskie teksty, a zareagować na kogoś, kto nazwał rasistę po 
imieniu i jeszcze tego rasistę bronić.

> Mówi rzeczy, które dla normalnych ludzi brzmią bardzo dziwnie.
> 
> Mimo tego, jest zdolny do przeprowadzania logicznych rozumowań.

Chyba sobie żartujesz...

> Przeprowadzając logiczne rozumowanie, masz szansę się z nim skomunikować.

Chyba sobie żartujesz...

> Jeżeli racja jest po czyjejś stronie, powinno się dać do niej dojść
> albo na drodze logicznej, albo empirycznej.

Czyli racja leży po środku i z rasistami trzeba rozmawiać na argumenty, tak?
Kilkanaście lat edukacji, argumentów, powszechny dostęp do wiedzy i 
historii (internet) nie spowodował, że rasista przestał być rasistą, a 
Ty proponujesz rozmowę z dorosłym człowiekiem, rasistą, na argumenty?
Serio?

> Jeżeli zaś ostatecznie
> miałoby się okazać, że konflikt jest na poziomie wartości, to można
> przynajmniej lepiej sobie te wartości uświadomić.

Nie ogarniam...
Rasizm dla Ciebie jest jakąś wartością, którą trzeba sobie uświadamiać?
Że to jakiś konflikt na poziomie wartości?

O czym my tu w ogóle rozmawiamy? Próbujesz mi wmówić, że nazywanie ludzi 
czarnuchami podlega jakiejś dyskusji? Że to kwestia wartości? Że tu jest 
jakiekolwiek pole do dyskusji?

Pozdrawiam
Piotr

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31849

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2018-08-25 17:33 -0700
Message-ID<1fa00e31-b370-4509-830d-dd44bd3ca111@googlegroups.com>
In reply to#31838
W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 22:27:21 UTC+2 użytkownik Kviat napisał:

> >>> Używanie obelg zwykle nie prowadzi do niczego dobrego.
> >>
> >> Serio?
> >> To ciekawe dlaczego przypieprzyłeś się akurat do mnie?
> >> Jakoś "może być czarnuchem" niespecjalnie cię wzruszyło i nie
> >> zareagowałeś, ale nazwanie po imieniu kretyna kretynem już tak.
> > 
> > Szyk Cech (jak się ów jegomość identyfikuje) nie obraził bezpośrednio nikogo
> > na tej grupie. Przedstawił swoją teorię. Z teorią można polemizować
> > przy pomocy argumentów.
> 
> Nadal nie rozumiesz, że z rasistami nie da się rozmawiać przy pomocy 
> argumentów.

Skąd wiesz?
Próbowałeś rozmawiać przy pomocy argumentów ze wszystkimi rasistami,
jacy istnieją?

> Gorzej, próbujesz rasistowskie teksty w postaci czystej, awansować do 
> poziomu teorii, z którą należy dyskutować.
> 
> I nie wiem co jest gorsze.
> 
> > Ty zaś użyłeś słów obelżywych pod adresem konkretnej osoby.
> > Widzisz różnicę?
> 
> Użyłem słów obelżywych pod adresem rasisty.
> Widzisz różnicę?

Różnicę pomiędzy czym a czym?
Jak użyjesz obelżywych słów pod adresem rasisty, to jest ok?
A gdyby to nie był rasista, tylko fanatyk religijny? Też by było ok?
A gdyby to był frenolog? A dermatolog?

> > Nie jesteś oczywiście pierwszą osobą na tej grupie,
> > która zachowała się w taki sposób.
> 
> Nie jesteś oczywiście pierwszą osobą na tej grupie, która nie reaguje na 
> rasistowskie wpisy.

Może powinienem zdobyć jego adres i wybić szybę kamieniem?

> > Czasem mam wrażenie, że takie zachowania są tutaj normą.
> > Co jest bardzo smutne.
> 
> Tak. Brak reakcji na rasizm jest bardzo smutny.

Nie wiem skąd u Ciebie takie zafiksowanie na punkcie tego "rasizmu".

> > Ostatnio świat zachodni obiegł nius o tym, że "rosyjscy trole
> > wywoływali dyskusje o szczepionkach w amerykańskim internecie,
> > żeby skłócać ze sobą ludzi".
> 
> > Albo ci rosyjscy trole są również obecni w polskim internecie,
> > albo naprawdę mocno ułatwiamy im pracę.
> 
> Sugerujesz, że ten koleś jest rosyjskim trollem i celowo wyjechał z 
> rasizmem?

To raczej mało prawdopodobne. Ten "rasizm" to naprawdę kropla
w morzu przekonań, które powodują marszczenie moich brwi.

> >> A teraz przemyśl, dlaczego przyczepiłeś się do normalnego człowieka,
> >> który zareagował (jak każdy normalny człowiek powinien) na rasistowskie
> >> teksty, a nie do kretyna rasisty.
> > 
> > Właśnie dlatego, że jesteś normalnym człowiekiem.
> > 
> > Nie wiem, czy zdołałeś już to dostrzec w toku tej dyskusji, ale
> > Szyk Cech posiada kondycję mentalną, którą psychiatrzy określiliby
> > mianem schizofrenii.
> 
> To niech idzie do lekarza, a nie syfi rasizmem na grupach dyskusyjnych.
> Jemu wolno wrzucać kretyńskie teksy o czarnuchach, a mi wolno na to 
> zareagować.

Oczywiście. I mnie wolno zareagować na Twoją reakcję.
Tym bardziej, że Twoja reakcja na owo zdarzenie (rasistowską wypowiedź)
wydaje się być całkowicie głucha na kontekst tego zdarzenia.

Równie dobrze można się spinać o to, że aktor wcielający się w nazistowskiego
żołnierza salutuje "sieg heil".

> Nie wiem jaką kondycję mentalną trzeba posiadać, żeby nie zareagować na 
> rasistowskie teksty, a zareagować na kogoś, kto nazwał rasistę po 
> imieniu i jeszcze tego rasistę bronić.

Ja Ci nie powiem, bo nie czuję się uprawomocniony do wydawania
oceny w tej kwestii. Jednak w mojej optyce rzecz wygląda tak:
- Ty złamałeś pewną prostą zasadę komunikacji (szacunek dla rozmówcy),
czego nie powinieneś był robić
- Szyk Cech przedstawił swoje poglądy, które - jeśli nawet były
konrtowersyjne - zostały przedstawione w sposób nie naruszający
zasad komunikacji.

Nie musimy się lubić. Nie musimy się zgadzać ze swoimi poglądami.
Ale jeżeli nie będziemy się nawzajem szanować, ani próbować rozumieć
źródeł naszych wzajemnych przekonań, nie mamy szans na jakąkolwiek
pozytywną zmianę.

> > Mówi rzeczy, które dla normalnych ludzi brzmią bardzo dziwnie.
> > 
> > Mimo tego, jest zdolny do przeprowadzania logicznych rozumowań.
> 
> Chyba sobie żartujesz...

Nie żartuję sobie.

> > Przeprowadzając logiczne rozumowanie, masz szansę się z nim skomunikować.
> 
> Chyba sobie żartujesz...

Próbowałeś?

> > Jeżeli racja jest po czyjejś stronie, powinno się dać do niej dojść
> > albo na drodze logicznej, albo empirycznej.
> 
> Czyli racja leży po środku i z rasistami trzeba rozmawiać na argumenty, tak?
> Kilkanaście lat edukacji, argumentów, powszechny dostęp do wiedzy i 
> historii (internet) nie spowodował, że rasista przestał być rasistą, a 
> Ty proponujesz rozmowę z dorosłym człowiekiem, rasistą, na argumenty?
> Serio?

Tak, serio.
I jeżeli nazywasz Internet "powszechnym dostępem do wiedzy i historii",
to naprawdę powinieneś potrenować myślenie krytyczne. Określenie
"post-truth" jest pokłosiem Internetu.

> > Jeżeli zaś ostatecznie
> > miałoby się okazać, że konflikt jest na poziomie wartości, to można
> > przynajmniej lepiej sobie te wartości uświadomić.
> 
> Nie ogarniam...
> Rasizm dla Ciebie jest jakąś wartością, którą trzeba sobie uświadamiać?
> Że to jakiś konflikt na poziomie wartości?

Rasizm nie jest wartością, tylko ideologią.
I tylko uświadamiając sobie jej źródła, możemy liczyć na to,
że uda się nam ją zdekonstruować.

> O czym my tu w ogóle rozmawiamy? Próbujesz mi wmówić, że nazywanie ludzi 
> czarnuchami podlega jakiejś dyskusji? Że to kwestia wartości? Że tu jest 
> jakiekolwiek pole do dyskusji?

Niczego nie próbuję ci wmówić.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31851

FromKviat
Date2018-08-26 09:56 +0200
Message-ID<5b825d1e$0$616$65785112@news.neostrada.pl>
In reply to#31849
W dniu 2018-08-26 o 02:33, godek.maciek@gmail.com pisze:
> W dniu sobota, 25 sierpnia 2018 22:27:21 UTC+2 użytkownik Kviat napisał:
> 
>>> Nie wiem, czy zdołałeś już to dostrzec w toku tej dyskusji, ale
>>> Szyk Cech posiada kondycję mentalną, którą psychiatrzy określiliby
>>> mianem schizofrenii.
>>
>> To niech idzie do lekarza, a nie syfi rasizmem na grupach dyskusyjnych.
>> Jemu wolno wrzucać kretyńskie teksy o czarnuchach, a mi wolno na to
>> zareagować.
> 
> Oczywiście. I mnie wolno zareagować na Twoją reakcję.
> Tym bardziej, że Twoja reakcja na owo zdarzenie (rasistowską wypowiedź)
> wydaje się być całkowicie głucha na kontekst tego zdarzenia.

Czyli każdy wariat, psychol czy fanatyk jest usprawiedliwiony, tak?
Jest rasistą, bo ma zaburzenia psychiczne i trzeba się ładnie uśmiechać 
żeby go przypadkiem nie urazić?

Czyli w zasadzie, to trzeba do każdego rasisty się uśmiechać i pozwolić 
żeby syf wrzucał na grupę, albo dać się opluć w tramwaju, czy dać 
okładać bejsbolem pod uczelnią, bo przecież nie wiadomo czy to nie chory 
psychicznie i trzeba rozważyć kontekst...

Nie kupuję takiej "logiki".

https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,rasistowski-atak-na-studenta-z-indii-brbil-w-twarz-w-glowe-wyzywal,239296.html

"Mężczyzna zachował się bardzo agresywnie, bez żadnego powodu zaatakował 
siedzącego w autobusie obywatela Indii. Były to uderzenia w głowę, w 
twarz i po całym ciele, a także wyzwiska - opisuje policjantka."

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/trojmiasto/rasistowski-atak-na-studenta-z-indii-w-gdansku/f1lqc8n

"zaczepiło go i rozpyliło mu przed oczami gaz, po czym od razu uciekło"

Tego jest zatrzęsienie, a Ty mi wyskakujesz z jakimś poematem, że byłem 
niemiły dla rasisty.
Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać.

> Równie dobrze można się spinać o to, że aktor wcielający się w nazistowskiego
> żołnierza salutuje "sieg heil".

Nie. Nie można.

>> Nie wiem jaką kondycję mentalną trzeba posiadać, żeby nie zareagować na
>> rasistowskie teksty, a zareagować na kogoś, kto nazwał rasistę po
>> imieniu i jeszcze tego rasistę bronić.
> 
> Ja Ci nie powiem, bo nie czuję się uprawomocniony do wydawania
> oceny w tej kwestii. Jednak w mojej optyce rzecz wygląda tak:
> - Ty złamałeś pewną prostą zasadę komunikacji (szacunek dla rozmówcy),
> czego nie powinieneś był robić

Mam mieć szacunek do rasisty?
Napisz proszę, ze sobie żartujesz...

> - Szyk Cech przedstawił swoje poglądy, które - jeśli nawet były
> konrtowersyjne - zostały przedstawione w sposób nie naruszający
> zasad komunikacji.

Nazywanie kogoś czarnuchem nie jest naruszeniem zasad komunikacji!?
Rasizm nazywasz kontrowersyjnymi poglądami? Kontrowersyjnymi? Gdzie tu 
jest miejsce na kontrowersje?

> Nie musimy się lubić. Nie musimy się zgadzać ze swoimi poglądami.
> Ale jeżeli nie będziemy się nawzajem szanować, ani próbować rozumieć
> źródeł naszych wzajemnych przekonań, nie mamy szans na jakąkolwiek
> pozytywną zmianę.

Problemem jest to, że Ty rasizm próbujesz nazywać poglądem i próbujesz 
przedstawić te "poglądy" jako równoprawne innym i podlegające dyskusji.
Że to są niby czyjeś przekonania, a czyjeś przekonania, jakiekolwiek by 
one nie były, z definicji zasługują na szacunek.
Nie każde przekonania zasługują na szacunek i nie każde podlegają 
dyskusji. Jednym z nich jest rasizm.

>>> Jeżeli racja jest po czyjejś stronie, powinno się dać do niej dojść
>>> albo na drodze logicznej, albo empirycznej.
>>
>> Czyli racja leży po środku i z rasistami trzeba rozmawiać na argumenty, tak?
>> Kilkanaście lat edukacji, argumentów, powszechny dostęp do wiedzy i
>> historii (internet) nie spowodował, że rasista przestał być rasistą, a
>> Ty proponujesz rozmowę z dorosłym człowiekiem, rasistą, na argumenty?
>> Serio?
> 
> Tak, serio.

Czyli kilkanaście lat edukacji, tysiące argumentów i faktów w 
podręcznikach, powszechny dostęp do wiedzy i historii nie spowodował, że 
rasista przestał być rasistą, a Ty chcesz mi powiedzieć, że dzięki 
rozmowie z Tobą i dzięki Twoim argumentom rasista przestanie być rasistą?
Kurde, to znaczy, że te Twoje argumenty muszą być naprawdę mocne. 
Znacznie lepsze od tych w podręcznikach i dokumentach historycznych.
Pełen szacun. Chętnie je poznam.

> I jeżeli nazywasz Internet "powszechnym dostępem do wiedzy i historii",
> to naprawdę powinieneś potrenować myślenie krytyczne.

Wzajemnie.
Negujesz, że dzięki internetowi masz nieograniczony dostęp do wiedzy i 
historii? Masz jakiś problem w znalezieniu informacji czym jest rasizm i 
jakie są jego skutki?

> Określenie
> "post-truth" jest pokłosiem Internetu.

Jakoś Twoje myślenie krytyczne nie przeszkadza Ci w odróżnieniu syfu od 
rzetelnej wiedzy.
Co rasiście przeszkadza? Jakich jeszcze argumentów rasista potrzebuje, 
żeby przestał być rasistą? Jakie nowe, oprócz tych, które już istnieją 
są wstanie go przekonać?
Chętnie je poznam.

>>> Jeżeli zaś ostatecznie
>>> miałoby się okazać, że konflikt jest na poziomie wartości, to można
>>> przynajmniej lepiej sobie te wartości uświadomić.
>>
>> Nie ogarniam...
>> Rasizm dla Ciebie jest jakąś wartością, którą trzeba sobie uświadamiać?
>> Że to jakiś konflikt na poziomie wartości?
> 
> Rasizm nie jest wartością, tylko ideologią.
> I tylko uświadamiając sobie jej źródła, możemy liczyć na to,
> że uda się nam ją zdekonstruować.

Nie rozumiem... Chcesz powiedzieć, że źródła rasizmu nie są znane i 
dopiero musisz je sobie uświadomić?

>> O czym my tu w ogóle rozmawiamy? Próbujesz mi wmówić, że nazywanie ludzi
>> czarnuchami podlega jakiejś dyskusji? Że to kwestia wartości? Że tu jest
>> jakiekolwiek pole do dyskusji?
> 
> Niczego nie próbuję ci wmówić.

Więc swoje poematy i rady dotyczące kultury skieruj na właściwe tory, do 
ludzi nazywających innych ludzi czarnuchami.

Pozdrawiam
Piotr

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31853

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2018-08-26 04:46 -0700
Message-ID<2829f13a-1cd7-4e8a-a328-7ecf2ea9be86@googlegroups.com>
In reply to#31851
W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 09:56:17 UTC+2 użytkownik Kviat napisał:
> >>> Nie wiem, czy zdołałeś już to dostrzec w toku tej dyskusji, ale
> >>> Szyk Cech posiada kondycję mentalną, którą psychiatrzy określiliby
> >>> mianem schizofrenii.
> >>
> >> To niech idzie do lekarza, a nie syfi rasizmem na grupach dyskusyjnych.
> >> Jemu wolno wrzucać kretyńskie teksy o czarnuchach, a mi wolno na to
> >> zareagować.
> > 
> > Oczywiście. I mnie wolno zareagować na Twoją reakcję.
> > Tym bardziej, że Twoja reakcja na owo zdarzenie (rasistowską wypowiedź)
> > wydaje się być całkowicie głucha na kontekst tego zdarzenia.
> 
> Czyli każdy wariat, psychol czy fanatyk jest usprawiedliwiony, tak?
> Jest rasistą, bo ma zaburzenia psychiczne i trzeba się ładnie uśmiechać 
> żeby go przypadkiem nie urazić?

Nie.
I nie chodzi o ładne uśmiechanie się i o nie urażanie nikogo.
Z pragmatycznego punktu widzenia chodzi przede wszystkim o zbadanie
źródeł przekonań.

> Czyli w zasadzie, to trzeba do każdego rasisty się uśmiechać i pozwolić 
> żeby syf wrzucał na grupę, albo dać się opluć w tramwaju, czy dać 
> okładać bejsbolem pod uczelnią, bo przecież nie wiadomo czy to nie chory 
> psychicznie i trzeba rozważyć kontekst...
> 
> Nie kupuję takiej "logiki".
> 
> https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,rasistowski-atak-na-studenta-z-indii-brbil-w-twarz-w-glowe-wyzywal,239296.html
> 
> "Mężczyzna zachował się bardzo agresywnie, bez żadnego powodu zaatakował 
> siedzącego w autobusie obywatela Indii. Były to uderzenia w głowę, w 
> twarz i po całym ciele, a także wyzwiska - opisuje policjantka."
> 
> https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/trojmiasto/rasistowski-atak-na-studenta-z-indii-w-gdansku/f1lqc8n
> 
> "zaczepiło go i rozpyliło mu przed oczami gaz, po czym od razu uciekło"
> 
> Tego jest zatrzęsienie, a Ty mi wyskakujesz z jakimś poematem, że byłem 
> niemiły dla rasisty.
> Nie wiem, czy mam się śmiać, czy płakać.

Może spróbowałbyś rozróżnić kontekst tych zdarzeń.
Jest bardzo duża różnica pomiędzy uderzaniem ludzi w głowę
czy rozpylaniem im gazu przed oczami, a wypisywaniem głupot
na forach.

> > Równie dobrze można się spinać o to, że aktor wcielający się w nazistowskiego
> > żołnierza salutuje "sieg heil".
> 
> Nie. Nie można.

Otóż to. Nie można. Kontekst jest wszystkim.

> >> Nie wiem jaką kondycję mentalną trzeba posiadać, żeby nie zareagować na
> >> rasistowskie teksty, a zareagować na kogoś, kto nazwał rasistę po
> >> imieniu i jeszcze tego rasistę bronić.
> > 
> > Ja Ci nie powiem, bo nie czuję się uprawomocniony do wydawania
> > oceny w tej kwestii. Jednak w mojej optyce rzecz wygląda tak:
> > - Ty złamałeś pewną prostą zasadę komunikacji (szacunek dla rozmówcy),
> > czego nie powinieneś był robić
> 
> Mam mieć szacunek do rasisty?
> Napisz proszę, ze sobie żartujesz...

No to może lepiej Ty mi powiedz, co chcesz osiągnąć, nazywając
kogoś kretynem i sugerując, żeby lepiej sobie stąd poszedł.

Jeśli tak się rzeczywiście stanie, może w końcu trafi na jakąś
grupę osób, które będą bardziej podatne na jego chore ideologie,
i może to będzie miało znacznie gorsze skutki.

Plując na ogień, nie ugasisz pożaru.

> > - Szyk Cech przedstawił swoje poglądy, które - jeśli nawet były
> > konrtowersyjne - zostały przedstawione w sposób nie naruszający
> > zasad komunikacji.
> 
> Nazywanie kogoś czarnuchem nie jest naruszeniem zasad komunikacji!?
> Rasizm nazywasz kontrowersyjnymi poglądami? Kontrowersyjnymi? Gdzie tu 
> jest miejsce na kontrowersje?

Nazywanie kogo czarnuchem? Kto został nazwany czarnuchem?

> > Nie musimy się lubić. Nie musimy się zgadzać ze swoimi poglądami.
> > Ale jeżeli nie będziemy się nawzajem szanować, ani próbować rozumieć
> > źródeł naszych wzajemnych przekonań, nie mamy szans na jakąkolwiek
> > pozytywną zmianę.
> 
> Problemem jest to, że Ty rasizm próbujesz nazywać poglądem i próbujesz 
> przedstawić te "poglądy" jako równoprawne innym i podlegające dyskusji.
> Że to są niby czyjeś przekonania, a czyjeś przekonania, jakiekolwiek by 
> one nie były, z definicji zasługują na szacunek.
> Nie każde przekonania zasługują na szacunek i nie każde podlegają 
> dyskusji. Jednym z nich jest rasizm.

To nie przekonania zasługują na szacunek, tylko ludzie.
I ten elementarny szacunek jest wymagany, żeby w ogóle mogło
dojść do komunikacji.

> >>> Jeżeli racja jest po czyjejś stronie, powinno się dać do niej dojść
> >>> albo na drodze logicznej, albo empirycznej.
> >>
> >> Czyli racja leży po środku i z rasistami trzeba rozmawiać na argumenty, tak?
> >> Kilkanaście lat edukacji, argumentów, powszechny dostęp do wiedzy i
> >> historii (internet) nie spowodował, że rasista przestał być rasistą, a
> >> Ty proponujesz rozmowę z dorosłym człowiekiem, rasistą, na argumenty?
> >> Serio?
> > 
> > Tak, serio.
> 
> Czyli kilkanaście lat edukacji, tysiące argumentów i faktów w 
> podręcznikach, powszechny dostęp do wiedzy i historii nie spowodował, że 
> rasista przestał być rasistą, a Ty chcesz mi powiedzieć, że dzięki 
> rozmowie z Tobą i dzięki Twoim argumentom rasista przestanie być rasistą?
> Kurde, to znaczy, że te Twoje argumenty muszą być naprawdę mocne. 
> Znacznie lepsze od tych w podręcznikach i dokumentach historycznych.
> Pełen szacun. Chętnie je poznam.

W okresie przed drugą wojną światową można było natrafić w podręcznikach
głównego nurtu na "dowody supremacji rasy białej".
Jeżeli Ty uważasz, że wszyscy ludzie czytali te same podręczniki
albo wchodzą na te same strony internetowe, co Ty, to w mojej ocenie
prawdopodobnie jesteś w błędzie.

> > I jeżeli nazywasz Internet "powszechnym dostępem do wiedzy i historii",
> > to naprawdę powinieneś potrenować myślenie krytyczne.
> 
> Wzajemnie.
> Negujesz, że dzięki internetowi masz nieograniczony dostęp do wiedzy i 
> historii? Masz jakiś problem w znalezieniu informacji czym jest rasizm i 
> jakie są jego skutki?

Dzięki internetowi mam nieograniczony dostęp do informacji.
Odsianie tego, co jest wiedzą, od tego, co jest "post-prawdą",
wymaga już pewnych nawyków i intelektualnego wysiłku.

> > Określenie
> > "post-truth" jest pokłosiem Internetu.
> 
> Jakoś Twoje myślenie krytyczne nie przeszkadza Ci w odróżnieniu syfu od 
> rzetelnej wiedzy.

To właśnie myślenie krytyczne pozwala na odróżnienie syfu
od rzetelnej wiedzy.

> Co rasiście przeszkadza? Jakich jeszcze argumentów rasista potrzebuje, 
> żeby przestał być rasistą? Jakie nowe, oprócz tych, które już istnieją 
> są wstanie go przekonać?
> Chętnie je poznam.

Wygląda to tak, jakbyś zakładał, że "istnieją argumenty, i że wszyscy rasiści
zapoznają się z tymi argumentami przed podjęciem decyzji, żeby zostać
rasistami". A to nie tak działa. Zazwyczaj rasizm ma podłoże środowiskowe.
Nie wiem, czy tak jest w tym przypadku, ponieważ rozmówca ma kondycję
uznawaną za chorobę psychiczną, której typową cechą jest doszukiwanie się
spisku we wszystkich informacjach głównego nurtu.

> >>> Jeżeli zaś ostatecznie
> >>> miałoby się okazać, że konflikt jest na poziomie wartości, to można
> >>> przynajmniej lepiej sobie te wartości uświadomić.
> >>
> >> Nie ogarniam...
> >> Rasizm dla Ciebie jest jakąś wartością, którą trzeba sobie uświadamiać?
> >> Że to jakiś konflikt na poziomie wartości?
> > 
> > Rasizm nie jest wartością, tylko ideologią.
> > I tylko uświadamiając sobie jej źródła, możemy liczyć na to,
> > że uda się nam ją zdekonstruować.
> 
> Nie rozumiem... Chcesz powiedzieć, że źródła rasizmu nie są znane i 
> dopiero musisz je sobie uświadomić?

Tak. Ale nie chodzi mi o źródła rasizmu na poziomie społecznym
(tzn. skąd się wziął rasizm w Europie), tylko o źródła rasizmu
u danego indywiduum (dlaczego ta akurat osoba ma takie przekonania?
Na jakiej podstawie je u siebie wyrobiła?)

> >> O czym my tu w ogóle rozmawiamy? Próbujesz mi wmówić, że nazywanie ludzi
> >> czarnuchami podlega jakiejś dyskusji? Że to kwestia wartości? Że tu jest
> >> jakiekolwiek pole do dyskusji?
> > 
> > Niczego nie próbuję ci wmówić.
> 
> Więc swoje poematy i rady dotyczące kultury skieruj na właściwe tory, do 
> ludzi nazywających innych ludzi czarnuchami.

Do nich również są skierowane.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31854

FromKviat
Date2018-08-26 14:29 +0200
Message-ID<5b829d24$0$606$65785112@news.neostrada.pl>
In reply to#31853
W dniu 2018-08-26 o 13:46, godek.maciek@gmail.com pisze:
> W dniu niedziela, 26 sierpnia 2018 09:56:17 UTC+2 użytkownik Kviat napisał:

>> Mam mieć szacunek do rasisty?
>> Napisz proszę, ze sobie żartujesz...
> 
> No to może lepiej Ty mi powiedz, co chcesz osiągnąć, nazywając
> kogoś kretynem i sugerując, żeby lepiej sobie stąd poszedł.

Nie kogoś, lecz konkretnego rasistę.
A osiągnąć chciałem to, żeby sobie poszedł z grupy dotyczącej 
programowania i uświadomić mu bardzo dosadnie, że jego kretyńskie 
rasistowskie teksty nie są tu tolerowane.
Ale jak teraz widzę, nie przez wszystkich. To bardzo niepokojące, że 
świat się tak stacza, że ludzie już nawet na rasizm nie reagują, a wręcz 
rasistę bronią i próbują go usprawiedliwiać dorabiając jakąś 
pseudofilozofię, że wobec rasisty trzeba być grzecznym i jak dziecku 
cierpliwie tłumaczyć, że jest be.
Oj oj faszysto... jaki ty niedobry chłopiec...
Żenujące.

> Jeśli tak się rzeczywiście stanie, może w końcu trafi na jakąś
> grupę osób, które będą bardziej podatne na jego chore ideologie,
> i może to będzie miało znacznie gorsze skutki.

Masz jakąś misję czy co?
Chcesz się bawić w edukację rasisty na grupie programistycznej, żeby 
przypadkiem nie poszedł gdzie indziej?
No bez jaj...

> Plując na ogień, nie ugasisz pożaru.

To się zajmij pożarem.
Ale nie oczekuj ode mnie, że będę się bawił i pieścił z faszystą na 
grupie dyskusyjnej o programowaniu.

>>> - Szyk Cech przedstawił swoje poglądy, które - jeśli nawet były
>>> konrtowersyjne - zostały przedstawione w sposób nie naruszający
>>> zasad komunikacji.
>>
>> Nazywanie kogoś czarnuchem nie jest naruszeniem zasad komunikacji!?
>> Rasizm nazywasz kontrowersyjnymi poglądami? Kontrowersyjnymi? Gdzie tu
>> jest miejsce na kontrowersje?
> 
> Nazywanie kogo czarnuchem? Kto został nazwany czarnuchem?

Słoń Trąbalski. Bo zazwyczaj rasiści czarnuchami nazywają słonie.
A elitarnym gronem rasy białej nazywają niedźwiedzie polarne.

Zaczynam się zastanawiać, z kim ja dyskutuję?

> Wygląda to tak, jakbyś zakładał, że "istnieją argumenty,

Bo istnieją.
Nie istnieją? W podręcznikach kłamią, a dokumenty o działalności 
rasistów są sfałszowane? Ale mnie oszukali!

> i że wszyscy rasiści
> zapoznają się z tymi argumentami przed podjęciem decyzji, żeby zostać
> rasistami". A to nie tak działa.

Serio?
Faktycznie. Masz rację. Grupa dotycząca programowania służy do grzecznej 
polemiki z faszystą, uzupełniania jego braków w podstawowej edukacji i 
przedstawiania mu argumentów.
Powodzenia.

Z mojej strony EOT.

Pozdrawiam
Piotr

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31855

FromKviat
Date2018-08-26 14:44 +0200
Message-ID<5b82a0ac$0$608$65785112@news.neostrada.pl>
In reply to#31854
W dniu 2018-08-26 o 14:29, Kviat pisze:

> Oj oj faszysto... 

rasisto miało być oczywiście
Ale jakoś nie mam poczucia winy przez taką pomyłkę.

> jaki ty niedobry chłopiec...
> Żenujące.

Pozdrawiam
Piotr

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31840

Fromqueequeg@trust.no1 (Queequeg)
Date2018-08-25 20:29 +0000
Message-ID<69848d02-65ba-4d1d-afec-bddce19c3bbd@trust.no1>
In reply to#31829
Kviat wrote:

> Jakoś "może być czarnuchem" niespecjalnie cię wzruszyło i nie 
> zareagowałeś, ale nazwanie po imieniu kretyna kretynem już tak.

Jeśli ktoś w tej dyskusji jest kretynem to obstawiałbym fira. Szyk jest po 
prostu cholernie chory.

-- 
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31846

FromAK <nobody@nowhere.net>
Date2018-08-25 23:15 +0200
Message-ID<plsgtq$1sph$1@gioia.aioe.org>
In reply to#31840
On 2018-08-25 22:29, Queequeg wrote:
> Kviat wrote:
> 
>> Jakoś "może być czarnuchem" niespecjalnie cię wzruszyło i nie
>> zareagowałeś, ale nazwanie po imieniu kretyna kretynem już tak.
> 
> Jeśli ktoś w tej dyskusji jest kretynem to obstawiałbym fira. Szyk jest po
> prostu cholernie chory.

IMHO jeden i drugi jest cholernie chory (i to nie na żadną boreliozę czy
inne candida crusei...)

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31857

Fromqueequeg@trust.no1 (Queequeg)
Date2018-08-26 17:06 +0000
Message-ID<902cb93c-7d65-4dbf-befc-5b75c8f8671c@trust.no1>
In reply to#31846
AK <nobody@nowhere.net> wrote:

>>> Jakoś "może być czarnuchem" niespecjalnie cię wzruszyło i nie
>>> zareagowałeś, ale nazwanie po imieniu kretyna kretynem już tak.
>> 
>> Jeśli ktoś w tej dyskusji jest kretynem to obstawiałbym fira. Szyk jest po
>> prostu cholernie chory.
> 
> IMHO jeden i drugi jest cholernie chory (i to nie na żadną boreliozę czy
> inne candida crusei...)

W sumie masz rację... choć jedno nie wyklucza drugiego. Nie tylko wybitne 
jednostki zapadają na choroby psychiczne.

Szyk, na przykład, jest oderwany od rzeczywistości ale nie można 
powiedzieć, że jest kretynem. Fir... cóż.

Zajrzyj na comp.lang.c, poczytaj posty osobnika Rick C. Hodgin. Facet jest 
cholernie inteligentny i rozsądny do momentu, w którym pojawia się temat 
religii (lub, jak w większości przypadków, on go wplata w posty).

-- 
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31862

Fromszykcech@gmail.com
Date2018-08-26 20:27 -0700
Message-ID<62e433cb-115b-4525-af79-ce2191a65b5c@googlegroups.com>
In reply to#31857
> Szyk, na przykład, jest oderwany od rzeczywistości

Czemu tak piszesz?!? Masz lepsze info?!? To się nim podziel i dopowiednio uargumentuj! Bo bez uzasadnienia jest to czyste krytykanctwo!

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31863

Fromfir <profesor.fir@gmail.com>
Date2018-08-27 00:10 -0700
Message-ID<a4c26417-040d-4320-bbf0-5503347dd40d@googlegroups.com>
In reply to#31862
W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 05:27:40 UTC+2 użytkownik szyk...@gmail.com napisał:
> > Szyk, na przykład, jest oderwany od rzeczywistości
> 
> Czemu tak piszesz?!? Masz lepsze info?!? To się nim podziel i dopowiednio uargumentuj! Bo bez uzasadnienia jest to czyste krytykanctwo!

ten baran na q to ewidentny cham i prostak, tacy żyja na swoim 'planie' 

moim zdaniem ci ktorzy wchodzą w jakiekolwiek relacje z takimi prostaczkami (jak, np godek) powinni 
sie zastanowicczy (np w swietle dyscyplinarnej filozofii szyka) jest to wogole czyn moralny

odpowiez jest chyba dosyc jasna ;<

wogoloe w zyciu czynimy wiele czynów 
niemoralnych np ogladnie programu z magdą
gessler wydaje mi sie dla przykladu tez niemoralne (warto by sie zastanowic dlaczego* bo zrozumienie tego i uogolnienie mogloby na stale pomóc w takim moralnym improvemencie)

(*pewnie dlatego ze wspieranie baranizmu jest zakazane)

nie chcialby kolega poopowiadac jeszcze czegos ciekawego? albo mzoe kolega ma jakis namiar itp, moge sie odezwac i dac namiary na inne forum, wtedy mozn bedzi uniknac wspomagania niemoralnosci

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31864

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2018-08-27 01:16 -0700
Message-ID<0053fbd5-5319-414e-9974-ebd7e0322848@googlegroups.com>
In reply to#31863
W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 09:10:30 UTC+2 użytkownik fir napisał:
> W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 05:27:40 UTC+2 użytkownik szyk...@gmail.com napisał:
> > > Szyk, na przykład, jest oderwany od rzeczywistości
> > 
> > Czemu tak piszesz?!? Masz lepsze info?!? To się nim podziel i dopowiednio uargumentuj! Bo bez uzasadnienia jest to czyste krytykanctwo!
> 
> ten baran na q to ewidentny cham i prostak, tacy żyja na swoim 'planie' 
> 
> moim zdaniem ci ktorzy wchodzą w jakiekolwiek relacje z takimi prostaczkami (jak, np godek) powinni 
> sie zastanowicczy (np w swietle dyscyplinarnej filozofii szyka) jest to wogole czyn moralny

Moim zdaniem nazywając ludzi baranami, chamami i prostakami
nie osiągniesz nic dobrego.

Jeżeli zaś idzie o to, dlaczego ludzie piszą, że Szyk jest "oderwany
od rzeczywistości", to zasadniczo ludziom dużo łatwiej jest się zamykać
w zinstytucjonalizowanych strukturach, niż wpuszczać chaos do swojego
życia (bo chaos budzi strach).

Dlatego łatwiej jest sobie zbudować narrację o tym, że ktoś jest
"niepoczytalnym wariatem, którego powinno się zamknąć w psychiatryku",
niż mierzyć się ze złożonością rzeczywistości.

Mam koleżankę, u której również zdiagnozowano schizofrenię.
Żaliła się, że kosmici wciąż się z niej śmieją, i że kiedy nie patrzy,
to za jej plecami domy skradają się na palcach. Ona również
wspominała coś o nadejściu sądnego dnia, oraz o swoich poprzednich
życiach (jedna z jej śmierci przytrafiła się w trakcie naszej znajomości)

Koleżanka była kilkukrotnie poddawana terapii lekami. Wyglądało
na to, że leki w istocie usuwały "niepokojące obiawy", ale również
usuwały jakąkolwiek chęć do życia i działania.

Przy tej okazji dowiedziałem się, że psychiatrzy i farmakolodzy nie mają
pojęcia, jak te leki działają. To jest naprawdę czystej wody szamanizm.
Tzn. funkcjonuje to na takiej zasadzie, że się eksperymentuje z różnymi
substancjami, i w tym sensie "poszerza się wiedzę z tego zakresu", ale
nikt nie rozumie mechanizmów działania.

(Pominę jeszcze taką kwestię "systemową", że wyglądało na to,
że psychiatra przyjmujący koleżankę na oddział wyglądał na bardzo
ucieszonego, a jego motywacją nie była chęć pomocy człowiekowi,
tylko chęć zrobienia doktoratu)

Ludzie w naszym otoczeniu nie chcieli zaakceptować jej prawdy.
Próbowali przekonać ją, że tego, co ona widzi, nie ma.
Chyba brakowało im wyobraźni do tego, żeby zrozumieć, że jeżeli
oni czegoś nie widzą albo nie słyszą, to ktoś inny nie może tego
zobaczyć ani usłyszeć, i że nawet najmocniejsze argumenty nie działają
w konfrontacji ze świadectwem zmysłów.

Przy tej okazji zastanawialiśmy się nad tym, jak odróżnić rzeczywistość
od halucynacji. Zainspirowani lekturą Berkeleya wymyśliliśmy takie kryterium,
że jeżeli słychać głos, ale nie widać osoby, która mówi, to żeby raczej
uznawać to za halucynacje. Podobnie, jeżeli można coś zobaczyć, ale nie
można tego dotknąć.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31866

Fromqueequeg@trust.no1 (Queequeg)
Date2018-08-27 08:43 +0000
Message-ID<060386f1-5ed6-4ed7-b9b2-029c2cf1b308@trust.no1>
In reply to#31864
godek.maciek@gmail.com wrote:

> Moim zdaniem nazywając ludzi baranami, chamami i prostakami nie 
> osiągniesz nic dobrego.

Wielu próbowało dyskutować z Tomkiem (Firem), ale nikomu nie udało się 
przemówić mu do rozsądku.

> Jeżeli zaś idzie o to, dlaczego ludzie piszą, że Szyk jest "oderwany
> od rzeczywistości", to zasadniczo ludziom dużo łatwiej jest się zamykać
> w zinstytucjonalizowanych strukturach, niż wpuszczać chaos do swojego
> życia (bo chaos budzi strach).

Samo pojęcie rzeczywistości jest bardzo złożone a sposób, w jaki tę 
rzeczywistość postrzegamy, jest bardzo ciekawy (tak naprawdę tworzymy 
sobie w głowie obraz rzeczywistości, korygując go tym, co odbieramy 
naszymi zmysłami), natomiast moim zdaniem obiektywna rzeczywistość jest 
jedna.

Skąd wiem, że to ja postrzegam rzeczywistość prawidłowo a nie Szyk? To też 
jest dobre pytanie i nie wiem, czy ktokolwiek może być tego w 100% pewien. 
Jakimś wskaźnikiem jest obserwacja otoczenia. Większość ludzi z mojego 
otoczenia postrzega rzeczywistość tak, jak ja. Nie komunikują się z UFO. 
Stąd wnoszę, że to Szyk widzi rzeczy, których w naszej rzeczywistości nie 
ma. Jego rzeczywistość jest inna niż rzeczywistość, którą ja uznaję za 
prawdziwą.

Sama schizofrenia jest fascynującą, choć smutną chorobą. Schizofrenia 
zbliża nas do zrozumienia, w jaki sposób tworzymy w głowie obraz 
rzeczywistości.

Jeszcze bardziej fascynujące jest to, że niektóre objawy FRS 
("Schneiderian first-rank symptoms") są obecne chociażby w zaburzeniach 
pochodnych traumie (mowa o strukturalnej dysocjacji tożsamości na którymś 
z trzech wyróżnionych poziomów).

> Dlatego łatwiej jest sobie zbudować narrację o tym, że ktoś jest
> "niepoczytalnym wariatem, którego powinno się zamknąć w psychiatryku",
> niż mierzyć się ze złożonością rzeczywistości.

Wiadomo że rzeczywistość choroby jest dużo bardziej złożona niż to się 
wydaje. Nie uważam też, że Szyka powinno się zamknąć w psychiatryku. Nie 
zagraża ani sobie ani swojemu otoczeniu.

> Mam koleżankę, u której również zdiagnozowano schizofrenię.
> Żaliła się, że kosmici wciąż się z niej śmieją, i że kiedy nie patrzy,
> to za jej plecami domy skradają się na palcach. Ona również
> wspominała coś o nadejściu sądnego dnia, oraz o swoich poprzednich
> życiach (jedna z jej śmierci przytrafiła się w trakcie naszej znajomości)

Jak wyglądała taka jej śmierć?

> Koleżanka była kilkukrotnie poddawana terapii lekami. Wyglądało
> na to, że leki w istocie usuwały "niepokojące obiawy", ale również
> usuwały jakąkolwiek chęć do życia i działania.

Tak niestety działają leki przeciwpsychotyczne. Znam osobę, która z tego 
powodu przestała je brać. Twierdziła, że zabijają jej duszę. Urojenia 
oczywiście wróciły.

Jeszcze osobną sprawą jest to, że w przypadku objawów FRS wynikających z 
dysocjacji strukturalnej (a nie ze schizofrenii) leki przeciwpsychotyczne 
tylko pogarszają objawy. W takich przypadkach z kolei skuteczna jest 
psychoterapia. Temat zbadał i opisał Onno van der Hart w książce "The 
Haunted Self". Warto przeczytać dla poszerzenia horyzontów, choć nie jest 
to łatwa lektura (to podręcznik dla psychoterapeutów).

> Przy tej okazji dowiedziałem się, że psychiatrzy i farmakolodzy nie mają
> pojęcia, jak te leki działają. To jest naprawdę czystej wody szamanizm.
> Tzn. funkcjonuje to na takiej zasadzie, że się eksperymentuje z różnymi
> substancjami, i w tym sensie "poszerza się wiedzę z tego zakresu", ale
> nikt nie rozumie mechanizmów działania.

Problem polega na tym, że w przypadku schizofrenii obecnie nie mamy 
dostępnego praktycznie nic innego.

> (Pominę jeszcze taką kwestię "systemową", że wyglądało na to,
> że psychiatra przyjmujący koleżankę na oddział wyglądał na bardzo
> ucieszonego, a jego motywacją nie była chęć pomocy człowiekowi,
> tylko chęć zrobienia doktoratu)

To jeszcze osobna kwestia. Leczenie w szpitalach psychiatrycznych w Polsce 
pozostawia wiele do życzenia.

> Ludzie w naszym otoczeniu nie chcieli zaakceptować jej prawdy. Próbowali 
> przekonać ją, że tego, co ona widzi, nie ma. Chyba brakowało im 
> wyobraźni do tego, żeby zrozumieć, że jeżeli oni czegoś nie widzą albo 
> nie słyszą, to ktoś inny nie może tego zobaczyć ani usłyszeć, i że nawet 
> najmocniejsze argumenty nie działają w konfrontacji ze świadectwem 
> zmysłów.

Na tym niestety polega ta choroba. Ludzie nie wiedzą, jak rozmawiać ze 
schizofrenikami. Ja też nie wiem, jak z nimi rozmawiać. Podpytałem Szyka 
o kilka rzeczy, które mnie ciekawiły, ale tak naprawdę... to wszystko.

To, co mówisz, ma sens, bo ci ludzie doświadczają swojej rzeczywistości 
równie silnie jak my i nie dogadamy się z nimi negując tę rzeczywistość. 
Pytanie czy można się dogadać samemu doświadczając rzeczywistości inaczej.

> Przy tej okazji zastanawialiśmy się nad tym, jak odróżnić rzeczywistość
> od halucynacji. Zainspirowani lekturą Berkeleya wymyśliliśmy takie kryterium,
> że jeżeli słychać głos, ale nie widać osoby, która mówi, to żeby raczej
> uznawać to za halucynacje. Podobnie, jeżeli można coś zobaczyć, ale nie
> można tego dotknąć.

Masz krytyczne podejście do rzeczywistości, zastanawiasz się nad tym, czy 
ona jest prawdziwa. Pytanie czy schizofrenicy również takie mają.

Znam lekki przypadek, który miał. Te ciężkie... cóż, wątpię.

No i tak jak mówiłem, halucynacje słuchowe i wzrokowe również są obecne w 
strukturalnej dysocjacji tożsamości. Na przykład głosy. To są głosy 
oddzielonych / niezintegrowanych części tożsamości, tych części, które 
oddzieliły się od reszty tożsamości na skutek traumy (lub nigdy nie 
zostały z nią zintegrowane, bo trauma zdarzyła się zbyt wcześnie). Próby 
ich uciszenia lekami przeciwpsychotycznymi sprawiają jedynie, że te głosy 
są głośniejsze i bardziej agresywne.

Brzmi to trochę jak kolejny pogląd z kategorii kontaktów z UFO ale tak 
naprawdę ma sens. Jest to dobrze opisane we wspomnianej książce (samo 
czytanie o tym, co składa się na naszą tożsamość i jak ona się tworzy, 
było dla mnie fascynujące), ta strona też zawiera trochę informacji: 
http://did-research.org/

-- 
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31869

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2018-08-27 02:33 -0700
Message-ID<90eca460-55e2-43fd-856a-a621176d6194@googlegroups.com>
In reply to#31866
W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 10:43:48 UTC+2 użytkownik Queequeg napisał:

> > Moim zdaniem nazywając ludzi baranami, chamami i prostakami nie 
> > osiągniesz nic dobrego.
> 
> Wielu próbowało dyskutować z Tomkiem (Firem), ale nikomu nie udało się 
> przemówić mu do rozsądku.

Wielokrotnie zdarzało mi się z nim dyskutować, zaś poziom rozmów
z nim był dużo wyższy od poziomu "dyskusji", jakie przeprowadzałem na
tej grupe i na pl.comp.lang.c z wieloma innymi osobami.

Nie chcę sie wdawać w szczegóły ani wymieniać "wielu innych osób"
po imieniu, bo nie widzę w tym żadnego pożytku (archiwa są publicznie
dostępne i mniemam, że każdy dysponuje swoją władzą sądzenia).

Z moich obserwacji wynika, że Fir szanuje osoby, które jego szanują,
i nie szanuje osób, które jego nie szanują. Wydaje mi się to całkiem
uczciwe. Jest też bardziej otwarty intelektualnie od każdej innej
osoby, jaką spotkałem na tych grupach.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31871

Fromqueequeg@trust.no1 (Queequeg)
Date2018-08-27 10:55 +0000
Message-ID<c54aa11b-010c-4a9b-a591-6832b4e78f34@trust.no1>
In reply to#31869
godek.maciek@gmail.com wrote:

> Wielokrotnie zdarzało mi się z nim dyskutować, zaś poziom rozmów
> z nim był dużo wyższy od poziomu "dyskusji", jakie przeprowadzałem na
> tej grupe i na pl.comp.lang.c z wieloma innymi osobami.

No cóż... to ciekawe. Moim zdaniem Fir nie reprezentuje sobą żadnego 
poziomu. Nie ma ani wiedzy programistycznej ani chęci, żeby tę wiedzę 
zdobyć.

Z drugiej strony z chęcią przeczytałbym posty o których mówisz, że były 
na poziomie. Pamiętasz może, w których to było wątkach? Może się mylę.

> Z moich obserwacji wynika, że Fir szanuje osoby, które jego szanują, 
> i nie szanuje osób, które jego nie szanują. Wydaje mi się to całkiem 
> uczciwe.

Wiele osób go szanowało. Ja też próbowałem. W momencie, kiedy leci na 
Ciebie stek bluzgów, przestajesz kogoś szanować.

> Jest też bardziej otwarty intelektualnie od każdej innej osoby, jaką 
> spotkałem na tych grupach.

Otwarty na co? Na teorie Szyka na temat kosmitów?

Moim zdaniem jest ostatnią osobą, o której można powiedzieć, że jest 
otwarta na wiedzę lub na merytoryczną dyskusję. Udowodnił to wiele razy.

Fir od jakiegoś czasu udziela się łamaną angielszczyzną na grupie 
comp.lang.c, przy czym większość stałych bywalców, reprezentujących sobą 
dużo wyższy poziom od niego, ma go w filtrach obok innych oszołomów i 
trolli i to bynajmniej nie z powodu jego bardzo niskiego poziomu 
językowego.

-- 
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31878

Fromfir <profesor.fir@gmail.com>
Date2018-08-27 06:48 -0700
Message-ID<452fd2f2-886d-4233-a7ce-f0d3cb278a27@googlegroups.com>
In reply to#31869
W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 11:33:43 UTC+2 użytkownik godek....@gmail.com napisał:
> 
> Z moich obserwacji wynika, że Fir szanuje osoby, które jego szanują,
> i nie szanuje osób, które jego nie szanują. Wydaje mi się to całkiem
> uczciwe. Jest też bardziej otwarty intelektualnie od każdej innej
> osoby, jaką spotkałem na tych grupach.

szczerze mowiac to tak nie jest... ogolnie problemem kolegi jest toz e mylnie zaklada ze rozmawia z ludzmi ktorzy sa na jakims poziomie nie wiem powiedzmy porownywalnym do ucznia dobrego
liceum (takiego nastawionego na zdobywanie wiedzy)

niessty tak nie jest tutejsze 
talatajstwo raczej przypomina bohaterów serialu o kiepskich (ktory tez pewnie 
oglądają) sa to typowe matoly mowiac w skrocie

jest to smutne ale nie da sie zaprzeczyc faktom, a fakty nieststy widac

jesli kolega uswiadomi sobie to i bedzie nadal takim laskawym opiekunem dresiarstwa to kolega ma chyaba cos gorzej z głowa niz szyk

i to jest dla mnie tez swoja droga problem, jesli kolega sie tu troche nie podciągnie to tez bede musial kolege wywalic z listy rozmówców bo robi sie troche zbyt przymulascie

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31880

Fromqueequeg@trust.no1 (Queequeg)
Date2018-08-27 13:52 +0000
Message-ID<58f569b5-a340-4900-aa21-a4bb434940a6@trust.no1>
In reply to#31878
fir <profesor.fir@gmail.com> wrote:

> i to jest dla mnie tez swoja droga problem, jesli kolega sie tu troche 
> nie podciągnie to tez bede musial kolege wywalic z listy rozmówców bo 
> robi sie troche zbyt przymulascie

Uważaj, Maciek. Spadniesz z listy godnych rozmówców!

-- 
https://www.youtube.com/watch?v=9lSzL1DqQn0

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31881

Fromfir <profesor.fir@gmail.com>
Date2018-08-27 06:54 -0700
Message-ID<3fc4545f-0ed6-41d3-9980-3f066579bf05@googlegroups.com>
In reply to#31878
W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 15:48:35 UTC+2 użytkownik fir napisał:
> W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 11:33:43 UTC+2 użytkownik godek....@gmail.com napisał:
> > 
> > Z moich obserwacji wynika, że Fir szanuje osoby, które jego szanują,
> > i nie szanuje osób, które jego nie szanują. Wydaje mi się to całkiem
> > uczciwe. Jest też bardziej otwarty intelektualnie od każdej innej
> > osoby, jaką spotkałem na tych grupach.
> 
> szczerze mowiac to tak nie jest... ogolnie problemem kolegi jest toz e mylnie zaklada ze rozmawia z ludzmi ktorzy sa na jakims poziomie nie wiem powiedzmy porownywalnym do ucznia dobrego
> liceum (takiego nastawionego na zdobywanie wiedzy)
> 
> niessty tak nie jest tutejsze 
> talatajstwo raczej przypomina bohaterów serialu o kiepskich (ktory tez pewnie 
> oglądają) sa to typowe matoly mowiac w skrocie
> 
> jest to smutne ale nie da sie zaprzeczyc faktom, a fakty nieststy widac
> 
> jesli kolega uswiadomi sobie to i bedzie nadal takim laskawym opiekunem dresiarstwa to kolega ma chyaba cos gorzej z głowa niz szyk
> 
> i to jest dla mnie tez swoja droga problem, jesli kolega sie tu troche nie podciągnie to tez bede musial kolege wywalic z listy rozmówców bo robi sie troche zbyt przymulascie

ps nie twierdze ze szyk ma tak bardzo cos zle z glową, (pewnymi swoimi wgladami nprawde mi zaimponowal szkoda ze nei che wiecej opowiedziec bo to bylo naprawde ciekawe ) bardziej chodzilo mi o kolegi wlasna opinie na ten temat... dla mnie wyrozumialosc dla baranow jest ok ale nie 
na grupie z ambicjami akademickimi czy pokrewnymi 

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31883

Fromfir <profesor.fir@gmail.com>
Date2018-08-27 07:18 -0700
Message-ID<aa4c89ad-31a2-478b-b83a-c01e71fc8f44@googlegroups.com>
In reply to#31881
W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 15:54:56 UTC+2 użytkownik fir napisał:
> W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 15:48:35 UTC+2 użytkownik fir napisał:
> > W dniu poniedziałek, 27 sierpnia 2018 11:33:43 UTC+2 użytkownik godek....@gmail.com napisał:
> > > 
> > > Z moich obserwacji wynika, że Fir szanuje osoby, które jego szanują,
> > > i nie szanuje osób, które jego nie szanują. Wydaje mi się to całkiem
> > > uczciwe. Jest też bardziej otwarty intelektualnie od każdej innej
> > > osoby, jaką spotkałem na tych grupach.
> > 
> > szczerze mowiac to tak nie jest... ogolnie problemem kolegi jest toz e mylnie zaklada ze rozmawia z ludzmi ktorzy sa na jakims poziomie nie wiem powiedzmy porownywalnym do ucznia dobrego
> > liceum (takiego nastawionego na zdobywanie wiedzy)
> > 
> > niessty tak nie jest tutejsze 
> > talatajstwo raczej przypomina bohaterów serialu o kiepskich (ktory tez pewnie 
> > oglądają) sa to typowe matoly mowiac w skrocie
> > 
> > jest to smutne ale nie da sie zaprzeczyc faktom, a fakty nieststy widac
> > 
> > jesli kolega uswiadomi sobie to i bedzie nadal takim laskawym opiekunem dresiarstwa to kolega ma chyaba cos gorzej z głowa niz szyk
> > 
> > i to jest dla mnie tez swoja droga problem, jesli kolega sie tu troche nie podciągnie to tez bede musial kolege wywalic z listy rozmówców bo robi sie troche zbyt przymulascie
> 
> ps nie twierdze ze szyk ma tak bardzo cos zle z glową, (pewnymi swoimi wgladami nprawde mi zaimponowal szkoda ze nei che wiecej opowiedziec bo to bylo naprawde ciekawe ) bardziej chodzilo mi o kolegi wlasna opinie na ten temat... dla mnie wyrozumialosc dla baranow jest ok ale nie 
> na grupie z ambicjami akademickimi czy pokrewnymi

poziom dresiarstwa tych matolow jest swoja droga naprawde calkiem spory, troche tak jakby wejsc z normalnego swiata do meliny.. patologia 100%

w miejscach w których ostatnio bywam jest duzo czysciej i na tym poziomie buractwo widac jakos jakby wyjatkowo 'naswietlona' 

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31877

Fromszykcech@gmail.com
Date2018-08-27 06:37 -0700
Message-ID<b031d437-ac4c-47d2-a77e-08462d58f105@googlegroups.com>
In reply to#31866
> Skąd wiem, że to ja postrzegam rzeczywistość prawidłowo a nie Szyk? To też 
> jest dobre pytanie i nie wiem, czy ktokolwiek może być tego w 100% pewien. 
> Jakimś wskaźnikiem jest obserwacja otoczenia. Większość ludzi z mojego 
> otoczenia postrzega rzeczywistość tak, jak ja.

Zdajesz sobie sprawę, że większość ludzi z twojego otoczenia to ćwierć mózgi?!? 60% gospodarstw domowych w Polsze nie ma ani grosza oszczędności - wydają wszystko na pniu. To tylko jeden wskaźnik. Kolejne: ślepa wiara w kler, lekarzy i prawników. Należysz do tej, TFU!!!, elity?!?

> Nie komunikują się z UFO. 
> Stąd wnoszę, że to Szyk widzi rzeczy, których w naszej rzeczywistości nie 
> ma.

Ja już nie mogę!!! A wierzysz w prąd elektryczny?!? w magnetyzm?!? pole elektryczne?!? przepływ informacji?!? magazynowanie danych?!? Tego wszystkiego nie widać i nie udowodnisz mi, że to istnieje! A kopnięcie prądem? Powiem, że użyłeś czarów!

> Jego rzeczywistość jest inna niż rzeczywistość, którą ja uznaję za 
> prawdziwą.

Wiesz co?!? Ja bym się nie zdziwił gdybyś w kolejnym życiu został zwierzęciem. A wiesz dlaczego?!? Bo zwierzęta prowadzą uproszczone życie - a Tobie najwidoczniej taki tryb życia odpowiada.

 
> Sama schizofrenia jest fascynującą, choć smutną chorobą. Schizofrenia 
> zbliża nas do zrozumienia, w jaki sposób tworzymy w głowie obraz 
> rzeczywistości.

Kolejną mądrość chlapnąłeś! Schizofrenia to: podsycanie błędnych poglądów przez Ufo za karę za jakieś grubsze zboczenia i brak pracy. W końcowym stadium każdego "epizodu" Ufo doprowadza do ostrego konfliktu z otoczeniem (na bazie wypracowanych urojeń). To kończy się szpitalem. I jeśli nie nastąpi poprawa zachowania i jednocześnie ktoś odstawi leki Szaraki robią kolejny "epizod" i tak w kółko aż "pacjent" albo zmądrzeje albo będzie stale brał leki. Bo warunkiem wyjścia z psychiatryka jest zgoda na leczenie w domu (bez tego każdego trzymają w tych więzieniach nawet jak nie ma żadnych objawów).

> Wiadomo że rzeczywistość choroby jest dużo bardziej złożona niż to się 
> wydaje. Nie uważam też, że Szyka powinno się zamknąć w psychiatryku. Nie 
> zagraża ani sobie ani swojemu otoczeniu.

Dzięki! Tylko umyka Ci pewien drobiazg: ja nawołuję do jak największej pracy i dyscypliny podczas gdy w chorobie ludzie mają typowo tzw. "objawy negatywne" - czyli brak zainteresowania czymkolwiek. Choć też wyróżnia się "objawy pozytywne" czyli manie. Jednak "praca udarowa" (czyli do utraty sił) powinna być wyłączona z manii z tego powodu, że kontynuowana przez odpowiednio długi czas prowadzi do stanu prawdziwej szczęśliwości (jest to boska nagroda za pracę - bo Bóg oczekuje ciężkiej pracy i nagradza zdecydowanych ciężko pracować). Tego psychiatrzy nie rozumieją i to kolejny kamyczek do ich ogródka.
 
> Jeszcze osobną sprawą jest to, że w przypadku objawów FRS wynikających z 
> dysocjacji strukturalnej (a nie ze schizofrenii) leki przeciwpsychotyczne 
> tylko pogarszają objawy. W takich przypadkach z kolei skuteczna jest 
> psychoterapia. Temat zbadał i opisał Onno van der Hart w książce "The 
> Haunted Self". Warto przeczytać dla poszerzenia horyzontów, choć nie jest 
> to łatwa lektura (to podręcznik dla psychoterapeutów).

Ta... Debil co nie wie jak działa najprostszy układ cyfrowy (nawet nie komputer) powie Ci jak żyć i co jest prawdą a co urojeniem - tylko dla tego, żę jemu więcej można po studiach (są jakieś nie jasne ulgi dla takich ludzi - tz. Ufo traktuje ich ulgowo) i że ma pracę (kit, że gówno wartą i nić w życiu nie zrobi snesownego (mając pracę też więcej człowiekowi wolno).
 
> > Przy tej okazji dowiedziałem się, że psychiatrzy i farmakolodzy nie mają
> > pojęcia, jak te leki działają. To jest naprawdę czystej wody szamanizm.
> > Tzn. funkcjonuje to na takiej zasadzie, że się eksperymentuje z różnymi
> > substancjami, i w tym sensie "poszerza się wiedzę z tego zakresu", ale
> > nikt nie rozumie mechanizmów działania.
> 
> Problem polega na tym, że w przypadku schizofrenii obecnie nie mamy 
> dostępnego praktycznie nic innego.

Tu się zgodzę: jak ktoś jest debilem, to są 2 opcje:
* szpital i przymusowe leczenie
* leczenie domowe (dobrowolne)
Dla debili nic innego raczej się nie wymyśli. Bo to co mówię o samo poprawie i sens pracy ich nie obchodzi.
 
> No i tak jak mówiłem, halucynacje słuchowe i wzrokowe również są obecne w 
> strukturalnej dysocjacji tożsamości. Na przykład głosy. To są głosy 
> oddzielonych / niezintegrowanych części tożsamości, tych części, które 
> oddzieliły się od reszty tożsamości na skutek traumy (lub nigdy nie 
> zostały z nią zintegrowane, bo trauma zdarzyła się zbyt wcześnie). Próby 
> ich uciszenia lekami przeciwpsychotycznymi sprawiają jedynie, że te głosy 
> są głośniejsze i bardziej agresywne.

Ty to masz jazdy!!! To wyssane z palca brednie nie do przyjęcia dla żadnego inżyniera!!! Ja Ci mówię: są miniaturowe implanty wszczepiane w lewą skroń i w nogę między kolenem a kostką. One mają za zadanie: podsłuchiwać najdrobniejsze przejawy intelektualnej aktywności (twój intelekt), indukować sztuczne uczucia, sterować ciałem, indukować choroby, leczyć (to w ostateczności za moralne postępowanie), maskować telepatycznie widoczność nosiciela (tak by inne cywilizacje go nie podglądały), zakłócać słyszenie myśli, zakłócać wyobraźnię i wiele innych funkcji. Te implanty mogą służyć jako głośniczek telepatyczny - wtedy słyszysz głosy. SĄ TEŻ STALE PODŁĄCZONE (telepatycznie) DO OŚRODKA WZROKU - tak że nadzorca ciągle widzi to co Ty, ORAZ: MOŻE CI W DOWOLNEJ CHWILI WRZUCIĆ DOWOLNY OBRAZEK LUB FILM DO OŚRODKA WZROKU - tak że będziesz widział to czego nie ma. Nie wierzysz?!? To wspomnij sobie swój ostatni sen - to był w całości materiał z Ufolskich komputerów wysterowanych na twój ośrodek wzroku.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


Page 4 of 6 — ← Prev page 1 2 3 [4] 5 6  Next page →

Back to top | Article view | pl.comp.programming


csiph-web