Groups | Search | Server Info | Keyboard shortcuts | Login | Register [http] [https] [nntp] [nntps]
Groups > pl.comp.programming > #30948 > unrolled thread
| Started by | "M.M." <mmarszik@gmail.com> |
|---|---|
| First post | 2017-11-29 02:44 -0800 |
| Last post | 2017-12-03 09:03 +0100 |
| Articles | 14 — 3 participants |
Back to article view | Back to pl.comp.programming
Z teorii chaosu "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2017-11-29 02:44 -0800
Re: Z teorii chaosu bartekltg <bartekltg@gmail.com> - 2017-11-29 19:51 -0800
Re: Z teorii chaosu bartekltg <bartekltg@gmail.com> - 2017-11-29 20:05 -0800
Re: Z teorii chaosu "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2017-11-30 08:16 -0800
Re: Z teorii chaosu bartekltg <bartekltg@gmail.com> - 2017-11-30 09:33 -0800
Re: Z teorii chaosu "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2017-12-01 04:57 -0800
Re: Z teorii chaosu slawek <fake@fakeemail.com> - 2017-12-02 18:03 +0100
Re: Z teorii chaosu slawek <fake@fakeemail.com> - 2017-12-02 17:59 +0100
Re: Z teorii chaosu "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2017-12-03 01:53 -0800
Re: Z teorii chaosu slawek <fake@fakeemail.com> - 2017-12-03 17:53 +0100
Re: Z teorii chaosu "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2017-12-03 14:11 -0800
Re: Z teorii chaosu slawek <fake@fakeemail.com> - 2017-12-02 17:54 +0100
Re: Z teorii chaosu bartekltg <bartekltg@gmail.com> - 2017-12-02 18:41 -0800
Re: Z teorii chaosu slawek <fake@fakeemail.com> - 2017-12-03 09:03 +0100
| From | "M.M." <mmarszik@gmail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-11-29 02:44 -0800 |
| Subject | Z teorii chaosu |
| Message-ID | <3700d099-fd08-4bcf-9b75-34ce2084b717@googlegroups.com> |
Witam Standardowy problem: dokonujemy pomiaru zjawiska fizycznego z określoną dokładnością, wrzucamy pomiary do symulacji, w trakcie obliczeń wolno lub bardzo szybko tracimy dokładność z powodu błędu pomiaru i zaokrągleń, ostatecznie dostajemy trochę lub totalnie rozjechany wynik z rzeczywistością. A co gdyby zrobić kilka pomiarów? Znowu mamy jakieś zjawisko fizyczne, dokonujemy pomiaru i robimy symulację. Po pewnym czasie widzimy, że wyniki obliczeń trochę się rozjechały względem rzeczywistego zjawiska. Więc znowu dokonujemy pomiaru, ale dodatkowo, korygujemy pomiar początkowy. Mieliśmy np. pomiar z dokładnością do 6 miejsc po przecinku. Możemy teraz wziąć wszystkie wartości z dokładnością do 7 lub 8 miejsc po przecinku i wykonać symulację dla tych wszystkich hipotetycznych wartości. Po dalszym czasie obserwacji dokonamy trzeciego pomiaru, czwartego, i znowu skorygujemy warunki początkowe. Zastanawia mnie, czy w ten sposób można ustalić tak dokładnie warunki początkowe, żeby symulacja przebiegała wiernie przez dłuższy czas. Np. mamy punkty w czasie: t0, t1, t2, t3...; t[i] - t[i-1] = const. Robimy pomiar w t0 i symulujemy do czasu t1. Mamy bląd er1. Robimy korektę warunków początkowych w t0, i symulujemy do czasu t2. Czy błąd er2 w t2 będzie mniejszy niż er1, czy będzie nadal losowy? Potem znowu korygujemy warunki w t0, aby błędy er1 i er2 w czasie t1 i t2 były minimalne i znowu puszczamy symulację do czasu t3. Czy er3 będzie jeszcze mniejszy? Jeśli nie można zmierzyć z dokładnością do 100 miejsc po przecinku, to czy chociaż teoretycznie można odgadnąć z taką dokładnością? Pomijam fakt, że takie odgadywanie mogłoby być bardzo czasochłonne obliczeniowo. Pozdrawiam
[toc] | [next] | [standalone]
| From | bartekltg <bartekltg@gmail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-11-29 19:51 -0800 |
| Message-ID | <2b790020-cae7-477f-8272-b94044618a49@googlegroups.com> |
| In reply to | #30948 |
On Wednesday, November 29, 2017 at 11:44:57 AM UTC+1, M.M. wrote: > Witam > > Standardowy problem: dokonujemy pomiaru zjawiska fizycznego z > określoną dokładnością, wrzucamy pomiary do symulacji, w > trakcie obliczeń wolno lub bardzo szybko tracimy dokładność z > powodu błędu pomiaru i zaokrągleń, ostatecznie dostajemy > trochę lub totalnie rozjechany wynik z rzeczywistością. > > A co gdyby zrobić kilka pomiarów? Znowu mamy jakieś zjawisko > fizyczne, dokonujemy pomiaru i robimy symulację. Po pewnym > czasie widzimy, że wyniki obliczeń trochę się rozjechały > względem rzeczywistego zjawiska. Więc znowu dokonujemy > pomiaru, ale dodatkowo, korygujemy pomiar początkowy. Mieliśmy > np. pomiar z dokładnością do 6 miejsc po przecinku. Możemy > teraz wziąć wszystkie wartości z dokładnością do 7 lub 8 miejsc > po przecinku i wykonać symulację dla tych wszystkich hipotetycznych > wartości. Po dalszym czasie obserwacji dokonamy trzeciego pomiaru, > czwartego, i znowu skorygujemy warunki początkowe. > > Zastanawia mnie, czy w ten sposób można ustalić tak dokładnie > warunki początkowe, żeby symulacja przebiegała wiernie przez > dłuższy czas. Np. mamy punkty w czasie: > t0, t1, t2, t3...; > t[i] - t[i-1] = const. > > Robimy pomiar w t0 i symulujemy do czasu t1. Mamy bląd er1. > Robimy korektę warunków początkowych w t0, i symulujemy > do czasu t2. Czy błąd er2 w t2 będzie mniejszy niż er1, czy > będzie nadal losowy? Potem znowu korygujemy warunki w t0, > aby błędy er1 i er2 w czasie t1 i t2 były minimalne i znowu > puszczamy symulację do czasu t3. Czy er3 będzie jeszcze > mniejszy? > > Jeśli nie można zmierzyć z dokładnością do 100 miejsc po > przecinku, to czy chociaż teoretycznie można odgadnąć z taką > dokładnością? Pomijam fakt, że takie odgadywanie mogłoby być > bardzo czasochłonne obliczeniowo. > > Pozdrawiam
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | bartekltg <bartekltg@gmail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-11-29 20:05 -0800 |
| Message-ID | <02ac5209-2d39-4f43-9580-c8cc70d83acd@googlegroups.com> |
| In reply to | #30948 |
On Wednesday, November 29, 2017 at 11:44:57 AM UTC+1, M.M. wrote: > Witam > > Standardowy problem: dokonujemy pomiaru zjawiska fizycznego z > określoną dokładnością, wrzucamy pomiary do symulacji, w > trakcie obliczeń wolno lub bardzo szybko tracimy dokładność z > powodu błędu pomiaru i zaokrągleń, ostatecznie dostajemy > trochę lub totalnie rozjechany wynik z rzeczywistością. > > A co gdyby zrobić kilka pomiarów? Znowu mamy jakieś zjawisko > fizyczne, dokonujemy pomiaru i robimy symulację. Po pewnym > czasie widzimy, że wyniki obliczeń trochę się rozjechały > względem rzeczywistego zjawiska. Więc znowu dokonujemy > pomiaru, ale dodatkowo, korygujemy pomiar początkowy. Mieliśmy > np. pomiar z dokładnością do 6 miejsc po przecinku. Możemy > teraz wziąć wszystkie wartości z dokładnością do 7 lub 8 miejsc > po przecinku i wykonać symulację dla tych wszystkich hipotetycznych > wartości. Po dalszym czasie obserwacji dokonamy trzeciego pomiaru, > czwartego, i znowu skorygujemy warunki początkowe. > > Zastanawia mnie, czy w ten sposób można ustalić tak dokładnie > warunki początkowe, żeby symulacja przebiegała wiernie przez > dłuższy czas. Np. mamy punkty w czasie: > t0, t1, t2, t3...; > t[i] - t[i-1] = const. > > Robimy pomiar w t0 i symulujemy do czasu t1. Mamy bląd er1. > Robimy korektę warunków początkowych w t0, i symulujemy > do czasu t2. Czy błąd er2 w t2 będzie mniejszy niż er1, czy > będzie nadal losowy? Potem znowu korygujemy warunki w t0, > aby błędy er1 i er2 w czasie t1 i t2 były minimalne i znowu > puszczamy symulację do czasu t3. Czy er3 będzie jeszcze > mniejszy? > > Jeśli nie można zmierzyć z dokładnością do 100 miejsc po > przecinku, to czy chociaż teoretycznie można odgadnąć z taką > dokładnością? Pomijam fakt, że takie odgadywanie mogłoby być > bardzo czasochłonne obliczeniowo. > Zależy od układu. W astronomii się tak robi;-) Patrzysz, o, kropka na niebie. Patrzysz za tydzień, przesunąła się nieco (co gorsza mierzysz tylko kąt pod którą ją widzisz). Z tego zgrubnie szacujesz orbitę. Szukasz jej po miesiącu - masz nowe dane, możesz znacząco podnieśc dokłądność oszacowania jej orbity (a tym samym i warunki początkowe). Ale mozęmy tak zrobić, ponieważ układ jest prosty, a parametry grawitacyjny Słońca i planet sa znane z duzą dokładnością. Sprowadzając ukłąd do absurdalnie prostego, oscylator harmoniczny o nieznanym okresie drgań. Im dłużej go mierzysz, tym dokałdniej częstość poznasz. O ile ta częstość jest stała;> W raeczywistości układy mają wiele czynników, które na niego wpływają, cześć poza jakąkolwiek kontrolą lub wręcz losowych. Długa obserwacja komory maszyny losującej lotto nic nam nie da, ukłąd i tak się szybko rozjeżdza. To, że teoretyczne kulki musiały byś ustawione z dokłądnością do 10^-dużo nic nei znaczy, bo nie uwzględniłeś wszytkich czynników po drodze. 100 miejsc po przecinku to trochę absurdalne rządanie. Dokładność najczęściej będzie rosnać z czasem liniowo lub jak pierwiastek. Musisz napisać konkretniej. pzdr bartekltg
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "M.M." <mmarszik@gmail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-11-30 08:16 -0800 |
| Message-ID | <5c7874dd-e6b0-49b4-b00c-c944956a3acb@googlegroups.com> |
| In reply to | #30973 |
On Thursday, November 30, 2017 at 5:05:54 AM UTC+1, bartekltg wrote: > On Wednesday, November 29, 2017 at 11:44:57 AM UTC+1, M.M. wrote: > > Witam > > > > Standardowy problem: dokonujemy pomiaru zjawiska fizycznego z > > określoną dokładnością, wrzucamy pomiary do symulacji, w > > trakcie obliczeń wolno lub bardzo szybko tracimy dokładność z > > powodu błędu pomiaru i zaokrągleń, ostatecznie dostajemy > > trochę lub totalnie rozjechany wynik z rzeczywistością. > > > > A co gdyby zrobić kilka pomiarów? Znowu mamy jakieś zjawisko > > fizyczne, dokonujemy pomiaru i robimy symulację. Po pewnym > > czasie widzimy, że wyniki obliczeń trochę się rozjechały > > względem rzeczywistego zjawiska. Więc znowu dokonujemy > > pomiaru, ale dodatkowo, korygujemy pomiar początkowy. Mieliśmy > > np. pomiar z dokładnością do 6 miejsc po przecinku. Możemy > > teraz wziąć wszystkie wartości z dokładnością do 7 lub 8 miejsc > > po przecinku i wykonać symulację dla tych wszystkich hipotetycznych > > wartości. Po dalszym czasie obserwacji dokonamy trzeciego pomiaru, > > czwartego, i znowu skorygujemy warunki początkowe. > > > > Zastanawia mnie, czy w ten sposób można ustalić tak dokładnie > > warunki początkowe, żeby symulacja przebiegała wiernie przez > > dłuższy czas. Np. mamy punkty w czasie: > > t0, t1, t2, t3...; > > t[i] - t[i-1] = const. > > > > Robimy pomiar w t0 i symulujemy do czasu t1. Mamy bląd er1. > > Robimy korektę warunków początkowych w t0, i symulujemy > > do czasu t2. Czy błąd er2 w t2 będzie mniejszy niż er1, czy > > będzie nadal losowy? Potem znowu korygujemy warunki w t0, > > aby błędy er1 i er2 w czasie t1 i t2 były minimalne i znowu > > puszczamy symulację do czasu t3. Czy er3 będzie jeszcze > > mniejszy? > > > > Jeśli nie można zmierzyć z dokładnością do 100 miejsc po > > przecinku, to czy chociaż teoretycznie można odgadnąć z taką > > dokładnością? Pomijam fakt, że takie odgadywanie mogłoby być > > bardzo czasochłonne obliczeniowo. > > > > Zależy od układu. W astronomii się tak robi;-) > > Patrzysz, o, kropka na niebie. Patrzysz za tydzień, przesunąła się > nieco (co gorsza mierzysz tylko kąt pod którą ją widzisz). Z tego > zgrubnie szacujesz orbitę. Szukasz jej po miesiącu - masz nowe dane, > możesz znacząco podnieśc dokłądność oszacowania jej orbity > (a tym samym i warunki początkowe). > > Ale mozęmy tak zrobić, ponieważ układ jest prosty, a parametry grawitacyjny > Słońca i planet sa znane z duzą dokładnością. > > Sprowadzając ukłąd do absurdalnie prostego, oscylator harmoniczny > o nieznanym okresie drgań. Im dłużej go mierzysz, tym dokałdniej > częstość poznasz. O ile ta częstość jest stała;> > > W raeczywistości układy mają wiele czynników, które na niego > wpływają, cześć poza jakąkolwiek kontrolą lub wręcz losowych. > Długa obserwacja komory maszyny losującej lotto nic nam nie da, > ukłąd i tak się szybko rozjeżdza. To, że teoretyczne kulki musiały > byś ustawione z dokłądnością do 10^-dużo nic nei znaczy, bo nie > uwzględniłeś wszytkich czynników po drodze. > > > 100 miejsc po przecinku to trochę absurdalne rządanie. Dokładność > najczęściej będzie rosnać z czasem liniowo lub jak pierwiastek. > > Musisz napisać konkretniej. > Dziękuję za odpowiedź. Konkretniej póki co nie potrzebuję, chodziło mi właśnie o takie ogóle informacje. Często przy różnych okazjach słyszałem, że niektórych procesów fizycznych w ogóle (bez względu na dokładność pomiaru) nie da się symulować, ponieważ algorytmy szybko tracą dokładność. Nie spodobało mi się to stwierdzenie i chyba w podświadomości mi się kołacze cały czas, choć nie mam żadnej konkretnej potrzeby. Faktem jest, że rozmowa jest prostsza gdy są jakieś konkretne problemy, to może weźmy ze trzy: bardzo duży bilard, n-body w astronomii i akwarium z rybkami ;-) Po pierwsze zastanawia mnie, czy jakby przeiterować po wszystkich programach o rozmiarze mniejszym niż np. 10^9 instrukcji, to żaden z tych programów nie symulowałby bardzo dokładnie powyższych trzech problemów? (Problem stopu jest trywialny, można przerwać działanie programu jeśli wykonał więcej niż np. 10^15 instrukcji) Po drugie właśnie, zastanawia mnie wpływ kolejnych pomiarów, wykonanych już w trakcie rozpoczętego eksperymentu, na domniemanie dokładności początkowych pomiarów. Napisałeś że 100 cyfr znaczących to absurd, bo dokładność będzie rosła wolno. Hmmmm jakby to w praktyce wyglądało np. dla symulacji Układu Słonecznego. Najpierw pobieramy stan początkowy powiedzmy 50tys najbardziej masywnych obiektów z US z dokładnością do powiedzmy 6 cyfr znaczących. Robimy symulację na przesadnie dużej dokładności np. na 1000 cyfrach znaczących. Po roku znowu mierzymy te 50tys obiektów i porównujemy z wynikami symulacji. Potem jakimś algorytmem losowym modyfikujemy w pomiarach początkowych np. piąte, szóste i siódme miejsce po przecinku. Idealnie byłoby przejrzeć wszystkie wszystkie kombinacje na piątego, szóstego i siódmego miejsca, ale dla 50tys obiektów byłoby to za trudne. Więc losowym algorytmem szukamy takich pomiarów początkowych, aby wyniki symulacji po roku były możliwie najbardziej zgodne z pomiarami po roku. Po dwóch latach postępujemy podobnie, ale mamy już dwa pomiary, po 10ciu latach mamy 10 pomiarów, a gdy pomiary zrobimy co miesiąc, to mamy 120 pomiarów do porównywania. O ile zwiększy się dokładność obliczeń z taką techniką (np. ze 120 pomiarami), względem symulacji z jednym pomiarem? Zakładam że mamy bardzo dużo mocy obliczeniowej na odgadywanie kolejnych miejsc po przecinku. Pisałeś, że ilość cyfr znaczących rośnie raczej wolno, więc cudów się nie spodziewam, ale wydaje się, że taka technika powinna być bardzo skuteczna i w końcu dokładność pomiaru początkowego zostałaby skorygowana do wielu cyfr znaczących? Te same pytania można zadać względem bilardu i akwarium z rybkami. Akwarium to (póki co) czysto teoretyczny problem, chyba by trzeba zmierzyć pozycje i ruch wszystkich elektronów, neuronów i protonów? Ale jakby była możliwość (nieinwazyjnego) pomiaru i symulacji tak skomplikowanego układu, to potem dałoby się początkowy pomiar wielokrotnie korygować i może w końcu symulacja byłaby wierna z wyprzedzeniem na całe tygodnie czy miesiące? Pozdrawiam
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | bartekltg <bartekltg@gmail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-11-30 09:33 -0800 |
| Message-ID | <3c0d27c6-e9ba-4f9f-969b-aad0f2bc412e@googlegroups.com> |
| In reply to | #30978 |
On Thursday, November 30, 2017 at 5:16:50 PM UTC+1, M.M. wrote: > On Thursday, November 30, 2017 at 5:05:54 AM UTC+1, bartekltg wrote: > > On Wednesday, November 29, 2017 at 11:44:57 AM UTC+1, M.M. wrote: > > > Witam > > > > > > Standardowy problem: dokonujemy pomiaru zjawiska fizycznego z > > > określoną dokładnością, wrzucamy pomiary do symulacji, w > > > trakcie obliczeń wolno lub bardzo szybko tracimy dokładność z > > > powodu błędu pomiaru i zaokrągleń, ostatecznie dostajemy > > > trochę lub totalnie rozjechany wynik z rzeczywistością. > > > > > > A co gdyby zrobić kilka pomiarów? Znowu mamy jakieś zjawisko > > > fizyczne, dokonujemy pomiaru i robimy symulację. Po pewnym > > > czasie widzimy, że wyniki obliczeń trochę się rozjechały > > > względem rzeczywistego zjawiska. Więc znowu dokonujemy > > > pomiaru, ale dodatkowo, korygujemy pomiar początkowy. Mieliśmy > > > np. pomiar z dokładnością do 6 miejsc po przecinku. Możemy > > > teraz wziąć wszystkie wartości z dokładnością do 7 lub 8 miejsc > > > po przecinku i wykonać symulację dla tych wszystkich hipotetycznych > > > wartości. Po dalszym czasie obserwacji dokonamy trzeciego pomiaru, > > > czwartego, i znowu skorygujemy warunki początkowe. > > > > > > Zastanawia mnie, czy w ten sposób można ustalić tak dokładnie > > > warunki początkowe, żeby symulacja przebiegała wiernie przez > > > dłuższy czas. Np. mamy punkty w czasie: > > > t0, t1, t2, t3...; > > > t[i] - t[i-1] = const. > > > > > > Robimy pomiar w t0 i symulujemy do czasu t1. Mamy bląd er1. > > > Robimy korektę warunków początkowych w t0, i symulujemy > > > do czasu t2. Czy błąd er2 w t2 będzie mniejszy niż er1, czy > > > będzie nadal losowy? Potem znowu korygujemy warunki w t0, > > > aby błędy er1 i er2 w czasie t1 i t2 były minimalne i znowu > > > puszczamy symulację do czasu t3. Czy er3 będzie jeszcze > > > mniejszy? > > > > > > Jeśli nie można zmierzyć z dokładnością do 100 miejsc po > > > przecinku, to czy chociaż teoretycznie można odgadnąć z taką > > > dokładnością? Pomijam fakt, że takie odgadywanie mogłoby być > > > bardzo czasochłonne obliczeniowo. > > > > > > > Zależy od układu. W astronomii się tak robi;-) > > > > Patrzysz, o, kropka na niebie. Patrzysz za tydzień, przesunąła się > > nieco (co gorsza mierzysz tylko kąt pod którą ją widzisz). Z tego > > zgrubnie szacujesz orbitę. Szukasz jej po miesiącu - masz nowe dane, > > możesz znacząco podnieśc dokłądność oszacowania jej orbity > > (a tym samym i warunki początkowe). > > > > Ale mozęmy tak zrobić, ponieważ układ jest prosty, a parametry grawitacyjny > > Słońca i planet sa znane z duzą dokładnością. > > > > Sprowadzając ukłąd do absurdalnie prostego, oscylator harmoniczny > > o nieznanym okresie drgań. Im dłużej go mierzysz, tym dokałdniej > > częstość poznasz. O ile ta częstość jest stała;> > > > > W raeczywistości układy mają wiele czynników, które na niego > > wpływają, cześć poza jakąkolwiek kontrolą lub wręcz losowych. > > Długa obserwacja komory maszyny losującej lotto nic nam nie da, > > ukłąd i tak się szybko rozjeżdza. To, że teoretyczne kulki musiały > > byś ustawione z dokłądnością do 10^-dużo nic nei znaczy, bo nie > > uwzględniłeś wszytkich czynników po drodze. > > > > > > 100 miejsc po przecinku to trochę absurdalne rządanie. Dokładność > > najczęściej będzie rosnać z czasem liniowo lub jak pierwiastek. > > > > Musisz napisać konkretniej. > > > > Dziękuję za odpowiedź. Konkretniej póki co nie potrzebuję, chodziło mi > właśnie o takie ogóle informacje. > > Często przy różnych okazjach słyszałem, że niektórych procesów > fizycznych w ogóle (bez względu na dokładność pomiaru) nie da się > symulować, ponieważ algorytmy szybko tracą dokładność. Nie spodobało > mi się to stwierdzenie i chyba w podświadomości mi się kołacze > cały czas, choć nie mam żadnej konkretnej potrzeby. Najprostrzym takim układem jest bilard na dwie kule, co jest w jakimś tam sensie równoważne biladrowi dla jednego punktu na stole z dodatkową okrągłą odbijającą barierą na środku. Chyba nawet udowodnili, że to ergodyczne. Prościej, możesz sobie zasymulować bliskie trajektorie i zobaczyć, że ma toto dodatni wykłądnik Lapunowa (trajektorie uciekają od siebie wykładniczo) > Faktem jest, że rozmowa jest prostsza gdy są jakieś konkretne > problemy, to może weźmy ze trzy: bardzo duży bilard, n-body w > astronomii i akwarium z rybkami ;-) Ten bialrd wcale nie musi być duży:) > > > Po pierwsze zastanawia mnie, czy jakby przeiterować po wszystkich > programach o rozmiarze mniejszym niż np. 10^9 instrukcji, to > żaden z tych programów nie symulowałby bardzo dokładnie powyższych > trzech problemów? (Problem stopu jest trywialny, można przerwać > działanie programu jeśli wykonał więcej niż np. 10^15 instrukcji) Rybek nie. N body i biladr symulowane bardzo dokładnie to napiszesz za jednym posiedzeniem (n-body prawdopodobnie nie bedzie super wydajne). Ale nie tu siedział problem, ale w tym, że skoro istotne są pozycje z dokładnością 10^-90 100 jednostek czasu temu i dokładność 10^-50 50 jednostek temu, to w rzeczywistości istotne sa tam już oddziaływania typu flutkacja termiczna czy pozycja Księżyca;-) coś, co pomijasz. No, chyba, że chcesz iśc w keirunku 'symuluje wszystko'. To wyłącznie teoretyczne zagadnienie. Dwa problemy: -kwanty -Wpływ Twojego kompa na 'wszystko' > Po drugie właśnie, zastanawia mnie wpływ kolejnych pomiarów, > wykonanych już w trakcie rozpoczętego eksperymentu, na domniemanie > dokładności początkowych pomiarów. Napisałeś że 100 cyfr znaczących > to absurd, bo dokładność będzie rosła wolno. Hmmmm jakby to w > praktyce wyglądało np. dla symulacji Układu Słonecznego. Najpierw > pobieramy stan początkowy powiedzmy 50tys najbardziej masywnych > obiektów z US z dokładnością do powiedzmy 6 cyfr znaczących. Robimy > symulację na przesadnie dużej dokładności np. na 1000 cyfrach > znaczących. Po roku znowu mierzymy te 50tys obiektów i porównujemy z > wynikami symulacji. > Potem jakimś algorytmem losowym modyfikujemy > w pomiarach początkowych np. piąte, szóste i siódme miejsce > po przecinku. A czemu tak kretyńsko? ;> > Idealnie byłoby przejrzeć wszystkie wszystkie > kombinacje na piątego, szóstego i siódmego miejsca, ale dla > 50tys obiektów byłoby to za trudne. Więc losowym algorytmem > szukamy takich pomiarów początkowych, aby wyniki symulacji po > roku były możliwie najbardziej zgodne z pomiarami po roku. > Po dwóch latach postępujemy podobnie, ale mamy już dwa pomiary, > po 10ciu latach mamy 10 pomiarów, a gdy pomiary zrobimy co miesiąc, to > mamy 120 pomiarów do porównywania. O ile zwiększy się dokładność > obliczeń z taką techniką (np. ze 120 pomiarami), względem > symulacji z jednym pomiarem? Zakładam że mamy bardzo dużo mocy > obliczeniowej na odgadywanie kolejnych miejsc po przecinku. Wydaje mi się, że już w poprzednim poście odpowiedizałem na to pytanie. Zależy od układu. W pewnym momencie wpadniesz w dokładność, gdzie trzeba uwzględnić zjawiska których nie symulujesz. > > Pisałeś, że ilość cyfr znaczących rośnie raczej wolno, więc > cudów się nie spodziewam, ale wydaje się, że taka technika > powinna być bardzo skuteczna i w końcu dokładność pomiaru > początkowego zostałaby skorygowana do wielu cyfr znaczących? "zależy od układu". > > Te same pytania można zadać względem bilardu i akwarium z rybkami. > Akwarium to (póki co) czysto teoretyczny problem, chyba by trzeba > zmierzyć pozycje i ruch wszystkich elektronów, neuronów i protonów? Ale To wtedy wchodzisz w kwanty i jesteś w dupie, bo nie zmierzysz;-) > jakby była możliwość (nieinwazyjnego) pomiaru i symulacji tak > skomplikowanego układu, to potem dałoby się początkowy pomiarJ > wielokrotnie korygować i może w końcu symulacja byłaby wierna z > wyprzedzeniem na całe tygodnie czy miesiące? Jakby był możliwy nieinwazyjny pomiar stanu pol kwantowych i meilisbyśmy dostępną nieograniczoną moc obliczeniową (pewnie ciś lepszego niż maszyna Turinga też by się przydało:)), nasza wiedza o wszehświecie byłaby pełna, a nasz komputer i my w osobnym wszechświecie niż ten symulowany... ... to tak, czemu nie ;-) pzdr bartekltg
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "M.M." <mmarszik@gmail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-12-01 04:57 -0800 |
| Message-ID | <d03a639a-3ddf-4129-875e-7466063dbd08@googlegroups.com> |
| In reply to | #30980 |
On Thursday, November 30, 2017 at 6:33:39 PM UTC+1, bartekltg wrote: > [...] > Ten bialrd wcale nie musi być duży:) Racja, rozmiar się nie liczy ;-) > Rybek nie. N body i biladr symulowane bardzo dokładnie to napiszesz > za jednym posiedzeniem (n-body prawdopodobnie nie bedzie super wydajne). > > Ale nie tu siedział problem, ale w tym, że skoro istotne są pozycje > z dokładnością 10^-90 100 jednostek czasu temu i dokładność 10^-50 > 50 jednostek temu, to w rzeczywistości istotne sa tam już oddziaływania > typu flutkacja termiczna czy pozycja Księżyca;-) coś, co pomijasz. Racja, przy takiej dokładności wymachiwanie rękami na Ziemi wpływa na ruch Jowisza... A mówili, że krzyczenie i wymachiwanie rękami nie ma wpływu na wyniki symulacji ;-) > No, chyba, że chcesz iśc w keirunku 'symuluje wszystko'. > To wyłącznie teoretyczne zagadnienie. Dwa problemy: > -kwanty > -Wpływ Twojego kompa na 'wszystko' > > > > A czemu tak kretyńsko? ;> Ok, powinienem napisać że dowolnym algorytmem. > [...] > Jakby był możliwy nieinwazyjny pomiar stanu pol kwantowych i meilisbyśmy > dostępną nieograniczoną moc obliczeniową (pewnie ciś lepszego niż maszyna Turinga też by się przydało:)), nasza wiedza o wszehświecie byłaby pełna, > a nasz komputer i my w osobnym wszechświecie niż ten symulowany... > ... to tak, czemu nie ;-) Czyli mój niepokój był uzasadniony, że stwierdzenie, iż czegoś "nigdy nie policzymy", jest, co prawda w bardzo minimalnym stopniu, dosadne. Kiedyś się mówiło, że jak komputery będą mocniejsze, to policzymy wszystko. Potem modna stała się teoria chaosu i się mawia, że nawet jak dokładnie zmierzymy, to nie policzymy, bo taką wadę mają algorytmy. A tymczasem jakieś, oczywiście bardzo minimalne i teoretyczne, możliwości dokładnego symulowania procesów fizycznych - są. Nawet jak nie mamy możliwości przeprowadzenia dokładnych pomiarów, to możemy pomiary skutecznie przybliżać. Poza tym jeszcze nikt nie przeiterował po wszystkich dużych programach i nie wiadomo na 100%, czy nie istnieją jakieś lepsze algorytmy do symulowania zjawisk niż obecnie znane. Ale w praktyce to faktycznie trudno sobie wyobrazić tę teorię, najlepiej jakby symulacja była w osobnym kosmosie :( Pozdrawiam
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | slawek <fake@fakeemail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-12-02 18:03 +0100 |
| Message-ID | <almarsoft.3706638404417996018@news.v.pl> |
| In reply to | #30987 |
On Fri, 1 Dec 2017 04:57:34 -0800 (PST), "M.M." <mmarszik@gmail.com> wrote: > Racja, przy takiej dokładności wymachiwanie rękami na Ziemi = > wpływa na > ruch Jowisza... Niekoniecznie. Jeżeli jest dostatecznie daleko i krótko, to Einstein zabrania.
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | slawek <fake@fakeemail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-12-02 17:59 +0100 |
| Message-ID | <almarsoft.369622219037404240@news.v.pl> |
| In reply to | #30978 |
On Thu, 30 Nov 2017 08:16:48 -0800 (PST), "M.M." <mmarszik@gmail.com> wrote: > Często przy różnych okazjach słyszałem, że ni= > ektórych procesów > fizycznych w ogóle (bez względu na dokładność pomi= > aru) nie da się > symulować, ponieważ algorytmy szybko tracą dokładno�= > �ć. Nie spodobało > mi się to stwierdzenie To nie tak. Stymulować można. No problem. Ale wartość tych symulacji jest żadna, bo nijak nie pozwolą one przewidzieć co stanie się w innej "symulacji" zwanej rzeczywistością. A to że coś się podoba-niepodoba to nie jest argument naukowy.
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "M.M." <mmarszik@gmail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-12-03 01:53 -0800 |
| Message-ID | <be64bb08-7543-4ce9-b129-491009e32809@googlegroups.com> |
| In reply to | #31002 |
On Saturday, December 2, 2017 at 5:59:10 PM UTC+1, slawek wrote: > [...] > A to że coś się podoba-niepodoba to nie jest argument naukowy. Nie pisałem tego po to, aby się pochwalić argumentami naukowymi. Tutaj "nie podoba" znaczyło mniej/więcej tyle: zastanowię się nad argumentami naukowymi :) Pozdrawiam
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | slawek <fake@fakeemail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-12-03 17:53 +0100 |
| Message-ID | <almarsoft.2297695844064647051@news.v.pl> |
| In reply to | #31007 |
On Sun, 3 Dec 2017 01:53:52 -0800 (PST), "M.M." <mmarszik@gmail.com> wrote: > Nie pisałem tego po to, aby się pochwalić Gdybym ja miał pisać co mi się w fizyce nie podoba, to wyszedłby z tego tom niczym podręcznik Wróblewskiego i Zakrzewskiego do mechaniki. Nota bene, książka bez polotu, nudna jak flaki, nawet rysunki Kobylińskiego nie pomagają.
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "M.M." <mmarszik@gmail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-12-03 14:11 -0800 |
| Message-ID | <0dd7b78c-8c2e-46c5-a22b-431db67144dc@googlegroups.com> |
| In reply to | #31008 |
On Sunday, December 3, 2017 at 5:53:11 PM UTC+1, slawek wrote: > On Sun, 3 Dec 2017 01:53:52 -0800 (PST), "M.M." <mmarszik@gmail.com> > wrote: > > Nie pisałem tego po to, aby się pochwalić > > Gdybym ja miał pisać co mi się w fizyce nie podoba, to wyszedłby z > tego tom niczym podręcznik Wróblewskiego i Zakrzewskiego do > mechaniki. Nota bene, książka bez polotu, nudna jak flaki, nawet > rysunki Kobylińskiego nie pomagają. Hmmm pewnie masz rację, co nie zmienia faktu, że z mojego 'nie podoba' tym razem wyszło coś pozytywnego. Mianowicie, przyszedł mi do głowy algorytm na rozwiązanie jednego z problemów, a Bartek utwierdził mnie, że taki algorytm w praktyce się stosuje. Nic nowego nie odkryłem, ale lepiej zrozumiałem co jest właściwym(!) problemem w dokładnych/długoterminowych symulacjach... a może nawet kogoś zainspirowałem do dalszych przemyśleń? Pozdrawiam
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | slawek <fake@fakeemail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-12-02 17:54 +0100 |
| Message-ID | <almarsoft.3252387570910630131@news.v.pl> |
| In reply to | #30973 |
On Wed, 29 Nov 2017 20:05:52 -0800 (PST), bartekltg <bartekltg@gmail.com> wrote: > Sprowadzając ukłąd do absurdalnie prostego, oscylator harmon= > iczny > o nieznanym okresie drgań. Im dłużej go mierzysz, tym doka= > łdniej > częstość poznasz. Ale tak jest tylko w fizyce niekwantowej. W kwantowej im dłużej mierzysz (coś robisz, np. laserkiem świecisz) tym bardziej zmieniasz stan układu. A jak nic nie robisz... to też nic nie wiesz.
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | bartekltg <bartekltg@gmail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-12-02 18:41 -0800 |
| Message-ID | <9286a9ab-fcd8-4013-83ce-4ba06a7a4f21@googlegroups.com> |
| In reply to | #31001 |
On Saturday, December 2, 2017 at 5:54:04 PM UTC+1, slawek wrote: > On Wed, 29 Nov 2017 20:05:52 -0800 (PST), bartekltg > <bartekltg@gmail.com> wrote: > > Sprowadzając ukłąd do absurdalnie prostego, oscylator harmon= > > iczny > > o nieznanym okresie drgań. Im dłużej go mierzysz, tym doka= > > łdniej > > częstość poznasz. > > > Ale tak jest tylko w fizyce niekwantowej. > > W kwantowej im dłużej mierzysz (coś robisz, np. laserkiem świecisz) > tym bardziej zmieniasz stan układu. A jak nic nie robisz... to też > nic nie wiesz. Jakbys czytał dalej, przeczytałbys i o kwantówce, trollusiu;-) Jak zacząłęś juz czytać o kwantówce, to dojedź do kwantowego efektu Zeemana i skoryguj półprawdy ze swojego stwierdzenia. bartekltg
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | slawek <fake@fakeemail.com> |
|---|---|
| Date | 2017-12-03 09:03 +0100 |
| Message-ID | <almarsoft.6104740189684701205@news.v.pl> |
| In reply to | #31004 |
On Sat, 2 Dec 2017 18:41:59 -0800 (PST), bartekltg <bartekltg@gmail.com> wrote: > bartekltg Bartuś, to może tak wyłożysz nam relatywistyczną elektodynamikę kwantową? W aspekcie algorytmów używanych do obliczeń w w/w? Oczywiście z dygresjami w kierunku filozofii i teologii?!
[toc] | [prev] | [standalone]
Back to top | Article view | pl.comp.programming
csiph-web