Groups | Search | Server Info | Keyboard shortcuts | Login | Register [http] [https] [nntp] [nntps]


Groups > pl.comp.programming > #32578 > unrolled thread

O Mathematice

Started bygodek.maciek@gmail.com
First post2019-06-10 07:37 -0700
Last post2019-07-03 06:31 +0200
Articles 20 on this page of 45 — 5 participants

Back to article view | Back to pl.comp.programming


Contents

  O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2019-06-10 07:37 -0700
    Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-14 13:25 -0700
      Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2019-06-15 14:25 -0700
        Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-15 15:00 -0700
          Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2019-06-16 13:14 -0700
            Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-16 14:11 -0700
              Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2019-06-19 00:47 -0700
                Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-19 15:12 -0700
                  Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2019-06-20 02:05 -0700
                    Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-20 11:33 -0700
                      Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2019-06-20 16:37 -0700
                        Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-21 08:02 -0700
                          Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2019-06-25 15:24 -0700
                            Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-26 01:50 -0700
                              Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2020-06-22 03:59 -0700
                                Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2020-06-22 11:33 -0700
                                  Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2020-06-22 22:49 -0700
                                    Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2020-06-23 12:15 -0700
                                      Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2020-06-23 13:05 -0700
                                        Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2020-06-23 13:42 -0700
                                          Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2020-06-23 21:55 -0700
                                            Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2020-06-24 12:06 -0700
                                              Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2020-06-25 12:44 -0700
                                                Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2020-06-25 13:50 -0700
                                                  Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2020-06-25 14:10 -0700
                                                    Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2020-06-26 12:01 -0700
                                                      Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2020-06-26 23:52 -0700
                  Re: O Mathematice Mateusz Viste <mateusz@wont.tell> - 2019-06-20 09:38 +0000
                    Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-20 10:56 -0700
                  Re: O Mathematice dantes <dantes@qmail.com> - 2019-06-27 09:48 +0200
                    Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-28 00:16 -0700
                      Re: O Mathematice dantes <dantes@qmail.com> - 2019-06-28 20:24 +0200
                        Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-28 12:16 -0700
                          Re: O Mathematice dantes <dantes@qmail.com> - 2019-06-29 08:37 +0200
                            Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-29 06:28 -0700
                              Re: O Mathematice dantes <dantes@qmail.com> - 2019-06-30 08:18 +0200
                                Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-06-30 11:03 -0700
                                  Re: O Mathematice dantes <dantes@qmail.com> - 2019-06-30 21:49 +0200
                                    Re: O Mathematice JDX <jdx@onet.pl> - 2019-07-01 06:34 +0200
                                      Re: O Mathematice dantes <dantes@qmail.com> - 2019-07-01 08:15 +0200
                                    Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-07-01 06:07 -0700
                                      Re: O Mathematice godek.maciek@gmail.com - 2019-07-01 10:22 -0700
                                      Re: O Mathematice dantes <dantes@qmail.com> - 2019-07-02 08:03 +0200
                                        Re: O Mathematice Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2019-07-02 00:24 -0700
                                          Re: O Mathematice dantes <dantes@qmail.com> - 2019-07-03 06:31 +0200

Page 2 of 3 — ← Prev page 1 [2] 3  Next page →


#34032

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2020-06-23 21:55 -0700
Message-ID<f497de92-4faa-47d1-a54b-b0de8400ebdfo@googlegroups.com>
In reply to#34030
W dniu wtorek, 23 czerwca 2020 22:42:54 UTC+2 użytkownik Maciej Sobczak napisał:
> > > > > Sugerujesz, że Wolfram jest własnością Wolframa i przez to jest gorszy? Tak ten fragment zrozumiałem.
> > > > 
> > > > O, znowu to nic nie znaczące hasło, "gorszy".
> > > 
> > > To w końcu jest przez to gorszy, czy nie jest (albo jest, ale nie przez to)?
> > 
> > Ale pod jakim względem?
> 
> No właśnie nie wiem. Odkopałeś taki stary wątek, że nie wiem, co chciałeś podkreślić. Na razie zrozumiałem tyle, że Wolfram jest gorszy, bo jest własnością Wolframa.

Chciałem podlinkować do eseju, który wydał mi się interesujący.

I przy okazji zahaczyć o to, co moim zdaniem jest ograniczeniem dla rozpowszechniania się dobrych pomysłów, które się u Wolframa pojawiają, i zwrócić uwagę, że te dobre pomysły propagują się poza Wolframem.

> > Tu nie idzie o "jazdę w wagonikach rollercoastera".
> > Tu idzie o "narzędzia do myślenia".
> 
> No więc Wolfram jest bardzo dobrym narzędziem do myślenia.

Może jest. Ale w moim odczuciu ma zbyt wiele barier, żeby stać się narzędziem do myślenia. (W każdym razie w takim sensie, o jakim mowa w eseju)

> Ostatnio nawet powstał (tzn. on i tak powstawał przez ostatnie kilka dekad, ale ostatnio to uroczyście ogłoszono) cały dział myślenia o fizyce w Wolframie:
> 
> https://www.wolframphysics.org/
> 
> https://writings.stephenwolfram.com/2020/04/finally-we-may-have-a-path-to-the-fundamental-theory-of-physics-and-its-beautiful/

Wygląda fajnie.

Z podobnych projektów

https://mitpress.mit.edu/books/structure-and-interpretation-classical-mechanics

(ten jest nawet wzmiankowany w eseju)

> > Lepszy do czego?
> 
> Nie wiem. To Ty odgrzałeś stary wątek.

No to może ja teraz zapytam:
Bełkot bełkot bełkot?

> > > A co jeśli kogoś te filozoficzne rozważania o własności nie obchodzą i, no właśnie, po prostu chce mieć lepszy produkt?
> > 
> > To niech sobie kupi produkt i go sobie używa.
> 
> No to kupuje i używa. I myśli.

No to szacunek.

> > > A ile różnych interpreterów Pythona używasz?
> > 
> > Ja Pythona raczej staram się nie używać.
> 
> Ale dlaczego? Bo ma jeden interpreter?

Nie. Bo go nie lubię. Bo jego różne niedoróbki stają mi na drodze.

> Tzn. z tego samego powodu, dla którego nie używasz Wolframa?

Z innego. Na Wolframa mnie nie stać.

> > Zazwyczaj używam Scheme'u, i jak na razie korzystam z Guile'a, Chickena, Gambita, Cheza, Kawy i Racketa. To by było 6.
> 
> A to nie przeszkadza w myśleniu?

Wręcz przeciwnie. Pomaga.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#34033

FromMaciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com>
Date2020-06-24 12:06 -0700
Message-ID<befbf07b-57fd-4ab2-86a2-554e83d4e21bo@googlegroups.com>
In reply to#34032
> Chciałem podlinkować do eseju, który wydał mi się interesujący.

OK. Ale też od razu mnie przestraszyłeś, że tak długo się go czyta.

> I przy okazji zahaczyć o to, co moim zdaniem jest ograniczeniem dla rozpowszechniania się dobrych pomysłów, które się u Wolframa pojawiają, i zwrócić uwagę, że te dobre pomysły propagują się poza Wolframem.

To jest dobre pytanie. Ono nawet nie ogranicza się do naszej branży.
A że podobne pomysły propagują się różnymi kanałami? Taka jest uroda obecnego, wielokanałowego świata. I nic w tym złego, to jedna z form konkurencji.

> > No więc Wolfram jest bardzo dobrym narzędziem do myślenia.
> 
> Może jest. Ale w moim odczuciu ma zbyt wiele barier, żeby stać się narzędziem do myślenia. (W każdym razie w takim sensie, o jakim mowa w eseju)

Np. jakich barier?
Co takiego w Wolframie przeszkadza mu w byciu narzędziem do myślenia?

A widziałeś może film "Nowy początek" (orig. "Arrival")? To jest film ciekawy z trzech powodów. Ogólnie, film jest o tym, jak kosmici przylecieli do nas "w goście". Powód pierwszy jest taki, że jest to film o języku jako narzędziu do komunikacji (w sensie: jak się z nimi dogadać). Powód drugi jest taki, że trzeba było przy tej komunikacji sporo myśleć, bo różnica nie polegała tylko na tym, że oni są zieloni. A powód trzeci jest taki, że filmowym narzędziem dla lingwistów próbujących dogadać się z tymi kosmitami była... Mathematica.

https://blog.wolfram.com/2017/01/31/analyzing-and-translating-an-alien-language-arrival-logograms-and-the-wolfram-language/

No i wogle, 6 nominacji, trochę dreszczyk, przyzwoita obsada, polecam.

> > > Ja Pythona raczej staram się nie używać.
> > 
> > Ale dlaczego? Bo ma jeden interpreter?
> 
> Nie. Bo go nie lubię. Bo jego różne niedoróbki stają mi na drodze.

Nawet rozumiem.

> > Tzn. z tego samego powodu, dla którego nie używasz Wolframa?
> 
> Z innego. Na Wolframa mnie nie stać.

"Free Wolfram Engine for Developers"

https://www.wolfram.com/engine/

> > > Zazwyczaj używam Scheme'u, i jak na razie korzystam z Guile'a, Chickena, Gambita, Cheza, Kawy i Racketa. To by było 6.
> > 
> > A to nie przeszkadza w myśleniu?
> 
> Wręcz przeciwnie. Pomaga.

Ja bym się pogubił.

-- 
Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#34034

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2020-06-25 12:44 -0700
Message-ID<d350512a-ab90-48ca-953b-057e94dc5907o@googlegroups.com>
In reply to#34033
W dniu środa, 24 czerwca 2020 21:06:25 UTC+2 użytkownik Maciej Sobczak napisał:
> > Chciałem podlinkować do eseju, który wydał mi się interesujący.
> 
> OK. Ale też od razu mnie przestraszyłeś, że tak długo się go czyta.

Fakt, że długo, ale pewnie jak by mieć większy kawałek czasu w całości (nawet może mniej niż godzinę), to pewnie by się spokojnie dało wyrobić.

> 
> > I przy okazji zahaczyć o to, co moim zdaniem jest ograniczeniem dla rozpowszechniania się dobrych pomysłów, które się u Wolframa pojawiają, i zwrócić uwagę, że te dobre pomysły propagują się poza Wolframem.
> 
> To jest dobre pytanie. Ono nawet nie ogranicza się do naszej branży.
> A że podobne pomysły propagują się różnymi kanałami? Taka jest uroda obecnego, wielokanałowego świata. I nic w tym złego, to jedna z form konkurencji.

Z jednej strony tak, z drugiej nie.
Ja patrzę na to trochę jak na kolejną inkarnację mitu o wieży Babel.
Mamy fragmentaryzację tam, gdzie moglibyśmy mieć jedność, co w jakiejś mierze nas osłabia, bo zmusza do wynajdywania kół na nowo.

> > > No więc Wolfram jest bardzo dobrym narzędziem do myślenia.
> > 
> > Może jest. Ale w moim odczuciu ma zbyt wiele barier, żeby stać się narzędziem do myślenia. (W każdym razie w takim sensie, o jakim mowa w eseju)
> 
> Np. jakich barier?
> Co takiego w Wolframie przeszkadza mu w byciu narzędziem do myślenia?

Może kwestia pewnej specyfiki rozumienia tego pojęcia (tzn. narzędzi do myślenia) w kontekście tego eseju. Oni tam jako jeden z paradygmatycznych przykładów podają pozycyjny system liczbowy.
To jest wynalazek, z którego każdy może korzystać.
A z Mathematiki mogą korzystać tylko ci, którzy ją kupili.

> A widziałeś może film "Nowy początek" (orig. "Arrival")? To jest film ciekawy z trzech powodów. Ogólnie, film jest o tym, jak kosmici przylecieli do nas "w goście". Powód pierwszy jest taki, że jest to film o języku jako narzędziu do komunikacji (w sensie: jak się z nimi dogadać). Powód drugi jest taki, że trzeba było przy tej komunikacji sporo myśleć, bo różnica nie polegała tylko na tym, że oni są zieloni. A powód trzeci jest taki, że filmowym narzędziem dla lingwistów próbujących dogadać się z tymi kosmitami była... Mathematica.
> 
> https://blog.wolfram.com/2017/01/31/analyzing-and-translating-an-alien-language-arrival-logograms-and-the-wolfram-language/
> 
> No i wogle, 6 nominacji, trochę dreszczyk, przyzwoita obsada, polecam.

Film widziałem, ale chyba trochę inaczej go zrozumiałem.
Tzn. film był montażowym majstersztykiem, i ukazywał "Kantowską" perspektywę na czas - tzn. to, że czas nie jest własnością świata, ale sposobem interpretacji danych przez umysł.

Mathematika była tam mniej więcej tak istotna, jak Ruby w serialu Mr Robot (który jest chyba jakoś popularny wśród nastolatków).

Ale jeżeli idzie o mariaże języków programowania i sztuki filmowej, to są dwa filmy, które móglbym oglądać bez końca.

Erlang the Movie II: The Sequel
https://www.youtube.com/watch?v=rRbY3TMUcgQ

oraz

Clojure!
https://www.youtube.com/watch?v=oGkCwSdZBds

> > > > Ja Pythona raczej staram się nie używać.
> > > 
> > > Ale dlaczego? Bo ma jeden interpreter?
> > 
> > Nie. Bo go nie lubię. Bo jego różne niedoróbki stają mi na drodze.
> 
> Nawet rozumiem.
> 
> > > Tzn. z tego samego powodu, dla którego nie używasz Wolframa?
> > 
> > Z innego. Na Wolframa mnie nie stać.
> 
> "Free Wolfram Engine for Developers"
> 
> https://www.wolfram.com/engine/

No, języków programowania jest na pęczki.
Tym, co mi się w Wolframie podoba, są notebooki i cała otoczka wizualizacyjna.

> > > > Zazwyczaj używam Scheme'u, i jak na razie korzystam z Guile'a, Chickena, Gambita, Cheza, Kawy i Racketa. To by było 6.
> > > 
> > > A to nie przeszkadza w myśleniu?
> > 
> > Wręcz przeciwnie. Pomaga.
> 
> Ja bym się pogubił.

Pomaga dlatego, że odrywa pojęcie języka programowania od jego implementacji.
A mnogość implementacji poniekąd wynika, po pierwsze, z prostoty koncepcyjnej, a po drugie, ze złożoności istniejących środowisk.

Na przykład Kawa działa na JVM. Jest też interpreter Biwa, który jest napisany w JavaScripcie i działa w przeglądarce. Jest implementacja SCSH, która stanowi Scheme'ową powłokę dla UNIXów. Chicken kompiluje się do C, ale można go też skompilować do JSa. Gambit kompiluje się do dość wydajnego kodu w C, i chwali się tym, że można budować w nim natywne apki na Androida (projekt nazywa się Lambda Native). Guile jest zaprojektowany z myślą o osadzaniu w aplikacjach i umożliwianiu pisania rozszerzeń. A do tego ma bardzo dobrą dokumentację dostępną z terminala. Wreszcie Racket jest łatwo dostępny na Windowsie, Linuksie i OS X i można w nim łatwo tworzyć przenośne aplikacje GUI.

Złożoność, jaka tu się pojawia, odzwierciedla złożoność okoliczności. Pewnie można by było dążyć w tym do większej jedności. Ale ona już jest większa nawet niż w Pythonie (gdzie mamy sobie Pythona 2, który podobno nie żyje, ale ma się świetnie, i Pythona 3, i całe małe piekło zależności rozwiązywane za pomocą takich półśrodków jak virtualenv)

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#34035

FromMaciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com>
Date2020-06-25 13:50 -0700
Message-ID<bd67604a-4dc5-4f8e-bdec-10751a2d0918o@googlegroups.com>
In reply to#34034
> Mamy fragmentaryzację tam, gdzie moglibyśmy mieć jedność, co w jakiejś mierze nas osłabia, bo zmusza do wynajdywania kół na nowo.

Ale traktujesz tą fragmentaryzację wybiórczo. Bo chwilę później chwalisz się, że używasz 6-ciu różnych interpreterów Scheme. No i w ogóle po co komu Scheme, skoro jest Wolfram. Itd.
Najlepsze w tej fragmentaryzacji jest właśnie to, że każdy może sobie wybraź taki fragment, który mu najlepiej pasuje do realizacji jego celów. W tym sensie ona nas wzmacnia a nie osłabia.
To działa w wielu innych dziedzinach. Np. dobrze mieć więcej, niż jeden kanał TV z wiadomościami.

> Oni tam jako jeden z paradygmatycznych przykładów podają pozycyjny system liczbowy.
> To jest wynalazek, z którego każdy może korzystać.
> A z Mathematiki mogą korzystać tylko ci, którzy ją kupili.

Porównujesz rzeczy na różnych poziomach.
Muszę kupić kalkulator, żeby sobie łatwo coś policzyć.
Nie muszę kupować Mathematiki, żeby sobie coś napisać w Wolframie.
O, np. takie coś:

a = b + c

Widzisz? Napisałem. W Wolframie. Zupełnie za friko. Podobnie jak to: 12345. Też za friko.
Ale te statyczne zapisy, chociaż darmowe, zyskują na użyteczności gdy się je przetworzy automatycznie. Tylko że wtedy to jest inny poziom porównania. Tak, istnieją darmowe kalkulatory posługujące się systemem pozycyjnym. Ale ich darmowość nie jest cechą ani zaletą systemu pozycyjnego jako metody zapisu liczb.

-- 
Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#34036

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2020-06-25 14:10 -0700
Message-ID<53b75115-5954-43f9-aa64-2e86e5dfa322o@googlegroups.com>
In reply to#34035
W dniu czwartek, 25 czerwca 2020 22:50:18 UTC+2 użytkownik Maciej Sobczak napisał:
> > Mamy fragmentaryzację tam, gdzie moglibyśmy mieć jedność, co w jakiejś mierze nas osłabia, bo zmusza do wynajdywania kół na nowo.
> 
> Ale traktujesz tą fragmentaryzację wybiórczo. Bo chwilę później chwalisz się, że używasz 6-ciu różnych interpreterów Scheme.

Jednego Scheme'a.

> No i w ogóle po co komu Scheme, skoro jest Wolfram. Itd.
> Najlepsze w tej fragmentaryzacji jest właśnie to, że każdy może sobie wybraź taki fragment, który mu najlepiej pasuje do realizacji jego celów. W tym sensie ona nas wzmacnia a nie osłabia.
> To działa w wielu innych dziedzinach. Np. dobrze mieć więcej, niż jeden kanał TV z wiadomościami.
> 
> > Oni tam jako jeden z paradygmatycznych przykładów podają pozycyjny system liczbowy.
> > To jest wynalazek, z którego każdy może korzystać.
> > A z Mathematiki mogą korzystać tylko ci, którzy ją kupili.
> 
> Porównujesz rzeczy na różnych poziomach.
> Muszę kupić kalkulator, żeby sobie łatwo coś policzyć.
> Nie muszę kupować Mathematiki, żeby sobie coś napisać w Wolframie.
> O, np. takie coś:
> 
> a = b + c
> 
> Widzisz? Napisałem. W Wolframie. Zupełnie za friko.

Nie napisałeś w Wolframie, tylko w matematyce (i to pewnie w jakimś programie do usenetu).

Jak podaje Wikipedia, symbol + został wprowadzony w XV wieku przez ekonomistę z Lipska, Johannesa Widmanna, a symbol = pochodzi od walijskiego matematyka Roberta Recorde'a. A pomysł żeby do określania symboli używać liter, pochodzi zdaje się od Kartezjusza.

> Podobnie jak to: 12345. Też za friko.

To akurat wymyślili Hindusi, żeby móc wyrazić wiek boga Brahmy i tego, jak krucha, ulotna i mało znacząca jest nasza codzienna egzystencja.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#34037

FromMaciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com>
Date2020-06-26 12:01 -0700
Message-ID<3243cd40-4d83-47da-a3df-f7ce49d31dd4o@googlegroups.com>
In reply to#34036
> > Ale traktujesz tą fragmentaryzację wybiórczo. Bo chwilę później chwalisz się, że używasz 6-ciu różnych interpreterów Scheme.
> 
> Jednego Scheme'a.

I gdzie dryfujemy z tą dyskusją? Ja używam jednej maszyny von Neumanna do wszystkiego. Nie ma żadnej fragmentaryzaji.

> > a = b + c
> > 
> > Widzisz? Napisałem. W Wolframie. Zupełnie za friko.
> 
> Nie napisałeś w Wolframie, tylko w matematyce (i to pewnie w jakimś programie do usenetu).

Ty też nie napisałeś niczego w Scheme, tylko w ASCII (czy w czym tam).
Ale fajna ta dyskusja.

> > Podobnie jak to: 12345. Też za friko.
> 
> To akurat wymyślili Hindusi

Całe szczęście, że nie opatentowali.

No właśnie - a co ten długawy esej twierdzi na temat patentów?
Bo to jest temat w pewnym sensie styczny do tych poruszonych do tej pory.
I może uda się jednak o czymś podyskutować na początek wakacji.

-- 
Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#34038

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2020-06-26 23:52 -0700
Message-ID<56588927-d0bb-42cd-8d7e-efe02a7d5288o@googlegroups.com>
In reply to#34037
W dniu piątek, 26 czerwca 2020 21:01:29 UTC+2 użytkownik Maciej Sobczak napisał:

> > > Podobnie jak to: 12345. Też za friko.
> > 
> > To akurat wymyślili Hindusi
> 
> Całe szczęście, że nie opatentowali.
> 
> No właśnie - a co ten długawy esej twierdzi na temat patentów?
> Bo to jest temat w pewnym sensie styczny do tych poruszonych do tej pory.
> I może uda się jednak o czymś podyskutować na początek wakacji.

Mają na ten temat dość rozległe przemyślenia:
https://numinous.productions/ttft/#why-not-more-work

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32665

FromMateusz Viste <mateusz@wont.tell>
Date2019-06-20 09:38 +0000
Message-ID<5d0b5405$0$15514$426a34cc@news.free.fr>
In reply to#32662
On Wed, 19 Jun 2019 15:12:14 -0700, Maciej Sobczak wrote:
> Nie zgadzam się. Absolutnie *wszyscy* ludzie, których znam i którzy się
> interesują Pythonem, nawet nie mają zamiaru interesować się, skąd wziąć
> jego kod źródłowy.
> W tym kontekście myślę, że bardzo przeceniasz rolę kodu źródłowego w
> takich relacjach.

Myślę, że godek.maciek niczego nie przecenia, ale być może nastąpiło 
pewne quid pro quo.

Kod źródłowy sam w sobie faktycznie może mało kogo interesować w czasach 
pokoju - ale fakt jego publicznej obecności oraz możliwość dokonania w 
nim zmian są, dla wielu firm, niezwykle istotne.

Optując za rozwiązaniem zamkniętym (niezależnie od tego czy jest płatne 
czy nie), stajemy się zależni od producenta. Jeśli ten za pół roku 
splajtuje to zostajemy z niczym - kod może równie dobrze zawierać time 
bombę, albo po prostu spsuć się i nic nie zdziałamy. Nasz projekt umiera 
i pozostaje nam tylko liczyć straty.

Przy rozwiązaniu OSS natomiast możemy w sytuacji kryzysowej zacisnąć 
zęby, zajrzeć w kod i naprawić to, co przestało działać. Do tego nie 
zostajemy z problemem sami: inni prawdopodobnie też nadziali się na ten 
sam problem co my i istnieje niezerowa możliwość połączenia sił.

Mateusz

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32668

FromMaciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com>
Date2019-06-20 10:56 -0700
Message-ID<f3b8b256-2567-4ecb-9b54-7b550abb4169@googlegroups.com>
In reply to#32665
> Kod źródłowy sam w sobie faktycznie może mało kogo interesować w czasach 
> pokoju - ale fakt jego publicznej obecności oraz możliwość dokonania w 
> nim zmian są, dla wielu firm, niezwykle istotne.

Sam tak kiedyś myślałem. I nadal tak uważam w odniesieniu do bibliotek - powinny być rozprowadzane z kodem.
Natomiast w przypadku pełnych programów (Word, Excel, ...) lub nawet w przypadku platform sam dostrzegłem, że tego oczekiwania nie przestrzegam. Co więcej, nie przestrzegam go również w przypadku platform deweloperskich. I to nie tylko tych, które instaluję na komputerze, ale również tych, których tylko używam (powiedzmy, że w chmurze, chociaż nie lubię tego określenia).
W tej kategorii mamy w zasadzie wszystko od Windowsa, przez iOS/Android, po przykładowo AWS, Azure, czy co tam kto lubi i jest teraz modne.

> Optując za rozwiązaniem zamkniętym (niezależnie od tego czy jest płatne 
> czy nie), stajemy się zależni od producenta.

Dlatego warto uzależniać się od tych, którzy już udowodnili swoją długofalową chęć istnienia.

> Jeśli ten za pół roku 
> splajtuje

Właśnie po to mu płacimy, żeby nie splajtował.
Zauważ, że w ostatnim czasie o "plajtach" (czy ogólnie: o zakończeniu działalności) słyszeliśmy w odniesieniu do mniej lub bardziej darmowych serwisów. Właściwie co chwilę coś się zamyka.

> Nasz projekt umiera

Dlaczego? Dlaczego mój projekt w (przykładowo) Pythonie ma umrzeć tylko dlatego, że się jego twórcy rozeszli? Mój projekt żyje sobie dalej. Tak samo jak dalej żyją sobie projekty np. w COBOLu.

Taką natychmiastową tragedią jest natomiast wyłączenie serwisu w chmurze - ale właśnie dlatego w tej dziedzinie warto (o ile w ogóle warto) wiązać się z tymi, którzy udowodnili długofalowe działanie. I z tymi, którym płacimy pieniędzmi a nie jakimś bardziej ulotnym walorem w stylu informacji o swoich gustach.

> Przy rozwiązaniu OSS natomiast możemy w sytuacji kryzysowej zacisnąć 
> zęby, zajrzeć w kod i naprawić to, co przestało działać.

A dlaczego coś miało przestać działać skoro działało? Programy w COBOLu cały czas działają.

> Do tego nie 
> zostajemy z problemem sami: inni prawdopodobnie też nadziali się na ten 
> sam problem co my i istnieje niezerowa możliwość połączenia sił.

Możliwość jest dokładnie zerowa. Przy dzisiejszej dynamice i dostępności alternatyw wszyscy rozejdą się każdy w inną stronę, pierwszego dnia. I jeszcze się pokłócą o to, która alternatywa była lepsza.

Generalnie, retoryka OSS jest mi dobrze znana. Z obu stron:
1. co złego się może stać gdy nie będę używał OSS
2. co dobrego zyskam gdy będę używał OSS

Problem w tym, że o ile 1. jest realny i czasami faktycznie się dzieje, to 2. się nie dzieje. To jest teoria, która się w sensownej globalnie skali nie dzieje.

Przykład: AdaCore jest producentem kompilatora GNAT (do Ady). To jest OSS. Niestety nie ma nikogo, kto podjąłby temat dalszego rozwoju tego kompilatora i jeśli AdaCore się zwinie, to zwinie się cały ekosystem.
Dlatego nie martwi mnie, że Wolfram nie jest OSS. Bo w przypadku fakapu na jedno wyjdzie. A w praktyce jestem nawet gotów obstawiać, że Wolfram przetrwa dłużej.

-- 
Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32699

Fromdantes <dantes@qmail.com>
Date2019-06-27 09:48 +0200
Message-ID<qf1sa2$1ldn$1@gioia.aioe.org>
In reply to#32662
Dnia Wed, 19 Jun 2019 15:12:14 -0700 (PDT), Maciej Sobczak napisał(a):

[...]
> Przykładowo, taką platformmą jest iOS (i zapewne Android). 
> Jest konsola Pythona na to. Taki trochę dowód, że się da. 
> Ale Wolfram App też na to jest. I co ciekawe, Wolfram App 
> ma większy wpływ na upowszechnianie się tego produktu na 
> desktopie (bo daje spójny wgląd do plików w chmurze - ale 
> uwaga, to właśnie wymaga wsparcia ze strony dobrze działającej 
> firmy komercyjnej), niż konsola Pythona, która na telefonie 
> właściwie do niczego nie służy.
[...]

Czy stosuje się Wolframa'a do komunikacji 
z systemami OBD w pojazdach samochodowych?

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32700

FromMaciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com>
Date2019-06-28 00:16 -0700
Message-ID<555e066f-319b-4403-8ad8-a8df12f2a3bc@googlegroups.com>
In reply to#32699
> Czy stosuje się Wolframa'a do komunikacji 
> z systemami OBD w pojazdach samochodowych?

Zakładając, że OBD == "On-Board Diagnostics", to nie wiem, czy się stosuje. Nie widzę specjalnie zalet takiego użycia. Ogólnie, pojazd samochodowy -> system wbudowany -> być może jakiś real-time. W ogóle nie spodziewałbym się tam żadnego rozwiązania opartego o systemy skryptowe czy maszyny wirtualne (Wolfram to maszyna wirtualna). Co nie zmienia faktu, że twórcy takich rozwiązań nie mają oporów, żeby to robić.

Inna sprawa (spekuluję, bo nie rozwinąłeś pytania) to komunikacja z systemem diagnostycznym gdy samochód jest w warsztacie. Wtedy nie mówimy o systemie wbudowanym (ani o real-time), tylko o programie na zewnętrznym komputerze. Wtedy nie widzę przeciwskazań, żeby użyć cokolwiek. Jeśli ktoś chciałby w ten sposób skorzystać z Wolframowych zdolności do wizualizacji danych, to czemu nie. Albo z Wolframowej chmury do masowej analizy danych. Albo z AI do predykcji napraw. To wszystko ma sens:

http://www.wolfram.com/system-modeler/examples/automotive-transportation/

http://www.wolfram.com/solutions/industry/control-systems/

http://www.wolfram.com/solutions/industry/operations-research/

-- 
Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32701

Fromdantes <dantes@qmail.com>
Date2019-06-28 20:24 +0200
Message-ID<qf5lvn$nrg$1@gioia.aioe.org>
In reply to#32700
Dnia Fri, 28 Jun 2019 00:16:35 -0700 (PDT), Maciej Sobczak napisał(a):

>> Czy stosuje się Wolframa'a do komunikacji 
>> z systemami OBD w pojazdach samochodowych?
> 
> Zakładając, że OBD == "On-Board Diagnostics", to nie wiem, czy się stosuje. Nie widzę specjalnie zalet takiego użycia. Ogólnie, pojazd samochodowy -> system wbudowany -> być może jakiś real-time. W ogóle nie spodziewałbym się tam żadnego rozwiązania opartego o systemy skryptowe czy maszyny wirtualne (Wolfram to maszyna wirtualna). Co nie zmienia faktu, że twórcy takich rozwiązań nie mają oporów, żeby to robić.
> 
> Inna sprawa (spekuluję, bo nie rozwinąłeś pytania) to komunikacja z systemem diagnostycznym gdy samochód jest w warsztacie. Wtedy nie mówimy o systemie wbudowanym (ani o real-time), tylko o programie na zewnętrznym komputerze. Wtedy nie widzę przeciwskazań, żeby użyć cokolwiek. Jeśli ktoś chciałby w ten sposób skorzystać z Wolframowych zdolności do wizualizacji danych, to czemu nie. Albo z Wolframowej chmury do masowej analizy danych. Albo z AI do predykcji napraw. To wszystko ma sens:
> 
> http://www.wolfram.com/system-modeler/examples/automotive-transportation/
> 
> http://www.wolfram.com/solutions/industry/control-systems/
> 
> http://www.wolfram.com/solutions/industry/operations-research/


Pytanie było precyzyjne... i dobrze spekulujesz.
To mój drugi dzień z Wolframem. 
Dziękuję za linki.




[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32702

FromMaciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com>
Date2019-06-28 12:16 -0700
Message-ID<6b358e5f-7d4c-4eee-aca6-7c90eee9115e@googlegroups.com>
In reply to#32701
> To mój drugi dzień z Wolframem.

Czyli na tej grupie dyskusyjnej jest teraz więcej użytkowników Wolframa, niż np. Clojure albo Haskella. :-D

> Dziękuję za linki.

Polecam się z pomocą. Myślę, że jakiekolwiek pytania/odpowiedzi na tej grupie mogą pomóc również tym, którzy mają wątpliwości. Dlatego chętnie odpowiem na dalsze pytania (w razie możliwości).

-- 
Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32703

Fromdantes <dantes@qmail.com>
Date2019-06-29 08:37 +0200
Message-ID<qf70u9$c7i$1@gioia.aioe.org>
In reply to#32702
Dnia Fri, 28 Jun 2019 12:16:10 -0700 (PDT), Maciej Sobczak napisał(a):

>> To mój drugi dzień z Wolframem.
> 
> Czyli na tej grupie dyskusyjnej jest teraz więcej użytkowników 
> Wolframa, niż np. Clojure albo Haskella. :-D
> 

A jest jakaś "stronka" gdzie byłoby porównanie
Clojure,  Haskella,  Wolframa
//bo rozumiem, że każdy z nich z osobna to "trzeci bliźniak"
w formie "tabelarycznych" plusów i minusów
w obszarach "zastosowań", "możliwości", 
platform [{WIN, LIN, MOS}/{x86, 32bit, 64bit}, {PC2003-WM2006, iOS,
Android}/{ARM}]*
tak "żeby te plusy nie przesłoniły minusów"?
Coby przyszły użytkownik wybrał sobie "ten bardziejszy".


>> Dziękuję za linki.
> 
> Polecam się z pomocą. Myślę, że jakiekolwiek pytania/odpowiedzi na 
> tej grupie mogą pomóc również tym, którzy mają wątpliwości. Dlatego 
> chętnie odpowiem na dalsze pytania (w razie możliwości).

O.K.

--
np. RaspberryPi

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32704

FromMaciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com>
Date2019-06-29 06:28 -0700
Message-ID<35a4bcba-70dd-42f2-8783-d1116e825018@googlegroups.com>
In reply to#32703
> A jest jakaś "stronka" gdzie byłoby porównanie
> Clojure,  Haskella,  Wolframa

Nie spotkałem. I nie wiem, czy taka tabelka miałaby sens. Wolfram to nie tylko język. Właściwie językiem to się stało dopiero niedawno a to, co powstało przez ostatnie 30 lat to cały stos rozwiązań, od języka skryptowego po chmurę i dostęp do gotowych danych. Nie da się tego opisać jedną tabelką z plusami i minusami ani nie da się też prowadzić dyskusji na ten temat na zasadzie "Haskell ma leniwe sekwencje. Wolfram ma? Nie ma? No co za syf, normalnie nie da się w tym pisać", itp.

Ale może to rzuci więcej światła:

http://www.wolfram.com/developer/why-develop/

Z punktu widzenia Wolframa jego głównym konkurentem jest Python. Ale nie dlatego, że Python jest najlepszy, tylko dlatego, że jest najpowszechniejszy i statystycznie z tej puli najlepiej jest wyciągać potencjalnych nowych użytkowników. Wokół Pythona jest też najwięcej gotowych frameworków do czegokolwiek, więc to właśnie tym frameworkom można przeciwstawić różne gotowe Wolframowe rozwiązania.
Z tej perspektywy Clojure albo Haskell w ogóle nie są dla Wolframa żadną konkurencją, chyba że ktoś chce się ograniczyć wyłącznie do samego rdzenia języka, gramatyki, typów, itd. Wtedy tabelka z plusami i minusami miałaby sens. Ale czy takie dobrowolne ograniczenie swojego horyzontu ma sens, to już inny temat. Trochę jak rozważania, czy ładniejsze brzmienie ma klakson w samochodzie, czy dzwonek w rowerze. Może nawet jest gdzieś tabelka z plusami i minusami na ten temat. ;-)

> platform [{WIN, LIN, MOS}/{x86, 32bit, 64bit}, {PC2003-WM2006, iOS,
> Android}/{ARM}]*

Na pecety (w tym RaspberryPi) jest kompletny produkt, na telefony jest apka do pracy w chmurze. Wygląda to tak, że na telefonie widać notebook (i dowolne inne zasoby), który jest przeliczany gdzie indziej:

http://www.wolfram.com/cloud-app/

Nawet fajnie to działa, ale ponieważ serwery są w US, to jednak opóźnienia psują zabawę przy interaktywnych programach.

-- 
Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32706

Fromdantes <dantes@qmail.com>
Date2019-06-30 08:18 +0200
Message-ID<qf9k5c$1keg$1@gioia.aioe.org>
In reply to#32704
Dnia Sat, 29 Jun 2019 06:28:34 -0700 (PDT), Maciej Sobczak napisał(a):

>> A jest jakaś "stronka" gdzie byłoby porównanie
>> Clojure,  Haskella,  Wolframa
> 
> Nie spotkałem. I nie wiem, czy taka tabelka miałaby sens. Wolfram to nie tylko język. Właściwie językiem to się stało dopiero niedawno a to, co powstało przez ostatnie 30 lat to cały stos rozwiązań, od języka skryptowego po chmurę i dostęp do gotowych danych. Nie da się tego opisać jedną tabelką z plusami i minusami ani nie da się też prowadzić dyskusji na ten temat na zasadzie "Haskell ma leniwe sekwencje. Wolfram ma? Nie ma? No co za syf, normalnie nie da się w tym pisać", itp.
> 
> Ale może to rzuci więcej światła:
> 
> http://www.wolfram.com/developer/why-develop/
> 
> Z punktu widzenia Wolframa jego głównym konkurentem jest Python. Ale nie dlatego, że Python jest najlepszy, tylko dlatego, że jest najpowszechniejszy i statystycznie z tej puli najlepiej jest wyciągać potencjalnych nowych użytkowników. Wokół Pythona jest też najwięcej gotowych frameworków do czegokolwiek, więc to właśnie tym frameworkom można przeciwstawić różne gotowe Wolframowe rozwiązania.
> Z tej perspektywy Clojure albo Haskell w ogóle nie są dla Wolframa żadną konkurencją, chyba że ktoś chce się ograniczyć wyłącznie do samego rdzenia języka, gramatyki, typów, itd. Wtedy tabelka z plusami i minusami miałaby sens. Ale czy takie dobrowolne ograniczenie swojego horyzontu ma sens, to już inny temat. Trochę jak rozważania, czy ładniejsze brzmienie ma klakson w samochodzie, czy dzwonek w rowerze. Może nawet jest gdzieś tabelka z plusami i minusami na ten temat. ;-)
> 
>> platform [{WIN, LIN, MOS}/{x86, 32bit, 64bit}, {PC2003-WM2006, iOS,
>> Android}/{ARM}]*
> 
> Na pecety (w tym RaspberryPi) jest kompletny produkt, na telefony jest apka do pracy w chmurze. Wygląda to tak, że na telefonie widać notebook (i dowolne inne zasoby), który jest przeliczany gdzie indziej:
> 


> http://www.wolfram.com/cloud-app/
> 
> Nawet fajnie to działa, ale ponieważ serwery są w US, to jednak opóźnienia psują zabawę przy interaktywnych programach.

Nie mam w tej chwili sposobności przetestowania tej "apki" jaki i całości.
Zatem, jakby to powiedział Antoni, "pytania się mnożą":
1. Czy mi się wydaje czy ta "apka" to jakiś klient quasi-VNC?
2. A jeśli tak, to "dane" możemy wprowadzać li tylko paluchem po ekranie
smartfona, czy też (a jeśli nie to dlaczego) jest możliwe podpięcie np
termometru via BT/WiFi? 
No bo RS'a to już raczej nie uświadczy człowiek w smartfonach [cry].






[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32707

FromMaciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com>
Date2019-06-30 11:03 -0700
Message-ID<eeb03106-b255-42bd-bd62-7f8fabb1dffd@googlegroups.com>
In reply to#32706
> Nie mam w tej chwili sposobności przetestowania tej "apki" jaki i całości.
> Zatem, jakby to powiedział Antoni, "pytania się mnożą":
> 1. Czy mi się wydaje czy ta "apka" to jakiś klient quasi-VNC?

Nie wiem, jak na to odpowiedzieć, bo ani nie korzystam z VNC, ani też nie wiem, jakie ograniczenia rozumiesz po pojęciem "quasi".

> 2. A jeśli tak, to "dane" możemy wprowadzać li tylko paluchem po ekranie
> smartfona, czy też (a jeśli nie to dlaczego) jest możliwe podpięcie np
> termometru via BT/WiFi?

Jak przystało na 30-letni produkt, sprawa jest bardziej złożona.
Ja jestem świadomy tych opcji:

1. Można wprowadzić dane z palucha, korzystając z apki.
1a. W szczególności można wprowadzić plik, np. obrazek, który na telefonie już jest.
1b. W szczególności może to być obrazek prosto z kamery telefonu. Na żywca.

2. Z konta w chmurze można korzystać przez przeglądarkę na pececie. Albo z programu, który nazywa się Wolfram Desktop i służy właśnie do tego, żeby z peceta pracować na projektach w chmurze. Tymi kanałami można przerzucać pliki z komputera do/z chmury. To mogą być dowolne pliki. I można je przygotować korzystając z dowolnego innego narzędzia. To może być nawet arkusz w Excelu.

3. Można utworzyć w chmurze tzw. Data Drop:

https://datadrop.wolframcloud.com/

Tworzy się "kosz" na dane, który ma jakieś ID w chmurze i można wrzucać do tego kosza dane na ileś sposobów, włączając w to strzał HTTP:

https://www.wolfram.com/datadrop/quick-reference/web-api/

albo maila pod specjalny adres i ze specjalnym tytułem:

https://www.wolfram.com/datadrop/quick-reference/email/

albo jeszcze inaczej, chociażby z Arduino. Poklikaj po tych linkach, tam są przykłady różnych metod.

I jak już te dane będą (w tym koszu (w tej chmurze)), to można sobie na nich zrobić cokolwiek, np.: wyciągnąć:

https://www.wolfram.com/datadrop/quick-reference/databin-contents/
https://www.wolfram.com/datadrop/quick-reference/extracting-data/

albo przeanalizować:

https://www.wolfram.com/datadrop/quick-reference/visualization/

Itd.

Te dane są w chmurze, więc projekty w chmurze (obsługiwane przez telefon lub na desktopie) mają do tych danych najbliżej.

I dla zastosowań typu IoT to jest chyba najciekawsza opcja.

Do momentu, w którym uznasz, że nie ufasz Wolframowi na tyle, żeby mu swoje dane wysyłać. To jest bardzo racjonalne pytanie.

-- 
Maciej Sobczak * http://www.inspirel.com

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32708

Fromdantes <dantes@qmail.com>
Date2019-06-30 21:49 +0200
Message-ID<qfb3m1$6pc$1@gioia.aioe.org>
In reply to#32707
Dnia Sun, 30 Jun 2019 11:03:47 -0700 (PDT), Maciej Sobczak napisał(a):

>> Nie mam w tej chwili sposobności przetestowania tej "apki" jaki i całości.
>> Zatem, jakby to powiedział Antoni, "pytania się mnożą":
>> 1. Czy mi się wydaje czy ta "apka" to jakiś klient quasi-VNC?
> 
> Nie wiem, jak na to odpowiedzieć, bo ani nie korzystam z VNC, ani też nie wiem, jakie ograniczenia rozumiesz po pojęciem "quasi".
> 
Jakieś 15 lat temu, gdy nie było jeszcze smartfonów 
[tak, były takie czasy - to info dla młodych jeśli to czytają] 
na domowym PC (z dostępem do internetu) instalowało się VNC,
a na PDA instalowało się klienta VNC.
PDA spinało się z telefonem po RS/BT i po odpaleniu VNC na obu maszynach
na małym wyświetlaczu PDA miało się obraz pulpitu domowego PC
i można było sobie pisać w Wordzie...  również w tramwaju ;)


>> 2. A jeśli tak, to "dane" możemy wprowadzać li tylko paluchem po ekranie
>> smartfona, czy też (a jeśli nie to dlaczego) jest możliwe podpięcie np
>> termometru via BT/WiFi?
> 
> Jak przystało na 30-letni produkt, sprawa jest bardziej złożona.
> Ja jestem świadomy tych opcji:
> 
> 1. Można wprowadzić dane z palucha, korzystając z apki.
Tyle potrafi 15 letni klient VNC.

> 1a. W szczególności można wprowadzić plik, np. obrazek, który na telefonie już jest.
Czy po wprowadzeniu pliku dźwiękowego (głos ludzki) jest możliwość
przetworzenia mowy na tekst?


> 1b. W szczególności może to być obrazek prosto z kamery telefonu. Na żywca.
Rozumiem, że tylko FOTO... nie film.


> 
> 2. Z konta w chmurze można korzystać przez przeglądarkę na pececie. 
> Albo z programu, który nazywa się Wolfram Desktop i służy właśnie 
> do tego, żeby z peceta pracować na projektach w chmurze. Tymi kanałami 
> można przerzucać pliki z komputera do/z chmury. To mogą być dowolne pliki.
> I można je przygotować korzystając z dowolnego innego narzędzia. To może 
> być nawet arkusz w Excelu.
> 

Zawsze się zastanawiałem czym, nie tylko ta chmura ale też inne, w tym
zakresie różni się od starego FTP.


> 3. Można utworzyć w chmurze tzw. Data Drop:
> 
> https://datadrop.wolframcloud.com/
> 
> Tworzy się "kosz" na dane, który ma jakieś ID w chmurze i można wrzucać 
> do tego kosza dane na ileś sposobów, włączając w to strzał HTTP:
> 
> https://www.wolfram.com/datadrop/quick-reference/web-api/
> 
> albo maila pod specjalny adres i ze specjalnym tytułem:
> 
> https://www.wolfram.com/datadrop/quick-reference/email/
> 
> albo jeszcze inaczej, chociażby z Arduino. Poklikaj po tych linkach, tam są przykłady różnych metod.
> 
> I jak już te dane będą (w tym koszu (w tej chmurze)), to można sobie na nich zrobić cokolwiek, np.: wyciągnąć:
> 
> https://www.wolfram.com/datadrop/quick-reference/databin-contents/
> https://www.wolfram.com/datadrop/quick-reference/extracting-data/
> 
> albo przeanalizować:
> 
> https://www.wolfram.com/datadrop/quick-reference/visualization/
> 
> Itd.
> 
> Te dane są w chmurze, więc projekty w chmurze (obsługiwane przez telefon lub na desktopie) mają do tych danych najbliżej.
> 
> I dla zastosowań typu IoT to jest chyba najciekawsza opcja.
> 
OK.

> Do momentu, w którym uznasz, że nie ufasz Wolframowi na tyle, żeby mu swoje dane wysyłać. To jest bardzo racjonalne pytanie.

No właśnie.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32709

FromJDX <jdx@onet.pl>
Date2019-07-01 06:34 +0200
Message-ID<5d198d70$0$17347$65785112@news.neostrada.pl>
In reply to#32708
On 2019-06-30 21:49, dantes wrote:
[...]
> Jakieś 15 lat temu, gdy nie było jeszcze smartfonów 
Były, już się zaczynały. Znajomy miał, chociaż to było raczej
„sklejenie” PDA z telefonem. Na WinCE.

> na domowym PC (z dostępem do internetu) instalowało się VNC,
> a na PDA instalowało się klienta VNC.
> PDA spinało się z telefonem po RS/BT i po odpaleniu VNC na obu maszynach
> na małym wyświetlaczu PDA miało się obraz pulpitu domowego PC
> i można było sobie pisać w Wordzie...  również w tramwaju ;)
Ja na moim PDA, iPaq-3875 AFAIR, miałem Worda i Excela dostarczonego
razem z systemem, WinCE. Jakieś zubożone wersje, ale pliki z pecetem
można było sobie bezproblemowo wymieniać. Excel, jak na moje potrzeby,
działał bardzo dobrze. Co do pisania z tramwaju, to wtedy tanio zdaje
się nie było. I nie szybko (GPRS jeszcze).

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32710

Fromdantes <dantes@qmail.com>
Date2019-07-01 08:15 +0200
Message-ID<qfc8bj$10il$1@gioia.aioe.org>
In reply to#32709
Dnia Mon, 1 Jul 2019 06:34:50 +0200, JDX napisał(a):

> On 2019-06-30 21:49, dantes wrote:
> [...]
>> Jakieś 15 lat temu, gdy nie było jeszcze smartfonów 
> Były, już się zaczynały. Znajomy miał, chociaż to było raczej
> „sklejenie” PDA z telefonem. Na WinCE.
> 
No a o czym ja piszę? 
"Plecki GSM" to miał już Palm Vx
Bywały również moduły GSM+GPRS na CF do PDA z Palm OS i PC Pocket (WinCE).
Pomimo powyższego, każdy z nich z osobna można było spiąć z telefonem GSM 
po RS, BT. A pojawienie się po 7-8 latach gejPhone'a to wynik 
miniaturyzacji modułów i zamknięcia wszystkiego już w jednej obudowie, 
a nie "geniuszu" trolla patentowego.

>> na domowym PC (z dostępem do internetu) instalowało się VNC,
>> a na PDA instalowało się klienta VNC.
>> PDA spinało się z telefonem po RS/BT i po odpaleniu VNC na obu maszynach
>> na małym wyświetlaczu PDA miało się obraz pulpitu domowego PC
>> i można było sobie pisać w Wordzie...  również w tramwaju ;)
> Ja na moim PDA, iPaq-3875 AFAIR, miałem Worda i Excela dostarczonego
> razem z systemem, WinCE. 
> Jakieś zubożone wersje, ale pliki z pecetem
> można było sobie bezproblemowo wymieniać.
Zubożonego "Office'a" to miał każdy PDA z PC Pocket i Palm OS.

Ale klient VNC to co innego. 
Za jego pomocą możesz zarządzać domowym PC i odpalać każdą aplikację 
i na ekranie PDA widzisz to co na Monitorze domowego PC.
I to miałem na myśli. A "Word" to tylko przykład.


> Excel, jak na moje potrzeby,
> działał bardzo dobrze. Co do pisania z tramwaju, to wtedy tanio zdaje
> się nie było. I nie szybko (GPRS jeszcze).

A co do "szybkości". 
VNC "przesyłał" w tamtym przypadku tylko "obrazki" pulpitu domowego PC
pomniejszone do 160x160,  320x320 z właściwą kompresją
więc pojęcie "drogo" jest względne.

Worda również "odpalano" po VNC na Nokiach, Siemensach... 
- trochę "żduka dla żduki" ale działało.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


Page 2 of 3 — ← Prev page 1 [2] 3  Next page →

Back to top | Article view | pl.comp.programming


csiph-web