Groups | Search | Server Info | Keyboard shortcuts | Login | Register [http] [https] [nntp] [nntps]


Groups > pl.comp.programming > #31928 > unrolled thread

Open Source czyli kolonializm intelektualny

Started byszykcech@gmail.com
First post2018-11-01 01:53 -0700
Last post2018-11-09 19:52 +0100
Articles 12 on this page of 72 — 13 participants

Back to article view | Back to pl.comp.programming


Contents

  Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-01 01:53 -0700
    Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-02 12:50 -0700
      Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-03 00:53 -0700
        Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-03 02:52 -0700
          Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-03 05:43 -0700
            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-03 11:44 -0700
              Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny wloochacz <wloochacz@no.spam.gmail.com> - 2018-11-04 19:15 +0100
                Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-04 12:14 -0800
                Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-05 11:56 +0000
                  Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-05 08:04 -0800
                    Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-06 14:32 +0000
                      Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-07 08:32 -0800
                        Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-08 11:20 +0000
                    Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-11-08 04:23 -0800
                      Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-08 12:30 +0000
                        Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-11 08:59 -0800
                          Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-11 17:55 +0000
                            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-11 12:03 -0800
                              Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-12 18:32 +0000
                                Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-12 11:51 -0800
                                  Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny AK <nobody@nowhere.net> - 2018-11-13 08:16 +0100
                                  Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-15 12:59 +0000
                              Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny AK <nobody@nowhere.net> - 2018-11-13 08:00 +0100
                            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-11 13:25 -0800
                              Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-12 10:40 -0800
                              Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-11-13 00:34 -0800
                                Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-13 07:01 -0800
                            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny AK <nobody@nowhere.net> - 2018-11-13 07:59 +0100
                          Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Roman Tyczka <noemail@because.no> - 2018-11-13 12:20 +0100
                            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-13 09:12 -0800
                              Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-13 10:03 -0800
                                Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-13 10:25 -0800
                                  Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-14 06:51 -0800
                                    Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-14 06:55 -0800
                                    Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-14 09:43 -0800
                                      Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-14 11:18 -0800
                                        Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-14 13:18 -0800
                                          Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-11-14 15:21 -0800
                                          Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2018-11-15 01:39 -0800
                                            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny AK <nobody@nowhere.net> - 2018-11-15 11:14 +0100
                                            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-15 12:55 +0000
                                              Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Roman Tyczka <noemail@because.no> - 2018-11-15 15:39 +0100
                                                Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-15 20:43 +0000
                                            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-11-15 07:08 -0800
                                            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-15 13:14 -0800
                                        Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-15 12:50 +0000
                                Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-11-13 13:02 -0800
                                Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Luke <luke@luke.net> - 2018-11-27 14:18 +0100
                                  Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-27 06:28 -0800
                      Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-08 06:50 -0800
                        Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-11-08 12:35 -0800
                          Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny fir <profesor.fir@gmail.com> - 2018-11-11 05:18 -0800
                            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny queequeg@trust.no1 (Queequeg) - 2018-11-11 15:53 +0000
      Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Marcin <nomail@nospam.com> - 2018-11-15 22:37 +0100
        Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2018-11-16 00:06 -0800
          Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Marcin <nomail@nospam.com> - 2018-11-16 23:07 +0100
            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2018-11-16 14:36 -0800
              Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Marcin <nomail@nospam.com> - 2018-11-18 22:41 +0100
            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny antispam@math.uni.wroc.pl - 2018-11-24 17:33 +0000
              Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Marcin <nomail@nospam.com> - 2018-11-28 22:43 +0100
                Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Maciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com> - 2018-11-29 00:03 -0800
        Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-16 11:31 -0800
          Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Marcin <nomail@nospam.com> - 2018-11-16 22:49 +0100
            Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-16 15:39 -0800
              Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Marcin <nomail@nospam.com> - 2018-11-18 22:27 +0100
                Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny godek.maciek@gmail.com - 2018-11-18 14:34 -0800
                  Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Marcin <nomail@nospam.com> - 2018-11-28 22:25 +0100
    Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2018-11-03 20:23 +0100
      Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny szykcech@gmail.com - 2018-11-03 12:58 -0700
        Re: [OT] Open Source czyli kolonializm intelektualny Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2018-11-03 21:34 +0100
    Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny ktos <ktos@nikt.pl> - 2018-11-05 12:03 +0100
      Re: Open Source czyli kolonializm intelektualny Luke <luke@luke.net> - 2018-11-09 19:52 +0100

Page 4 of 4 — ← Prev page 1 2 3 [4]


#32092

FromMaciej Sobczak <see.my.homepage@gmail.com>
Date2018-11-29 00:03 -0800
Message-ID<97844af0-49b1-45dd-8dc1-edd4c03de9e3@googlegroups.com>
In reply to#32091
> Czy gdyby 
> zamiast poswiecac czas na wsparcie jakiegos projektu zwiazanego z Orange 
> Pi przeznaczylbys go na prace zarobkowa

I tu jest ciekawostka, bo obecnie znaczna część (większość?) pracy zarobkowej w naszej branży jest możliwa właśnie dzięki dostępności rozwiązań OS. Czyli jeśli proponujesz mu, zamiast wspierać projekt OS, pracę, której nie miałby gdyby nie było OS, to nie rozumiesz głębszego i długofalowego związku, jaki te rzeczy ze sobą mają.

To może zabrzmieć jak hasło z tablicy ogłoszeniowej na stołówce, ale wspierając projekty OS dbasz o swoje (przyszłe) miejsce pracy.

> to czy zysk z takiej pracy nie 
> pozwolilby kupic rozwiazania komercyjnego

Gdyby nie OS, to rozwiązania komercyjne nie byłyby dostępne cenowo dla nikogo poza innymi komercyjnymi korporacjami. Ten etap rozwoju branży IT mamy za sobą, to już było testowane w praktyce.

-- 
Maciej Sobczak

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31996

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2018-11-16 11:31 -0800
Message-ID<11529f43-780b-449e-92b4-a1acb79fa13b@googlegroups.com>
In reply to#31988
W dniu czwartek, 15 listopada 2018 22:37:31 UTC+1 użytkownik Marcin napisał:

> > Linux był oddolnym ruchem kontr-kulturowym, motywowanym tym, żeby
> > użytkownicy mogli mieć pełną kontrolę nad tym, co robią posiadane
> > przez nich komputery. W dzisiejszych czasach model Linuxa zasadniczo
> > zwyciężył, ale jeszcze 20 lat temu sytuacja wyglądała zupełnie inaczej.
> 
> Efekt jest taki, ze Linuxa dzisiaj mam w pierdyliardzie urzadzen (z 
> moich domowych: telefony, tablet, czytnik ebookow, tv, dekoder 
> satelitarny, router) czy serwerow. A Widnowsa to moze na 2 kompach. 
> Kazda firma, ktora uzyla Linuxa zaoszczedzila pewnie kilkadziesiat USD 
> na systemie do swojego urzadzenia. A luzie tworzacy Linuxa od podstaw 
> maja z tego "satysfakcje". Gdyby na poczatku historii Linuxa wymyslili 
> licencje ktora dawalaby im pare USD za instalacje komercyjna to dzisiaj 
> by byli bogatymi ludzmi i mogliby swoje pieniadze wykorzystac do czegos 
> dobrego. A tak to rozne korpo oszczedzaja miliardy USD na sofcie a 
> autorzy moga miec z tego satysfakcje (znaczenie dla swiata Bill Gates vs 
> Linus Torvalds).

Jakiś czas temu oglądałem wywiad z Torvaldsem z konferencji TED.
Prowadzący pyta, czy nie przeszkadza mu to, że Google zarabia na jego
oprogramowaniu miliardy dolarów. Torvalds odpowiada, że nie ma nic
przeciwko, bo jemu samemu powodzi się naprawdę dobrze, i wie,
że gdyby linux nie był otwarty, nie stałby się tym, czym się stał.

Wywiad można zobaczyć tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=o8NPllzkFhE

Gdyby na początku historii Linuxa wymyślili licencję, która dawałaby
im parę USD za instalację komercyjną, nikt o Linuksie by nie słyszał
i triumfy święciłby jakiś inny Januszex.

Richard Stallman mówi o licencji GPL, że chodzi w niej o 4 podstawowe
wolności:
- wolność do studiowania oprogramowania
- wolność do uruchamiania oprogramowania
- wolność do dzielenia się oprogramowaniem
- wolność do zmieniania oprogramowania

Pod tym względem jest lepsza od licencji BSD. Niektórzy mówią,
że BSD (i jej pokrewne) jest "bardziej liberalna", bo nie narzuca
restrykcji na możliwość ograniczania tych czterech wolności
innym osobom. Ale to właśnie dlatego GPL wzbudza w ludziach
większe zaufanie.

Co więcej, są firmy komercyjne, które wspierają rozwój Linuxa
w swoim własnym interesie (np. Intel).

Z drugiej strony są też patologie w rodzaju Androida, które
w praktyce odbierają te wolności (rozpakowanie Andorid NDK
wymaga 100GB, a zbudowanie go - kolejnych 250GB)

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32000

FromMarcin <nomail@nospam.com>
Date2018-11-16 22:49 +0100
Message-ID<5bef3b6c$0$487$65785112@news.neostrada.pl>
In reply to#31996
Witam

W dniu 2018-11-16 o 20:31, godek.maciek@gmail.com pisze:

>
> Jakiś czas temu oglądałem wywiad z Torvaldsem z konferencji TED.
> Prowadzący pyta, czy nie przeszkadza mu to, że Google zarabia na jego
> oprogramowaniu miliardy dolarów. Torvalds odpowiada, że nie ma nic
> przeciwko, bo jemu samemu powodzi się naprawdę dobrze, i wie,
> że gdyby linux nie był otwarty, nie stałby się tym, czym się stał.

A co ma powiedziec? Ze biznesowo zawalil na calej lini? O ile jeszcze 
sam Torvalds jest znany i moze zarabiac na "wystepach", ksiazkach itp. 
prawie jako celebryta to przeciez nie sam tworzyl ten soft. O wiekszosci 
wspolautorow Linuxa nikt nie slyszal. W przypadku np. Billa Gatesa i 
Microsoftu wielu ludzi zaczynajacych z nim przy pierwszych programach 
zostala bardzo bogatymi ludzmi bo dostawali pakiet akcji, ktore troche 
podrozaly.
A z drugiej strony w Microsofcie tez jest mnostwo serwerow Linuxowych.

> Gdyby na początku historii Linuxa wymyślili licencję, która dawałaby
> im parę USD za instalację komercyjną, nikt o Linuksie by nie słyszał
> i triumfy święciłby jakiś inny Januszex.

Byc moze Linux nie bylby tym czym jest teraz a jednym z dostepnych 
Unixow. Czy to by bylo zle? Niekoniecznie. Bylaby wieksza konkurencja. 
Jak przychodzilem ponad 10 lat temu do pracy to byly w niej serwery z 
Solarisem/SunOs, Windowsem i Linxuem a teraz tylko Linux...

>
> Richard Stallman mówi o licencji GPL, że chodzi w niej o 4 podstawowe
> wolności:
> - wolność do studiowania oprogramowania
> - wolność do uruchamiania oprogramowania
> - wolność do dzielenia się oprogramowaniem
> - wolność do zmieniania oprogramowania
>
> Pod tym względem jest lepsza od licencji BSD. Niektórzy mówią,
> że BSD (i jej pokrewne) jest "bardziej liberalna", bo nie narzuca
> restrykcji na możliwość ograniczania tych czterech wolności
> innym osobom. Ale to właśnie dlatego GPL wzbudza w ludziach
> większe zaufanie.

Jako uzytkownik softu jak najbardziej jestem za tym by miec go za darmo, 
w dodatku z kodem zrodlowym i darmowym wsparciem specjalistow w Internecie.
Jako programista nie bardzo widze sens w przeznaczaniu prywatnego czasu 
na wsparcie produktu na ktorym inni zrobia biznes.
A jezeli chodzi o BSD to mamy system FreeBSD i piekne wykorzystanie go 
przez Applea;)

> Co więcej, są firmy komercyjne, które wspierają rozwój Linuxa
> w swoim własnym interesie (np. Intel).

To rozumiem jak najbardziej. Firma oszczedza mnostwo kasy nie muszac 
kupowac komercyjnego softu to "daje" kilka osob zeby ciagnelo projekt w 
strone ktora jest potrzebna korporacji a przy okazji moze sie chwalic 
jaka jest fajna bo wspiera (niby) bezinteresownie spolecznosc, daje 
ludziom cos za darmo itp.
Sam mam wrzucony otwarty kod na GitHuba, ale nie pisalem go w swoim 
wolnym czasie tylko pracodawca postanowil, ze to co robimy wydamy jako 
OpenSource.

Jakos mi sie to kojarzy z prawnikami czy lekarzami. Sa sytuacje, ze 
nawet bardzo dobrzy i drodzy prawnicy czy lekarze poswiecaja swoj czas i 
wykonuja swoja prace "za dramo", ale wtedy zajmuja sie ludzmi 
najbiedniejszymi, najbardziej poszkodowanymi. Tymczasem programisci 
przez OpenSource (przynajmniej ja mam takie wrazenie) wspieraja glownie 
korporacje czy ogolnie biznes.

Pozdrawiam,
Marcin

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32005

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2018-11-16 15:39 -0800
Message-ID<9588fdbc-f40e-4a6c-9f49-5faedef86f62@googlegroups.com>
In reply to#32000
W dniu piątek, 16 listopada 2018 22:49:34 UTC+1 użytkownik Marcin napisał:
> Witam
> 

> > Jakiś czas temu oglądałem wywiad z Torvaldsem z konferencji TED.
> > Prowadzący pyta, czy nie przeszkadza mu to, że Google zarabia na jego
> > oprogramowaniu miliardy dolarów. Torvalds odpowiada, że nie ma nic
> > przeciwko, bo jemu samemu powodzi się naprawdę dobrze, i wie,
> > że gdyby linux nie był otwarty, nie stałby się tym, czym się stał.
> 
> A co ma powiedziec? Ze biznesowo zawalil na calej lini?

Dość dziwne stwierdzenie, zważywszy, że Torvalds raczej sam
się uważa za inżyniera, niż za biznesmena.

> O ile jeszcze 
> sam Torvalds jest znany i moze zarabiac na "wystepach", ksiazkach itp. 
> prawie jako celebryta to przeciez nie sam tworzyl ten soft. O wiekszosci 
> wspolautorow Linuxa nikt nie slyszal. W przypadku np. Billa Gatesa i 
> Microsoftu wielu ludzi zaczynajacych z nim przy pierwszych programach 
> zostala bardzo bogatymi ludzmi bo dostawali pakiet akcji, ktore troche 
> podrozaly.
> A z drugiej strony w Microsofcie tez jest mnostwo serwerow Linuxowych.

No i?

> > Gdyby na początku historii Linuxa wymyślili licencję, która dawałaby
> > im parę USD za instalację komercyjną, nikt o Linuksie by nie słyszał
> > i triumfy święciłby jakiś inny Januszex.
> 
> Byc moze Linux nie bylby tym czym jest teraz a jednym z dostepnych 
> Unixow. Czy to by bylo zle? Niekoniecznie. Bylaby wieksza konkurencja. 
> Jak przychodzilem ponad 10 lat temu do pracy to byly w niej serwery z 
> Solarisem/SunOs, Windowsem i Linxuem a teraz tylko Linux...

No i?

> > Richard Stallman mówi o licencji GPL, że chodzi w niej o 4 podstawowe
> > wolności:
> > - wolność do studiowania oprogramowania
> > - wolność do uruchamiania oprogramowania
> > - wolność do dzielenia się oprogramowaniem
> > - wolność do zmieniania oprogramowania
> >
> > Pod tym względem jest lepsza od licencji BSD. Niektórzy mówią,
> > że BSD (i jej pokrewne) jest "bardziej liberalna", bo nie narzuca
> > restrykcji na możliwość ograniczania tych czterech wolności
> > innym osobom. Ale to właśnie dlatego GPL wzbudza w ludziach
> > większe zaufanie.
> 
> Jako uzytkownik softu jak najbardziej jestem za tym by miec go za darmo, 

Tu nie chodzi o to, żeby mieć soft za darmo.
Określenie "free software" tłumaczy się dość niezgrabnie
na język polski jako "wolne oprogramowanie".
Ale chodzi tylko o jedną prostą rzecz: żebyś mógł mieć
kontrolę nad tym, co robi Twój komputer.

Mam w pracy komputer z Windowsem, i przyznam, że za cholerę
nie wiem, co tam się dzieje. Nie mam bladego pojęcia,
co ten system robi, gdzie wysyła moje dane itp.

I jak coś nie działa tak, jak bym tego chciał,
to nie mogę tego zmienić (ani łatwo, ani w granicach prawa)

> w dodatku z kodem zrodlowym i darmowym wsparciem specjalistow w Internecie.
> Jako programista nie bardzo widze sens w przeznaczaniu prywatnego czasu 
> na wsparcie produktu na ktorym inni zrobia biznes.

To nie wspieraj.
Ja z kolei nie widzę problemu w tym, żeby ktoś robił biznes
na rzeczach, które ja robię dla zabawy

> A jezeli chodzi o BSD to mamy system FreeBSD i piekne wykorzystanie go 
> przez Applea;)

Moim zdaniem to była jedna dobra decyzja Appla. Podobnie
Linuksowy podsystem w Windowsie. iOS z kolei to jakaś klatka.

> > Co więcej, są firmy komercyjne, które wspierają rozwój Linuxa
> > w swoim własnym interesie (np. Intel).
> 
> To rozumiem jak najbardziej. Firma oszczedza mnostwo kasy nie muszac 
> kupowac komercyjnego softu to "daje" kilka osob zeby ciagnelo projekt w 
> strone ktora jest potrzebna korporacji a przy okazji moze sie chwalic 
> jaka jest fajna bo wspiera (niby) bezinteresownie spolecznosc, daje 
> ludziom cos za darmo itp.
> Sam mam wrzucony otwarty kod na GitHuba, ale nie pisalem go w swoim 
> wolnym czasie tylko pracodawca postanowil, ze to co robimy wydamy jako 
> OpenSource.
> 
> Jakos mi sie to kojarzy z prawnikami czy lekarzami. Sa sytuacje, ze 
> nawet bardzo dobrzy i drodzy prawnicy czy lekarze poswiecaja swoj czas i 
> wykonuja swoja prace "za dramo", ale wtedy zajmuja sie ludzmi 
> najbiedniejszymi, najbardziej poszkodowanymi. Tymczasem programisci 
> przez OpenSource (przynajmniej ja mam takie wrazenie) wspieraja glownie 
> korporacje czy ogolnie biznes.

Ja nie mam takiego wrażenia. Może raczej programiści
wspierają programistów. To, że masz języki w rodzaju Clojure
albo narzędzia w rodzaju Git jako wolne oprogramowanie
to cudowna rzecz, ale to bardziej doceniają programiści,
niż użytkownicy (nawet jeśli to programiści w korporacjach).

Robienie biznesów to zupełnie inna broszka, niż programowanie,
i wymaga działań zupełnie innego rodzaju.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32014

FromMarcin <nomail@nospam.com>
Date2018-11-18 22:27 +0100
Message-ID<5bf1d949$0$511$65785112@news.neostrada.pl>
In reply to#32005
Witam

W dniu 2018-11-17 o 00:39, godek.maciek@gmail.com pisze:

> Dość dziwne stwierdzenie, zważywszy, że Torvalds raczej sam
> się uważa za inżyniera, niż za biznesmena.

Ale zajmuje sie (no moze bardziej kiedys) organizacja linuxowego swiata 
a nie sama praca inzyniera. Pytanie czy gdyby Torvalds mial obok siebie 
w poczatkach Linuxa jakiegos "biznesmena" to sytuacja by sie potoczyla 
inaczej i mielibysmy jeszcze jedna wielka firme softwareowa tym razem 
powstala w Europie?


>> Byc moze Linux nie bylby tym czym jest teraz a jednym z dostepnych
>> Unixow. Czy to by bylo zle? Niekoniecznie. Bylaby wieksza konkurencja.
>> Jak przychodzilem ponad 10 lat temu do pracy to byly w niej serwery z
>> Solarisem/SunOs, Windowsem i Linxuem a teraz tylko Linux...
>
> No i?

Przed dominacja Linuxa wybieralo sie system operacyjny ze wzgledu na 
jego cechy, dzisiaj wybiera sie czesto Linuxa dlatego ze jest darmo. Co 
ma swoje zalety. W korpo jak chce miec serwer pod jakis projekt to 
praktycznie od reki stworza mi wirtualke z Linuxem a jak jakis inny 
system (znaczy platny) to prosto nie bedzie, bo zaraz sie zacznie 
pytanie a po co, przeciez jest Linux darmo itp. Wiec najlepiej wybrac 
Linuxa, nawet jezeli inny system wydaje sie lepszy...

> Tu nie chodzi o to, żeby mieć soft za darmo.
> Określenie "free software" tłumaczy się dość niezgrabnie
> na język polski jako "wolne oprogramowanie".
> Ale chodzi tylko o jedną prostą rzecz: żebyś mógł mieć
> kontrolę nad tym, co robi Twój komputer.

Oczywiscie racja. Tylko jakos trudno mi sobie przypomniec jakis soft 
kotry ma otwarty kod ale licecnja nakazuje za niego placic (moze poza 
jakimis bibliotekami).

> Ja z kolei nie widzę problemu w tym, żeby ktoś robił biznes
> na rzeczach, które ja robię dla zabawy

Ok. Twoj czas. Pytanie osobiste na ktore oczywiscie nie ma obowiazku 
odpowiadac:) Z ciekawosci ile czasu prywatnego (za ktory nikt Ci nie 
placi) poswiecasz na takie projekty?

> Ja nie mam takiego wrażenia. Może raczej programiści
> wspierają programistów. To, że masz języki w rodzaju Clojure
> albo narzędzia w rodzaju Git jako wolne oprogramowanie
> to cudowna rzecz, ale to bardziej doceniają programiści,
> niż użytkownicy (nawet jeśli to programiści w korporacjach).

Nawet z wielu z nich korzystam w korpo. Ale zawsze licencja moze 
dopuszczac wykorzystanie darmowe a pewne zastosowania mozna legalnie 
tylko za oplata.

>
> Robienie biznesów to zupełnie inna broszka, niż programowanie,
> i wymaga działań zupełnie innego rodzaju.

To oczywiste. Dlatego IMHO jak mamy pomysl na ciekawy soft to dobrze 
miec tez kogos od robienia interesow przy sobie:)

Pozdrawiam,
Marcin

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32016

Fromgodek.maciek@gmail.com
Date2018-11-18 14:34 -0800
Message-ID<a4546f93-351e-44ec-b13a-2baa4d065585@googlegroups.com>
In reply to#32014
W dniu niedziela, 18 listopada 2018 22:27:49 UTC+1 użytkownik Marcin napisał:

> > Dość dziwne stwierdzenie, zważywszy, że Torvalds raczej sam
> > się uważa za inżyniera, niż za biznesmena.
> 
> Ale zajmuje sie (no moze bardziej kiedys) organizacja linuxowego swiata 
> a nie sama praca inzyniera. Pytanie czy gdyby Torvalds mial obok siebie 
> w poczatkach Linuxa jakiegos "biznesmena" to sytuacja by sie potoczyla 
> inaczej i mielibysmy jeszcze jedna wielka firme softwareowa tym razem 
> powstala w Europie?

Powiedzmy sobie szczerze: od strony technicznej Linux nie jest
jakimś spektakularnym i przełomowym projektem. On jest może
trochę przełomowy od strony kulturowej, a w każdym razie jako
taki się jawi opinii publicznej.
Od strony technicznej Linux jest po prostu kolejnym klonem UNIXa.
Anegdotyczne jest to, że Ken Thompson wysyłał taśmy z kodem UNIXa
każdemu, kto go o to poprosił.

"Przełomowe" jest może podejście Billa Gatesa, że za raz wykonaną
pracę można pobierać pieniądze setki tysięcy razy. Przecież do
historii przeszedł jego list z pretensjami, że hackerzy kopiują
sobie jego BASICa na Altair nie dając mu za to pieniędzy.
W każdym razie naprawdę, gdyby nie Linux, powstałoby coś innego.

> >> Byc moze Linux nie bylby tym czym jest teraz a jednym z dostepnych
> >> Unixow. Czy to by bylo zle? Niekoniecznie. Bylaby wieksza konkurencja.
> >> Jak przychodzilem ponad 10 lat temu do pracy to byly w niej serwery z
> >> Solarisem/SunOs, Windowsem i Linxuem a teraz tylko Linux...
> >
> > No i?
> 
> Przed dominacja Linuxa wybieralo sie system operacyjny ze wzgledu na 
> jego cechy, dzisiaj wybiera sie czesto Linuxa dlatego ze jest darmo. Co 
> ma swoje zalety. W korpo jak chce miec serwer pod jakis projekt to 
> praktycznie od reki stworza mi wirtualke z Linuxem a jak jakis inny 
> system (znaczy platny) to prosto nie bedzie, bo zaraz sie zacznie 
> pytanie a po co, przeciez jest Linux darmo itp. Wiec najlepiej wybrac 
> Linuxa, nawet jezeli inny system wydaje sie lepszy...

Są inne systemy, które są za darmo, jak choćby FreeBSD.

> > Tu nie chodzi o to, żeby mieć soft za darmo.
> > Określenie "free software" tłumaczy się dość niezgrabnie
> > na język polski jako "wolne oprogramowanie".
> > Ale chodzi tylko o jedną prostą rzecz: żebyś mógł mieć
> > kontrolę nad tym, co robi Twój komputer.
> 
> Oczywiscie racja. Tylko jakos trudno mi sobie przypomniec jakis soft 
> kotry ma otwarty kod ale licecnja nakazuje za niego placic (moze poza 
> jakimis bibliotekami).

Anegdotyczna jest historia Blendera, który był zamkniętym projektem,
i którego kod został wykupiony przez społeczność.

> > Ja z kolei nie widzę problemu w tym, żeby ktoś robił biznes
> > na rzeczach, które ja robię dla zabawy
> 
> Ok. Twoj czas. Pytanie osobiste na ktore oczywiscie nie ma obowiazku 
> odpowiadac:) Z ciekawosci ile czasu prywatnego (za ktory nikt Ci nie 
> placi) poswiecasz na takie projekty?

Powiedziałbym, że bardzo dużo (z reguły przynajmniej 2 godziny dziennie)

Przy okazji, za pisanie tego posta też nikt mi nie płaci.

> > Ja nie mam takiego wrażenia. Może raczej programiści
> > wspierają programistów. To, że masz języki w rodzaju Clojure
> > albo narzędzia w rodzaju Git jako wolne oprogramowanie
> > to cudowna rzecz, ale to bardziej doceniają programiści,
> > niż użytkownicy (nawet jeśli to programiści w korporacjach).
> 
> Nawet z wielu z nich korzystam w korpo. Ale zawsze licencja moze 
> dopuszczac wykorzystanie darmowe a pewne zastosowania mozna legalnie 
> tylko za oplata.

No, i często programiści na takie rzeczy kręcą noskiem (np. ja kręcę).
Ale są proby wdrożenia takiego pomysłu np. w Unity. Nie wiem, na ile
się to sprawdza -- chyba jest dość popularne w niektórych kręgach,
ale na pewno mniej niż Linux.

> > Robienie biznesów to zupełnie inna broszka, niż programowanie,
> > i wymaga działań zupełnie innego rodzaju.
> 
> To oczywiste. Dlatego IMHO jak mamy pomysl na ciekawy soft to dobrze 
> miec tez kogos od robienia interesow przy sobie:)

Wszystko jest kwestią motywacji.
Nie wydaje mi się, żeby Torvalds miał jakiś żal do siebie,
że postąpił tak, jak postąpił, czy że "biznesowo zawalił na całej
linii". Nie można przegrać w grę, w którą się nie gra.

Przy okazji, dlaczego ograniczać się do softu?
Dlaczego nie zaproponujesz Jimmy'emu Walesowi, żeby wprowadził
pay-walle na Wikipedii?

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#32090

FromMarcin <nomail@nospam.com>
Date2018-11-28 22:25 +0100
Message-ID<5bff07bb$0$478$65785112@news.neostrada.pl>
In reply to#32016
Witam

W dniu 2018-11-18 o 23:34, godek.maciek@gmail.com pisze:

> "Przełomowe" jest może podejście Billa Gatesa, że za raz wykonaną
> pracę można pobierać pieniądze setki tysięcy razy. Przecież do
> historii przeszedł jego list z pretensjami, że hackerzy kopiują
> sobie jego BASICa na Altair nie dając mu za to pieniędzy.

Co w tym odkrywczego? Tak samo dzialaja pisarze, muzycy (przynajmniej 
odkad sie kupuje zarejstrowana muzyke) itp.

> W każdym razie naprawdę, gdyby nie Linux, powstałoby coś innego.
> Są inne systemy, które są za darmo, jak choćby FreeBSD.

Sa, Free BSD to zdaje sie jest podstawa Mac OS X, wiec jezeli na 
wszystkie Maki patrzec jak na instalacje FreeBSD to jest tego tez 
calkiem sporo. Ale Linux dominuje (przynajemniej ja sie spotykam 
ostatnio praktycznie z samymi Linuxami, a jak cos innego to zwykle przez 
jakies wymagania softu legacy).

> Powiedziałbym, że bardzo dużo (z reguły przynajmniej 2 godziny dziennie)

To w sumie calkiem duzo. Wziawszy pod uwage 8h w pracy + dojazdy, niech 
da razem 9. To byloby codziennie 11h "pracy".

> Przy okazji, za pisanie tego posta też nikt mi nie płaci.

Mi oczywiscie tez nie. Ale to jest niewielki naklad czasowy;)

>> Nawet z wielu z nich korzystam w korpo. Ale zawsze licencja moze
>> dopuszczac wykorzystanie darmowe a pewne zastosowania mozna legalnie
>> tylko za oplata.
>
> No, i często programiści na takie rzeczy kręcą noskiem (np. ja kręcę).

To normalne. Jezeli cos podobnego jest calkiem za darmo, bez zadnych 
dodatkowych obwarowan to nie ma sie co dziwic, ze duzo osob woli cos 
bardziej "wolnego". Ja oczywiscie tez wole wziac cos co nie ma 
ograniczen w licencji. Wtedy nie musze nikogo przekonywac do zakupu, 
zastanawiac sie czy nie przekorcyzlem licenji, itp. Ale nie zmienia to 
faktu, ze "za dziekuje" takiego kodu nie tworze.

> Wszystko jest kwestią motywacji.
> Nie wydaje mi się, żeby Torvalds miał jakiś żal do siebie,
> że postąpił tak, jak postąpił, czy że "biznesowo zawalił na całej
> linii". Nie można przegrać w grę, w którą się nie gra.

Przeprowadzil to pewnie jak umial najlepiej. Moze po prostu na poczatku 
nie wierzyl w sukces (przynajmniej nie w takim wymiarze). Nie wiem czy 
przypuszczal, ze projekt rozrosnie sie do takiego rozmiaru, ze zacznie 
dominowac (chyba wszedzie poza desktopem) na rynku systemow operacyjnych.

> Przy okazji, dlaczego ograniczać się do softu?
> Dlaczego nie zaproponujesz Jimmy'emu Walesowi, żeby wprowadził
> pay-walle na Wikipedii?

Pay walle jak pay walle ale powiedzmy male reklamy przy artykulach 
moglyby pozwolic zarobic pewnie kwoty spokojnie wystarczajace na 
utrzymanie calej fundacji a tak to sie organizuje zbiorki kasy, co jakis 
czas wyskakuja okna typu "pomoz nam, nie mamy pieniedzy a chcemy dalej 
dzialac". I nie musze tego robic, propozycja padala juz wielokrotnie. 
Ale nie chca reklam w imie niezaleznosci. Ale czy to jest bycie 
niezaleznym jezeli jest sie zdanym na laske darczyncow?

Pozdrawiam,
Marcin

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31936

FromSebastian Biały <heby@poczta.onet.pl>
Date2018-11-03 20:23 +0100
Message-ID<prksjf$mgp$1@node1.news.atman.pl>
In reply to#31928
On 01/11/2018 09:53, szykcech@gmail.com wrote:
>  Stallman (nazwisko wskazuje, że jest Żydem).

Dziękujemy. Reszta argumentów zbędna. Pustacka ideologia w pracy 
programisty czasem się trafia, ale żeby aż taka prymitywna to tylko 
wyrazy współczucia.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31937

Fromszykcech@gmail.com
Date2018-11-03 12:58 -0700
Message-ID<4dfe1a0e-603d-47df-b3b4-d0c839516ecc@googlegroups.com>
In reply to#31936
W dniu sobota, 3 listopada 2018 20:23:28 UTC+1 użytkownik Sebastian Biały napisał:
> On 01/11/2018 09:53, szykcech@gmail.com wrote:
> >  Stallman (nazwisko wskazuje, że jest Żydem).
> 
> Dziękujemy. Reszta argumentów zbędna.

Teraz to Ty jesteś prymitywny

> Pustacka ideologia w pracy 
> programisty czasem się trafia

Nie tym razem... Poczytaj sobie (liczne) książki Henryka Pająka...

> , ale żeby aż taka prymitywna to tylko 
> wyrazy współczucia.

Nie potrzebuję i pewnie nie wiesz, że współczucie jest niemoralne?!? Poczytaj sobie prof. Jana Pająka...

Jak sobie poczytasz te lektury to (za parę lat) możemy pogadać, bo teraz idziesz tylko na emocjach - zero wiedzy i argumentów...

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31938 — Re: [OT] Open Source czyli kolonializm intelektualny

FromSebastian Biały <heby@poczta.onet.pl>
Date2018-11-03 21:34 +0100
SubjectRe: [OT] Open Source czyli kolonializm intelektualny
Message-ID<prl0om$2hv$1@node2.news.atman.pl>
In reply to#31937
On 03/11/2018 20:58, szykcech@gmail.com wrote:
> Nie tym razem... Poczytaj sobie (liczne) książki Henryka Pająka...

Tego Pająka? Tego który wszędzie widzi Żydów? Chyba żartujesz, jak to ma 
mieć związek z debilnymi tezami o Stallmanie? Serio zakładasz że czyjaś 
schizofrenia ma być argumentem na grupie gdzie liczy się logika?

> Jak sobie poczytasz te lektury to (za parę lat) możemy pogadać, bo teraz idziesz tylko na emocjach - zero wiedzy i argumentów...

Wyjaśnij więc jaka wiedza płynie z faktu że Stallman jest Żydem. 
Najzwyczajniej, przeprowadz wnioskowanie logiczne co złego z tego 
wynika. Machanie, i to cudzymi, rękami nie jest argumentem. Rzecz w tym 
że takie puste debilizmy należy rozgniatać w zarodku, dlatego się 
odezwałem i z niecierpliwością czekam na informacje co złego w tym że 
Stallman jest Żydem albo eskimosem wynika.

PS. Niektóre wspólnoty Żydowskie mają bardzo wysokie IQ. Może jednak nie 
ma nic dziwnego w tym że zachodzą tak wysoko i zmieniają świat. A 
zazdrość podszyta schozofrenią ludzi pokroju Pająka generuje brednie. 
Najgorsze że ktoś to czyta i jeszcze jest tak prymitywny umysłowo aby w 
te brednie wierzyć.

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31941

Fromktos <ktos@nikt.pl>
Date2018-11-05 12:03 +0100
Message-ID<prp81b$t9c$1@node1.news.atman.pl>
In reply to#31928
W dniu 2018-11-01 o 09:53, szykcech@gmail.com pisze:
> Witam
> 
> 1. Idea Open Source powstała w amerykańskich kręgach akademickich związanych z systemem Unix. Jednym z jej głównych liderów był (i jest) Rysiek Stallman (nazwisko wskazuje, że jest Żydem).

Do tego jeszcze jest innej orientacji, jeździ rowerem, zajmuje się 
ekologią i wspiera feministki.
Niewykluczone, że popiera też KOD.

1000% patriota

---
Ta wiadomość e-mail została sprawdzona pod kątem wirusów przez oprogramowanie AVG.
http://www.avg.com

[toc] | [prev] | [next] | [standalone]


#31952

FromLuke <luke@luke.net>
Date2018-11-09 19:52 +0100
Message-ID<5be5d757$0$491$65785112@news.neostrada.pl>
In reply to#31941
W dniu 2018-11-05 o 12:03, ktos pisze:

> Do tego jeszcze jest innej orientacji, jeździ rowerem, zajmuje się
> ekologią i wspiera feministki.
> Niewykluczone, że popiera też KOD.

To jeszcze nic! Koncerny farmaceutyczne mu zapłaciły, aby się
zaszczepił, chociaż na pewno sam nie chciał.

No i jego oprogramowanie siedzi w samolotach od chemtrails.

L.

[toc] | [prev] | [standalone]


Page 4 of 4 — ← Prev page 1 2 3 [4]

Back to top | Article view | pl.comp.programming


csiph-web