Groups | Search | Server Info | Keyboard shortcuts | Login | Register [http] [https] [nntp] [nntps]
Groups > pl.comp.programming > #27086 > unrolled thread
| Started by | Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> |
|---|---|
| First post | 2015-07-24 11:12 +0200 |
| Last post | 2015-10-20 15:22 +0200 |
| Articles | 20 on this page of 211 — 19 participants |
Back to article view | Back to pl.comp.programming
[OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-07-24 11:12 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "Stachu 'Dozzie' K." <dozzie@go.eat.some.screws.spammer.invalid> - 2015-07-24 09:55 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-07-24 12:17 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-07-24 12:31 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-07-24 12:42 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-07-24 12:54 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Adam Klobukowski <adamklobukowski@gmail.com> - 2015-07-25 13:08 -0700
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-07-28 22:27 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Pit <nospam@sdf.lonestar.org> - 2015-07-28 21:11 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Pit <nospam@sdf.lonestar.org> - 2015-07-29 02:15 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-07-30 20:40 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Pit <nospam@sdf.lonestar.org> - 2015-07-30 20:16 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-07-31 18:11 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-08-03 08:39 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-08-02 03:09 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-08-03 08:34 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Budzik <budzik61@poczta.o.n.e.t.pl.nie.spam.oj> - 2015-08-04 07:00 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-08-04 17:09 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-08-05 07:39 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? RW <bloody_rabbit@gazeta.pl> - 2015-08-05 07:42 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-08-05 09:40 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-09-30 13:38 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-07-30 12:33 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-07-30 16:28 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Pit <nospam@sdf.lonestar.org> - 2015-07-30 15:25 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-07-30 21:32 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-09 14:27 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-09 20:10 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-10 19:55 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-10 21:16 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-10 23:20 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-11 21:33 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 12:18 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 14:19 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 14:43 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 17:18 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 19:26 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 20:28 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 22:35 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 11:54 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-09-14 00:37 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-14 10:16 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? RW <bloody_rabbit@gazeta.pl> - 2015-09-15 20:30 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-16 10:48 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-09-17 20:47 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 15:08 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 17:39 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 19:59 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 21:13 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 11:02 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 11:57 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 13:14 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 13:53 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 15:15 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 17:33 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-09-13 17:57 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 18:04 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-09-13 18:21 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 18:50 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-09-13 19:51 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 20:01 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? grapeli23 <grapeli23@googlemail.com> - 2015-09-13 18:17 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 20:22 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? grapeli23 <grapeli23@googlemail.com> - 2015-09-13 18:47 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 21:10 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 21:15 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? grapeli23 <grapeli23@googlemail.com> - 2015-09-13 19:28 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 21:34 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 21:36 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-09-14 10:42 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 20:23 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 20:35 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 20:39 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 20:58 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 21:12 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 21:23 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 21:34 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 21:37 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 21:42 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-14 14:05 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-09-15 22:11 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-16 11:40 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-09-16 16:08 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-16 17:15 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-09-17 07:47 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-17 16:47 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-09-18 07:25 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-09-17 20:46 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-09-18 08:41 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "Radoslaw Szwed" <radekszwed@pochta.fm> - 2015-09-16 14:06 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? wloochacz <wloochacz@no.spam.gmail.com> - 2015-09-16 20:19 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "re" <re@re.invalid> - 2015-09-24 20:55 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-24 23:05 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 20:11 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 20:35 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 20:53 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 20:54 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 21:17 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 21:29 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 21:45 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 21:50 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 22:01 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 22:22 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Marek Borowski <marek@nazwisko.com> - 2015-09-14 13:05 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-14 13:14 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "re" <re@re.invalid> - 2015-09-24 21:25 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-24 23:09 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "re" <re@re.invalid> - 2015-09-24 21:13 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-24 23:09 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "re" <re@re.invalid> - 2015-09-24 21:11 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-24 23:15 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-09-14 10:31 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-09-14 11:16 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-09-17 00:52 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-09-17 00:50 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 15:36 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 17:54 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 20:35 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 21:46 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 11:30 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 12:13 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 11:34 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 12:22 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 13:30 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 13:58 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 14:54 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Marek Borowski <marek@nazwisko.com> - 2015-09-13 21:50 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 22:07 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 22:24 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 12:56 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 14:45 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 15:12 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 17:02 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 17:41 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 18:10 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 21:02 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 21:30 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 11:29 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 12:11 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-09-13 12:14 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 14:22 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 17:21 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 15:58 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 17:04 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 18:17 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 19:45 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 21:59 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 22:22 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 12:05 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 12:53 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 14:08 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 14:18 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 15:25 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 17:54 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 20:15 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-13 20:44 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 21:00 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-09-17 00:57 +0100
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? Waldek Hebisch <antyspam@math.uni.wroc.pl> - 2015-09-13 00:11 +0000
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 11:57 +0200
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? Waldek Hebisch <hebisch@math.uni.wroc.pl> - 2015-09-14 02:02 +0000
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-14 10:54 +0200
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? Waldek Hebisch <antyspam@math.uni.wroc.pl> - 2015-09-14 15:00 +0000
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-14 17:40 +0200
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 14:07 +0200
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? Waldek Hebisch <antyspam@math.uni.wroc.pl> - 2015-09-13 19:14 +0000
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-13 21:58 +0200
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? Waldek Hebisch <hebisch@math.uni.wroc.pl> - 2015-09-14 00:53 +0000
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-14 10:38 +0200
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? Waldek Hebisch <hebisch@math.uni.wroc.pl> - 2015-09-14 19:51 +0000
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-09-17 00:56 +0100
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-17 06:30 +0200
Re: [OT] Du?a kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-09-19 16:30 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "Stachu 'Dozzie' K." <dozzie@go.eat.some.screws.spammer.invalid> - 2015-09-14 10:31 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2015-09-12 08:31 -0700
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 19:09 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 19:24 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "AK" <nobody@nowhere.com> - 2015-09-12 21:25 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-12 21:50 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> - 2015-09-17 00:47 +0100
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-09-14 08:56 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-09-14 18:03 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "Stachu 'Dozzie' K." <dozzie@go.eat.some.screws.spammer.invalid> - 2015-07-24 10:57 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-07-24 13:05 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "Stachu 'Dozzie' K." <dozzie@go.eat.some.screws.spammer.invalid> - 2015-07-24 12:03 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-07-24 15:13 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "Stachu 'Dozzie' K." <dozzie@go.eat.some.screws.spammer.invalid> - 2015-07-24 13:41 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-07-24 12:25 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-07-24 12:30 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-07-24 12:37 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-07-24 12:47 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-07-29 10:50 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2015-07-29 02:07 -0700
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "Stachu 'Dozzie' K." <dozzie@go.eat.some.screws.spammer.invalid> - 2015-07-29 09:13 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2015-07-29 02:36 -0700
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "Stachu 'Dozzie' K." <dozzie@go.eat.some.screws.spammer.invalid> - 2015-07-29 09:50 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2015-07-29 03:00 -0700
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Piotr Chamera <piotr_chamera@poczta.onet.pl> - 2015-07-29 12:10 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2015-07-29 03:35 -0700
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Pit <nospam@sdf.lonestar.org> - 2015-07-29 19:22 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Budzik <budzik61@poczta.o.n.e.t.pl.nie.spam.oj> - 2015-07-30 16:00 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Budzik <budzik61@poczta.o.n.e.t.pl.nie.spam.oj> - 2015-07-31 17:00 +0000
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Tomasz Kaczanowski <kaczus@dowyciecia_poczta.onet.pl> - 2015-08-03 08:43 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? "M.M." <mmarszik@gmail.com> - 2015-07-30 12:26 -0700
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Adam Klobukowski <adamklobukowski@gmail.com> - 2015-07-24 03:33 -0700
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-07-24 12:48 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Adam Klobukowski <adamklobukowski@gmail.com> - 2015-07-24 06:43 -0700
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-10-14 21:53 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> - 2015-10-15 19:01 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-10-15 23:29 +0200
Re: [OT] Duża kasa i kiepski wynik - dlaczego? szemrany <szemrany@offline.off> - 2015-10-20 15:22 +0200
Page 3 of 11 — ← Prev page 1 2 [3] 4 5 … 11 Next page →
| From | Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> |
|---|---|
| Date | 2015-09-14 00:37 +0100 |
| Message-ID | <almarsoft.3939926064683737407@news.plus.net> |
| In reply to | #27382 |
On Sat, 12 Sep 2015 19:26:50 +0200, "AK" <nobody@nowhere.com> wrote: > PS: Co do Pythona. Dlaczego "nie daj Boze?". Numpy czy Scipy > pythonowe sa juz calkiem ok (polecam jeszcze numexpr - w duzym > stopniu neutralizuje problem z pythonowym GIL). Pod warunkiem, że się nie używa dat. W Pythonie sa co najmniej trzy klasy do dat: datetime.datetime, numpy.datetime64 i pandas.Timestamp. Aha, i geniusze którzy projektowali datetime zapomnieli, że ktoś może mieć timestamps z nanosekundami " bo przecież żaden zegar w pececie nie ma takiej rozdzielczości " :) RW
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "AK" <nobody@nowhere.com> |
|---|---|
| Date | 2015-09-14 10:16 +0200 |
| Message-ID | <mt5vpr$vgb$1@node2.news.atman.pl> |
| In reply to | #27465 |
Użytkownik "Roman W" <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> napisał:
> Pod warunkiem, że się nie używa dat. W Pythonie sa co najmniej trzy klasy do dat:
> datetime.datetime, numpy.datetime64 i pandas.Timestamp. Aha, i geniusze którzy projektowali
> datetime zapomnieli, że ktoś może mieć timestamps z nanosekundami " bo przecież żaden zegar w
> pececie nie ma takiej rozdzielczości " :)
>
> RW
W Pythonie standardem jest datetime. Nie wprowadzaj falszu.
Oczywiscie nic nie zabrania innym pakietom miec swoje typy danych
(w czesci to zaczlosci sprzed datetime).
Co do nanoseconds:
"
time.time()
Return the time in seconds since the epoch as a floating point number.
Note that even though the time is always returned as a floating point number,
not all systems provide time with a better precision than 1 second.
"
time.time() uzywa:
GetSystemTimeAsFileTime()
https://msdn.microsoft.com/en-us/library/windows/desktop/ms724397(v=vs.85).aspx
lub clock_gettime(CLOCK_REALTIME)
http://pubs.opengroup.org/onlinepubs/9699919799/functions/clock_getres.html
lub gettimeofday()
http://man7.org/linux/man-pages/man2/gettimeofday.2.html
w zaleznosci od mozliwosci platformy platformy/OSa
Jesli wpaniałe C i wspanialy OS w swym API dostarcza rozdzielczosc nanosekundową,
to bedziesz jak w rezultacie time.time() mial.
Gdy masz/chcesz uzyc jakies inne/swoje/specyficzne (real?)"timerowe" API w C
to nie ma najmniejszego problemu uzyc tego poprzez ctypes w 2-3 linijkach:
np:
from ctypes import libc
print libc.time
lub np:
from ctypes import windll
print windll.kernel32.GetSystemTimeAsFileTime
lub np:
from ctypes import windll
dll = CDLL("moja_dllka.dll")
print dll.moja_funkcja
PS: Czyli jak zwykle. Braki w rozpoznaniu "problemu" lub zwykle czepialstwo.
PS1: Kiedy to ostatnio musialem uzywac nanosekund zamiast datetime ? Hm...
Odpowiem juztro (moze sobie przypomne:)
AK
---
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
https://www.avast.com/antivirus
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | RW <bloody_rabbit@gazeta.pl> |
|---|---|
| Date | 2015-09-15 20:30 +0100 |
| Message-ID | <UfidnfqW24Js7GXInZ2dnUU78IGdnZ2d@brightview.co.uk> |
| In reply to | #27471 |
AK wrote:
> Użytkownik "Roman W" <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> napisał:
>
>> Pod warunkiem, że się nie używa dat. W Pythonie sa co najmniej trzy klasy
>> do dat: datetime.datetime, numpy.datetime64 i pandas.Timestamp. Aha, i
>> geniusze którzy projektowali datetime zapomnieli, że ktoś może mieć
>> timestamps z nanosekundami " bo przecież żaden zegar w pececie nie ma
>> takiej rozdzielczości " :)
>>
>> RW
>
> W Pythonie standardem jest datetime. Nie wprowadzaj falszu.
Ktory sie srednio nadaje do obrobki np. szeregow czasowych. Te inne typy
ktore podalem sa bardziej wydajne.
datetime w dodatku ma malo wygodne wsparcie dla stref czasowych w porownaniu
z typami z pandas.
> Oczywiscie nic nie zabrania innym pakietom miec swoje typy danych
> (w czesci to zaczlosci sprzed datetime).
> Co do nanoseconds:
> "
> time.time()
> Return the time in seconds since the epoch as a floating point number.
> Note that even though the time is always returned as a floating point
> number, not all systems provide time with a better precision than 1
> second. "
> time.time() uzywa:
> GetSystemTimeAsFileTime()
> https://msdn.microsoft.com/en-us/library/windows/desktop/ms724397(v=vs.85).aspx
> lub clock_gettime(CLOCK_REALTIME)
>
http://pubs.opengroup.org/onlinepubs/9699919799/functions/clock_getres.html
> lub gettimeofday()
> http://man7.org/linux/man-pages/man2/gettimeofday.2.html
> w zaleznosci od mozliwosci platformy platformy/OSa
> Jesli wpaniałe C i wspanialy OS w swym API dostarcza rozdzielczosc
> nanosekundową, to bedziesz jak w rezultacie time.time() mial.
A jak mam dane z zewnetrznego systemu? Np. z akceleratora czastek albo tzw.
spoolera na gieldzie.
> Gdy masz/chcesz uzyc jakies inne/swoje/specyficzne (real?)"timerowe" API w
> C to nie ma najmniejszego problemu uzyc tego poprzez ctypes w 2-3
> linijkach: np:
> from ctypes import libc
> print libc.time
> lub np:
> from ctypes import windll
> print windll.kernel32.GetSystemTimeAsFileTime
> lub np:
> from ctypes import windll
> dll = CDLL("moja_dllka.dll")
> print dll.moja_funkcja
Czyli nie jest to przenaszalne. pandas.Timestamp jest.
RW
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "AK" <nobody@nowhere.com> |
|---|---|
| Date | 2015-09-16 10:48 +0200 |
| Message-ID | <mtbae5$bkd$1@node1.news.atman.pl> |
| In reply to | #27497 |
Użytkownik "RW" <bloody_rabbit@gazeta.pl> napisał:
>> W Pythonie standardem jest datetime. Nie wprowadzaj falszu.
>
> Ktory sie srednio nadaje do obrobki np. szeregow czasowych. Te inne typy
> ktore podalem sa bardziej wydajne.
datetime nie nadaje sie rowniez do obliczenia calek eliptycznych.
> datetime w dodatku ma malo wygodne wsparcie dla stref czasowych w porownaniu
> z typami z pandas.
tz z datetime dziala wystarczajaco. (Przynajmniej "u mnie" :)
Czepialstwo kolejne.
>> Jesli wpaniałe C i wspanialy OS w swym API dostarcza rozdzielczosc
>> nanosekundową, to bedziesz jak w rezultacie time.time() mial.
>
> A jak mam dane z zewnetrznego systemu? Np. z akceleratora czastek albo tzw.
> spoolera na gieldzie.
To se to oprogramuj.
Skad niby Python albo os ma wiedziec o tym akceleratorze automatycznie ?
>> from ctypes import windll
>> dll = CDLL("moja_dllka.dll")
>> print dll.moja_funkcja
>
> Czyli nie jest to przenaszalne. pandas.Timestamp jest.
Znow zwykle "zdziwianie".
Tak jak pisalem: masz time.time() ktore jest przenaszalne jesli os dostarcza
w ogole rozdzielczosc nanosekundowa, a to wciaz rzadkosc.
PS: Pythonowe time.time() jest o wiele bardziej portable niz C-owe time()/gettime()
AK
---
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
https://www.avast.com/antivirus
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | Roman W <bloody_rabbitREMOVETHIS@gazeta.pl> |
|---|---|
| Date | 2015-09-17 20:47 +0100 |
| Message-ID | <almarsoft.7832224579355703893@news.plus.net> |
| In reply to | #27501 |
On Wed, 16 Sep 2015 10:48:38 +0200, "AK" <nobody@nowhere.com> wrote:
> Użytkownik "RW" <bloody_rabbit@gazeta.pl> napisał:
> >> W Pythonie standardem jest datetime. Nie wprowadzaj falszu.
> >
> > Ktory sie srednio nadaje do obrobki np. szeregow czasowych. Te
inne typy
> > ktore podalem sa bardziej wydajne.
> datetime nie nadaje sie rowniez do obliczenia calek eliptycznych.
> > datetime w dodatku ma malo wygodne wsparcie dla stref czasowych w
porownaniu
> > z typami z pandas.
> tz z datetime dziala wystarczajaco. (Przynajmniej "u mnie" :)
> Czepialstwo kolejne.
> >> Jesli wpaniałe C i wspanialy OS w swym API dostarcza
rozdzielczosc
> >> nanosekundową, to bedziesz jak w rezultacie time.time() mial.
> >
> > A jak mam dane z zewnetrznego systemu? Np. z akceleratora czastek
albo tzw.
> > spoolera na gieldzie.
> To se to oprogramuj.
> Skad niby Python albo os ma wiedziec o tym akceleratorze
automatycznie ?
> >> from ctypes import windll
> >> dll = CDLL("moja_dllka.dll")
> >> print dll.moja_funkcja
> >
> > Czyli nie jest to przenaszalne. pandas.Timestamp jest.
> Znow zwykle "zdziwianie".
> Tak jak pisalem: masz time.time() ktore jest przenaszalne jesli os
dostarcza
> w ogole rozdzielczosc nanosekundowa, a to wciaz rzadkosc.
> PS: Pythonowe time.time() jest o wiele bardziej portable niz C-owe
time()/gettime()
> AK
Ayatollah Pythona :)
> ---
> Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez
oprogramowanie antywirusowe Avast.
> https://www.avast.com/antivirus
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "AK" <nobody@nowhere.com> |
|---|---|
| Date | 2015-09-12 15:08 +0200 |
| Message-ID | <mt184d$8ha$1@node2.news.atman.pl> |
| In reply to | #27364 |
Użytkownik "Sebastian Biały" <heby@poczta.onet.pl> napisał:
>> PS: Moze i jest dzis w srodowisku C++ bardzo wielu dobrych w
>> numeryce/algorytmice
>> ludzi, ale _napewno_ Ty do nich nie nalezysz. nie masz
>> _najmniejszego pojecia_
>> o rzeczach ktore krytykujesz/dyskredytujesz.
>
> A co konkretnie krytykuje / dyskredytuje? I czy możesz na podstawie tych kilku postów oceniacz
> czlowieka o którym nic niewiedz poza tym że nie ma odcisków na dupie od stołka przy Odrze?
Moge. Typowe zachowawcze wstecznictwo polegajace na samoograniczeniu
sie do jednego jezyka/technologii (zwykle C/C++), nastepnie zalozeniu klapek
aby nic nie widziec na boki ani w tyl (historia to jednak baardzo przydatna nauka:)
i atakowaniu wszystkiego (nawet tego o czym sie ma _zielonego pojecia_, vide Odra)
dla zasady (czyli utrzymaniu "doskonalosci" obrazu swego bozka:)
Slowem: "Ayatollahostwo C/C++" czyli czysty fanatyzm :)
PS: Osobiscie znam/poznalem (w wiekszosci produkcyjnie) dobrze ponad 10 jezykow
programowania, a Ty ? W mlodosci (a i teraz jeszcze:) z luboscia rzucalem sie na
kazdy nowy/inny i naprawde nie dla skladni czy innych pierdolek, ale ze zwyklej
nieskazonej niczym _checi poszerzenia wiedzy/"horyzontow"_.
Dlatego wlasnie mam wieksze prawo niz Ty krytykowac C/C++ (w ktorym zreszta
sobie swietnie radze, gdyz wlasnie na tejze Odrze nauczylem sie elegancji kodu i
precyzji _niezbednej_ w tym badziewiu) czy inne badziewie (np. taki Fortran4)
AK
---
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
https://www.avast.com/antivirus
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> |
|---|---|
| Date | 2015-09-12 17:39 +0200 |
| Message-ID | <mt1gvu$85i$1@node1.news.atman.pl> |
| In reply to | #27367 |
On 2015-09-12 15:08, AK wrote: >>> PS: Moze i jest dzis w srodowisku C++ bardzo wielu dobrych w >>> numeryce/algorytmice >>> ludzi, ale _napewno_ Ty do nich nie nalezysz. nie masz >>> _najmniejszego pojecia_ >>> o rzeczach ktore krytykujesz/dyskredytujesz. >> A co konkretnie krytykuje / dyskredytuje? I czy możesz na podstawie >> tych kilku postów oceniacz czlowieka o którym nic niewiedz poza tym że >> nie ma odcisków na dupie od stołka przy Odrze? > Moge. Typowe zachowawcze wstecznictwo polegajace na samoograniczeniu > sie do jednego jezyka/technologii (zwykle C/C++) Kto się samogranicza do jednego języka. Znowu masz urojenia? Znam kilka językow biegle, kilanascie mniej biegle. Chyba ze wszystkich paradygmatów. Czy mozesz w kilku zdaniach opisać jakim magicznym sposobem dochodzisz do takich wniosków? , nastepnie zalozeniu > klapek > aby nic nie widziec na boki ani w tyl (historia to jednak baardzo > przydatna nauka:) Zarzucasz mi że nie znam historii? Na moim biurku leżą C64, ZX Spectrum, Atari 65XE. Wszystkie gotowe do odpalenia, na wszystkich pisałem od asm przez Logo po Action! (zgadnij co to). Odry na biurku nie mam bo się nie mieści i ciezko znaleźć a ponadto za moich nastoletnich czasów rozlutowałem jedną na częsci. 20% mojej bibliteki to ksiązki starsze ode mnie. Jak *ŚMIESZ* zarzucać tak chamskie rzeczy osobie o której nic nie wiesz? > i atakowaniu wszystkiego (nawet tego o czym sie ma _zielonego pojecia_, > vide Odra) NIKT NIE ATAKUJE ODRY w tym watku. Masz problem z rozumieniem intensji piszących. Tutaj się atakowało fakt, że legacy systemy powodują problemy w normalnym życiu (jak Elixir). Natomiast od kilku postów jakiś AK obraża mnie i kilku innych młodszych od siebie w kółko zarzucając brak wiedzy choć sam nie prezentuje żadnych konkretów. > dla zasady (czyli utrzymaniu "doskonalosci" obrazu swego bozka:) > Slowem: "Ayatollahostwo C/C++" czyli czysty fanatyzm :) Masz urojenia. > PS: Osobiscie znam/poznalem (w wiekszosci produkcyjnie) dobrze ponad 10 > jezykow > programowania, a Ty ? Pisze w kilku zawodowo. Zaczynalem pisanie w wieku lat 9 od pierwszego dostepnego komputera - ZX Spectrum. Był to Basic i zaraz potem assebler Z80 i 6502. Przepraszam świat że ośmieliłem się urodzić jak już nie było dostepu do Odry. Po drodze pisałem na wszystkich domowych maszynach we wszystkich językach jakie znalazłem, wiele z nich było historycznie istotnych. Obecnie zawodowo piszę w C++, Javie, asm paru różnych architektur. Nie są mi obce Lisp, Prolog. Programuje funkcyjnie, logicznie, strukturalnie i obiektowo w *JEDNEJ* aplikacji. Po drodze było jak u kazdego Pascal, Delphi i znam od groma śmieci z gatunku Bash, Python. Jedynie Perla nienawidze ideologicznie. Czy ta wyliczanka jest wystarczająca, czy dalej spodziewać się mam obrzucania gównem z gatunku "ba ja się znam lepsiejsze języki"? Pozwój że teraz przewidzę ciąg dalszy: za chwile urojenia w Twojej głowie zaczną zakładać że pewnie pisuje jakieś pierdoły i tak naprawdę moja znajomośc jakiegokolwiek języka i algorytmu jest zerowa a nazwy nieznanych mi językow znalazłem na wiki. Zaczniesz znowu zrzędzić. Jesli tak się stanie - chyba zakończe dyskusję. W mlodosci (a i teraz jeszcze:) z luboscia > rzucalem sie na > kazdy nowy/inny i naprawde nie dla skladni czy innych pierdolek, > ale ze zwyklej > nieskazonej niczym _checi poszerzenia wiedzy/"horyzontow"_. To fascynujace. I zakładasz że moje pokolenie nie mialo prawa rzucać sie na kążdy znaleziony jezyk programowania? W celu poszerzania horyzontów? Rzucało się. Pochodzę z pokolenia które w wieku nastu lat jedynym dostęp do informatyki miało przez 8-bitowe maszyny. Nie masz prawa z tej perspektywy oceniać umiejetności kogokolwiek. Nie znasz ich. > Dlatego wlasnie mam wieksze prawo niz Ty krytykowac C/C++ Masz prawo krytykowac. Ale na razie nie masz żadnych argumentów. Żadnych. Pusto i wiatr wieje. I jakieś historyczne języki co mam sobie je niby zobaczyć choć w większości miałem okazję pisać. Twoja dyskusja stoi na stanowisku że starsi wiedzą więcej. Niestety to błedne zalożenie, a obecnie znajomość Simuli nie powoduje że stosujesz lepsze algorytmy. Znajmomość Lispa i Prologa poszerza horyzont. Simuli raczej nie. Sorry. Pudło.
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "AK" <nobody@nowhere.com> |
|---|---|
| Date | 2015-09-12 19:59 +0200 |
| Message-ID | <mt1p64$glq$1@node1.news.atman.pl> |
| In reply to | #27375 |
Użytkownik "Sebastian Biały" <heby@poczta.onet.pl> napisał: > Kto się samogranicza do jednego języka. Znowu masz urojenia? Znam kilka językow biegle, kilanascie > mniej biegle. Chyba ze wszystkich paradygmatów. Czy mozesz w kilku zdaniach opisać jakim magicznym > sposobem dochodzisz do takich wniosków? Prostym. Czlowiek ktory poznal naprawde kilka dobrych jezykow programowania nie moze byc "Ayatollahem C/C++" bo to gwalt na logice :) > Odry na biurku nie mam bo się nie mieści i ciezko znaleźć a ponadto za moich > nastoletnich czasów rozlutowałem jedną na częsci. No powiesz wreszcie jaki miala numerek ta Odra ktora rozlutowales ? > NIKT NIE ATAKUJE ODRY w tym watku. Masz problem z rozumieniem intensji piszących. Mam Ci zacytowac ta kpine ze sterowania gorka rozrzadowa ? > Natomiast od kilku postów jakiś AK obraża mnie i kilku innych młodszych od siebie Sam sie obrazasz swoim bufoniarskim podejsciem do "dokonan poprzedniego pokolenia". >> dla zasady (czyli utrzymaniu "doskonalosci" obrazu swego bozka:) >> Slowem: "Ayatollahostwo C/C++" czyli czysty fanatyzm :) > > Masz urojenia. Ale nie ! Ayatollahow C++ wyczuwam swietnie odkad "siedze" na usenecie. Ale spoko. I tak nie dorastasz nawet do piet "glownemu imamowi" pl.comp.lang.c niejakiemu Sectorowi van Skijlen-owi :) To byl Ci dopiero fanatyk ! :) PS: najbadziej rozsmieszylo mnie to jak przez lata dyskredytowal chamsko .NET, (i mnie jako tego ktory "mial nos" i polecal naike .NET wszytskim "mlodym") a potem.zmuszony sam zaczal w nim pisac i.. zrazu zaczal C#... chwalic (mimo ze byl nieprzejednanym wrogiem Javy:)) >> PS: Osobiscie znam/poznalem (w wiekszosci produkcyjnie) dobrze ponad 10 >> jezykow >> programowania, a Ty ? > > Pisze w kilku zawodowo. Nie jest zle :). Moze byc /zwlaszac Prolog mi zaimponowal/ z tym ze zaliczanie Pascala i Delphii jako roznych j.prog to lekka przesada. > Jedynie Perla nienawidze ideologicznie. A to akurat mi zaimponowalo :) Brawo ! PS: Tylko dlaczego nie nienawidzisz C++ ? Przeciez to prawie taki sam smietnik skladniowy, a i "rozwoj" jezyka podobny. > Czy ta wyliczanka jest wystarczająca, czy dalej spodziewać się mam obrzucania > gównem z gatunku "ba ja się znam lepsiejsze języki"? No to sprawdze conieco. Powiedzmy slabo przeze mnie znany Python. Jak sie nazywa konstruktor obiektu w Pythonie ? > I jakieś historyczne języki co mam sobie je niby zobaczyć choć w większości miałem okazję pisać. Nieeprawdaaa :) Nie napisales nic ani w Fortranie, ani tym bardziej w Algolu i Simuli ani w COBOLU czy PL/I, ani w APL (nie mart sie , ja tez juz prawie tych jezykow nie pamietam:) > Znajmomość Lispa i Prologa poszerza horyzont. Simuli raczej nie. Sorry. Pudło. Nie znasz Simuli (nawet jej nie dotknales) wiec sie nie wypowiadaj. Co takiego jest w Lispie, ze "rozszerza myslenie"? Raczej je gmatwa (i skladniowo i "koncepcyjnie"). Ja Lispa znam tylko z AutoCADa i ledwo (bo mnie "naciagalo") wiec pytam. PS: Co nie znaczy ze nie doceniam "elegencji i prostoty teoretycznej" Lispa. AK --- Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast. https://www.avast.com/antivirus
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> |
|---|---|
| Date | 2015-09-12 21:13 +0200 |
| Message-ID | <mt1tgg$trq$1@node2.news.atman.pl> |
| In reply to | #27384 |
On 2015-09-12 19:59, AK wrote: > Prostym. Czlowiek ktory poznal naprawde kilka dobrych jezykow programowania > nie moze byc "Ayatollahem C/C++" bo to gwalt na logice :) Nie wiem kto jest Ayatollahem C++. Kazdy student ktorego napotkałem był ostrzegany, że robi sobie kuku pisząc w C++. Myślę że masz o mnie zerowe pojęcie. >> Odry na biurku nie mam bo się nie mieści i ciezko znaleźć a ponadto za >> moich >> nastoletnich czasów rozlutowałem jedną na częsci. > No powiesz wreszcie jaki miala numerek ta Odra ktora rozlutowales ? Nie wiem. Zastałem ja juz w kawałkach na warsztatach szkolnych. Czy to ważne? >> NIKT NIE ATAKUJE ODRY w tym watku. Masz problem z rozumieniem intensji >> piszących. > Mam Ci zacytowac ta kpine ze sterowania gorka rozrzadowa ? Kpina polega na używaniu legacy hardware. Bo generuje to koszty w przypadku awarii. Mogę rozumieć że managment PKP oszczędza na wszystkim, ale jak zejdzie na zawal operator takiej maszyny to po nastepnego nalezy się udać na cmentarz z łopatą. Nikt tego nie potrafi obslugiwać, wliczając w to ludzi ktorzy robili to 20 lat temu. Na tym polega kpina. Ciesze się że mogłem to podsumować. I nie ma tu słowa o tym ze Odry są złe. Bo Odry nie są złe. Złe były PCty. >> Natomiast od kilku postów jakiś AK obraża mnie i kilku innych >> młodszych od siebie > Sam sie obrazasz swoim bufoniarskim podejsciem do "dokonan poprzedniego > pokolenia". Poprzednie pokolenia dokonaly znakomitych rzeczy. Szanuje je. Jeśli gdzieś napisałem że nie szanuję to prosze o wskazanie palcem i z gory przepraszam. > Ale nie ! Ayatollahow C++ wyczuwam swietnie odkad "siedze" na usenecie. Czyli to jednak zwykłe urojenia przez wyczuwanie. > Ale spoko. I tak nie dorastasz nawet do piet "glownemu imamowi" > pl.comp.lang.c niejakiemu Sectorowi van Skijlen-owi :) Sektora nie miałem okazji poznac, choć pracuje w firmie w ktorej on również kiedyś był. O ile mi wiadomo ma specyficzny charaker. Wydaje mi się ze jestem daleki od tego typu ludzi. Ale stuknelo mi już 15 lat na nawesach a to prawie na pewno oznacza jakąs chorobę psychiczna. > PS: najbadziej rozsmieszylo mnie to jak przez lata dyskredytowal chamsko > .NET, (i mnie jako tego ktory "mial nos" i polecal naike .NET wszytskim > "mlodym") > a potem.zmuszony sam zaczal w nim pisac i.. zrazu zaczal C#... chwalic > (mimo ze byl nieprzejednanym wrogiem Javy:)) Jak wiec widzisz, skoro ja pisuje często w javie, C# i z kazdego wyciągam co najlepsze, trudno mnie porównywać do fanatyków C++. Owszem, zawodowo w nim pisze, ale gdybym miał wybor wolałbym coś innego. >> Pisze w kilku zawodowo. > Nie jest zle :). Moze byc /zwlaszac Prolog mi zaimponowal/ Używam programowania logicznego, aczkolwiek unikam Prologa ponieważ wprost jest mało użyteczny w swojej formie. Swego czasu pisałem w tym soft na uczelni, ale to jest dalekie od przyjemnności. Dzisiaj staram się wykorzystywać wiedzę, ale samego Prologa już niekoniecznie. Programowanie logiczne rozwiązuje mi masę małych problemów w sposób znacznie bardziej czytelny, choć przyznaje że być może czytelny tylko dla mnie. > z tym ze > zaliczanie > Pascala i Delphii jako roznych j.prog to lekka przesada. Nie. To pokazuje że świadomośc kształtuje się rowniez przez śmieciowe języki. Nie mam szacunku do Delphi bo wygenerował pokolenia onKlikaczy którzy nie różnią się od drag'n'drop operators. Ale doceniam że był pierwszym RAD jakie zobaczylem w życiu i że był - no, działający. To w tamtych czasach nie bylo takie oczywiste. > PS: Tylko dlaczego nie nienawidzisz C++ ? Bo go używam dalece bardziej niż okresliły to ramy standardu. Uzywam np. w niektórych zastosowaniach RAII w kontekście kończacym się zawałem serca programistów embedded C. Używam biblitek dzięki ktorym mogę robic lazy evaluation. Dostaje do ręki najbardziej przenośny (o ironio!) język na swiecie. Dostaje sterowanie na poziomie void* ale też silne typy. Dostaje metaprogramowanie, choć pokraczne, to rozwiązujące wiele problemów. Nienawidzę i uzywam bo NIE MA NIC co mogło by go zastąpić w zastosowaniach ktore mam. Tylko tyle i aż tyle. To narzedzie a nie religia. > Przeciez to prawie taki sam smietnik skladniowy, a i "rozwoj" jezyka > podobny. Ma ficzery których nie ma w innych popularnych językach. Powtarzam się: np. RAII. > No to sprawdze conieco. > Powiedzmy slabo przeze mnie znany Python. > Jak sie nazywa konstruktor obiektu w Pythonie ? Nie. To znowu wyraż wyższości i nie bedę w tym uczestniczył. Sorry. Nikomu, a w szczegolnosci newsowym trolom, nie musze niczego udowaniać ani byc przez nich egzaminowany. > Co takiego jest w Lispie, ze "rozszerza myslenie"? Funkcyjność. Makra. Popsute klawisze 9 i 0.
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "AK" <nobody@nowhere.com> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 11:02 +0200 |
| Message-ID | <mt3e3l$7sf$1@node1.news.atman.pl> |
| In reply to | #27388 |
Użytkownik "Sebastian Biały" <heby@poczta.onet.pl> napisał: > Jak wiec widzisz, skoro ja pisuje często w javie, C# i z kazdego wyciągam co najlepsze, trudno > mnie porównywać do fanatyków C++. Owszem, zawodowo w nim pisze, ale gdybym miał wybor wolałbym coś > innego. Uuu!. Naprawde szacun :) Masz wybor: .NET. To naprawde porzadna technologia (lepsza od Javy). I nie jest prawda ze jest zamknieta. Pisze w niej na Win ale tez na Gentoo (wlasciwie nie piszę - pisze na Win, ale zwyczajnie przekopiowuje binarki/dllki .NETowe na Linux), a mozna i na Androidzie (Xamarin). Twoj argument o zamknieciu .NETa jest (zwlaszcza dzis gdy MS go otworzyl w pelni - SDK) jest calkiem nietrafiony. > Swego czasu pisałem w tym soft na uczelni, ale to jest dalekie od przyjemnności. No prosze. zgadzamy sie. Dla mnie Prolog rowniez wcale nie jest (a raczej nie byl) super czytelny ani prosty w uzyciu. U mnie zawsze wymagal "przestawienia" na myslenie Prologowe (i to w czasach gdy nie znalem wujka Alzheimera:). Duzy plus, ze nie gloryfikujesz Prologu. PS: Aczkolwiek doceniam Prolog jako zdecydowanie najbardziej inzyniersko eleganckie podejscie do "programowania w logice", a i duzy polski wklad w powstanie i rozwoj tego jezyka. PS: TurboProlog mimo ze podobno zabawka :) byl bardzo przyjemny w uzyciu. >> Pascala i Delphii jako roznych j.prog to lekka przesada. > > Nie. To pokazuje że świadomośc kształtuje się rowniez przez śmieciowe języki. Nie mam szacunku do > Delphi bo wygenerował pokolenia onKlikaczy którzy nie różnią się od drag'n'drop operators. E tam. Wlasnie dlatego cenie Delphii, ze jako srodowisko odciagalo ludzi od "bebechow" na rzecz myslenia o rozwiazaniach. W dodatku wymuszal pewna elegancje kodu i jednolity styl pisnia a TPascal jako jezyk mial tu "pewne" znaczenie. >> PS: Tylko dlaczego nie nienawidzisz C++ ? > Dostaje do ręki najbardziej przenośny (o ironio!) język na swiecie. To jest totalna bzdura i nieprawda !:) Super przenoscnosc C++ jest _mitem i iluzja_ (moja specjalnosc to "portowanie" systemow w C++ wiec przemysl dobrze sprawe zanim napiszesz cus rownie "mitycznego" :) > Dostaje sterowanie na poziomie void* ale też silne typy. Majac (void*) mozesz sobie podarowac tzw "silne typy " :) Zwlaszac w srodowisku produkcyjnymgdy trzeba cus na szybko a zamiast "rzutu na void* , trzeba by przerabiasc zastana hierarhie typow. PS: Rowniec "ochrona" typu protected, private w C++ jest _zwykla iluzja_ latwa do obejscia dwoma linijkami kodu. > Dostaje metaprogramowanie, choć pokraczne, to rozwiązujące wiele problemów. W C++ metaprogramownaie ? Chyba sobie kpisz. Przeciez to jezyk bez 'first class' i metaclasses. >> Przeciez to prawie taki sam smietnik skladniowy, a i "rozwoj" jezyka >> podobny. > > Ma ficzery których nie ma w innych popularnych językach. Powtarzam się: np. RAII. RAII to proteza na ulomnosci jezyka. W dodatku dziurawa jak but (i z boku) bo wiekszosc std:: zupelnie olewa RAII. Wole o wiele bardziej C# using/dispose czy pythonowe with niz C++ RAII >> No to sprawdze conieco. >> Powiedzmy slabo przeze mnie znany Python. >> Jak sie nazywa konstruktor obiektu w Pythonie ? > > Nie. To znowu wyraż wyższości i nie bedę w tym uczestniczył. Sorry. Jaki na mily Bog wyraz wyzszosci ? Zwykle pytanie sprawdzajace. Dosc proste zreszta. No wiec ? > Nikomu, a w szczegolnosci newsowym trolom, nie musze niczego udowaniać ani byc przez nich > egzaminowany. A mnie sie wydaje ze to moje trollowanie nieco wiecej wnosi do poznania materi niz Twoje dyskredytowanie z zasady tego "co stare". >> Co takiego jest w Lispie, ze "rozszerza myslenie"? > > Funkcyjność. Makra. Popsute klawisze 9 i 0. Funkcyjnosc "nie lezy" "ludzkiemu mysleniu". Jednak stan jest mu o wiele bardziej bliski (wole miec fizycznie stowke w portfelu niz za kazdym razem ja pracowicie "wyliczac" :) Makra (a wiec cos co podmienia cus leksykograficznie/tekstowo) prawie w kazdym jezyku uwazam za syf (no moze poza "templatowaniem" html czy innych takich pobocznych). AK --- Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast. https://www.avast.com/antivirus
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 11:57 +0200 |
| Message-ID | <mt3ha6$h7i$1@node2.news.atman.pl> |
| In reply to | #27397 |
On 2015-09-13 11:02, AK wrote: >> Jak wiec widzisz, skoro ja pisuje często w javie, C# i z kazdego >> wyciągam co najlepsze, trudno mnie porównywać do fanatyków C++. >> Owszem, zawodowo w nim pisze, ale gdybym miał wybor wolałbym coś innego. > Uuu!. Naprawde szacun :) Masz wybor: .NET. Działa tylko na niszowym systemie operacyjnym do oglądania facebooka. Nie jest w obszerze moich zainteresowań. > To naprawde porzadna technologia (lepsza od Javy). Oczywiście. Zupełnie przeciez inna .... to taki żart. > I nie jest prawda ze jest zamknieta. Pewno że nie. Przeciez jest tyle innych imple ... oh wait. > Pisze w niej na Win ale tez na Gentoo (wlasciwie nie piszę - pisze na Win, > ale zwyczajnie przekopiowuje binarki/dllki .NETowe na Linux), > a mozna i na Androidzie (Xamarin). > Twoj argument o zamknieciu .NETa jest (zwlaszcza dzis gdy MS go otworzyl > w pelni - SDK) jest calkiem nietrafiony. Pewno że nie jest trafiony. Bo musisz wiedziec, że duże firmy wręcz rzucają się na technologie tworzone przez kilku pryszczatych nastolatków, od razu wstawiając je na produkję. To bardzo ważne, żeby wszystko z sourceforge trafiało od razu do klienta i żeby prawie działało. Tak. Bo tak. Nie, żartuje. Mono jest fajne i tylko tyle. Chyba bym go jednak nie wstawiał do respiratora. .NETa z resztą też. > super czytelny ani prosty w uzyciu. U mnie zawsze wymagal "przestawienia" > na myslenie Prologowe (i to w czasach gdy nie znalem wujka Alzheimera:). > Duzy plus, ze nie gloryfikujesz Prologu. To jest znakomite narzedzie. Miałem jadnak problemy aby znaleźć wersje embedowalne w kod innego języka. Niestety mam problemy nieakademickie, więc często musze składać rozwiązania z wielu kawałków które muszą działać. Bez wątpienia Prolog poszerza mi horyzont prezentując inny paradygmat. Sam język jednak jest mało istotny w codziennej pracy. >>> PS: Tylko dlaczego nie nienawidzisz C++ ? >> Dostaje do ręki najbardziej przenośny (o ironio!) język na swiecie. > To jest totalna bzdura i nieprawda !:) Super przenoscnosc C++ jest _mitem > i iluzja_ (moja specjalnosc to "portowanie" systemow w C++ wiec przemysl > dobrze sprawe zanim napiszesz cus rownie "mitycznego" :) Jakoś fakty mówią inaczej. To jest o tyle idiotyczne że języki które miały bzdurne koncepcje zalezne od hardware (jak BCPL i C) jednoczesnie stały się przenośne. Natomiast języki projektowane jako przenośne ciezko znaleźć w tym zastosowaniu. Przykro mi, C/C++ mają chyba najwieksza obecnie przenośność z powodu dostepnosci kompilatorów na masę egzotycznych architektur, co wcale nie powoduje ze jest ona łatwa do uzyskania przez programistów nie uświadomionych w hardware. >> Dostaje sterowanie na poziomie void* ale też silne typy. > Majac (void*) mozesz sobie podarowac tzw "silne typy " :) Pisząc system operacyjny musisz mieć oba. Używanie dwóch róznych języków żadko kiedy się sprawdza. Nawet jesli dano support do tego w postaci .NET to poza helloworldami nie widziałem dużej aplikacji napisanej w F# i C# jednoczesnie. Jakoś się to nie chce sprawdzać. > Zwlaszac w srodowisku produkcyjnymgdy trzeba cus na szybko a > zamiast "rzutu na void* Jeśli piszesz heap to nie unikniesz raw memory. Jeśli piszesz sterownik to nie unikniesz raw memory. Jesli piszesz w embedded to nie unikniesz raw memory. Sorry, sa miejsca gdzie silne typy są tylko kłopotem. I sa miejsca gdzie są zbawienne. Często w tej samej aplikacji. Co zrobić. > PS: Rowniec "ochrona" typu protected, private w C++ jest _zwykla iluzja_ > latwa do obejscia dwoma linijkami kodu. Nie da się ich obejśc z powodu code review. Przynajmniej w poważnych firmach. >> Dostaje metaprogramowanie, choć pokraczne, to rozwiązujące wiele >> problemów. > W C++ metaprogramownaie ? > Chyba sobie kpisz. Przeciez to jezyk bez 'first class' i metaclasses. Nikt nie twierdzi że jest eleganckie. Jednak boost::mpl, boost::spirit, boost::phoenix pokazały ze można dużo więcej niż się wydawało że można. BEZ ZMIAN W JĘZYKU. Tak, to są biblioteki pełne workaroundów. Ale jednoczesnie prezentują zdumiewająco czysty frontend dla programisty. >> Ma ficzery których nie ma w innych popularnych językach. Powtarzam >> się: np. RAII. > RAII to proteza na ulomnosci jezyka. Nie. To istotny ficzer. Sa zastosowania gdzie jest on zdecydowanie wygodniejszy w użyciu niż cokolwiek innego. Jest. Używam go. > W dodatku dziurawa jak but (i z boku) bo wiekszosc std:: zupelnie olewa > RAII. Nie. Nie da się olać raii. Ono jest zawsze dostępne. Może masz na mysli że std::vector< Foo* > nic nie zwalnia sam? Nie powinien. Jesli ma, to zainteresuj się boost. To *ty* sterujesz zachowaniem. Wlasnie dlatego to język niskopoziomowy. Takie szczegóły sa ważne. Jeśli chcesz aby wszystyko się samo robiło wybraleś zły język. > Wole o wiele bardziej C# using/dispose czy pythonowe with niz C++ RAII Ale C# nie działa nigdzie poza kilkoma platformami. I nawet tam z wielu powodów nie ma sensu w konkretnych zastosowaniach, np. z powodu gc. > A mnie sie wydaje ze to moje trollowanie nieco wiecej wnosi do poznania > materi niz Twoje dyskredytowanie z zasady tego "co stare". Tak. To Ci się tylko wydaje. >>> Co takiego jest w Lispie, ze "rozszerza myslenie"? >> Funkcyjność. Makra. Popsute klawisze 9 i 0. > Funkcyjnosc "nie lezy" "ludzkiemu mysleniu". Nieprawda. To tylko styl nauczania programowania obecnie faworyzuje języki imperatywne. Wiele problemów daje się rozwiązać prosciej/inaczej jesli zmienisz paradygmat. A ponieważ aplikacje mają różne problemy czasami musisz mieć język spelniający wiele paradygmatów. Nawet kiepsko, ale dający taką możliwość. Przy czym żaden projektowany do tego nie zdobył popularności produkcyjnej. Co zrobić. > Jednak stan jest mu o wiele bardziej bliski (wole miec fizycznie stowke > w portfelu niz za kazdym razem ja pracowicie "wyliczac" :) Mam wątpliwośc czy na tym ma polegać programowanie funkcyjne. > Makra (a wiec cos co podmienia cus leksykograficznie/tekstowo) prawie > w kazdym jezyku uwazam za syf (no moze poza "templatowaniem" html > czy innych takich pobocznych). Makra to narzędzie. Możesz sobie ich używać lub nie. Tak samo jak koprocedur. Nikt nie broni w ogóle pisac jak w fortranie z lat 60tych emulując go makrami w C. Znam sporo softu pisanego w taki stylu i się sprzedaje.
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "AK" <nobody@nowhere.com> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 13:14 +0200 |
| Message-ID | <mt3lqs$g4k$1@node1.news.atman.pl> |
| In reply to | #27402 |
Użytkownik "Sebastian Biały" <heby@poczta.onet.pl> napisał:
>> Uuu!. Naprawde szacun :) Masz wybor: .NET.
>
> Działa tylko na niszowym systemie operacyjnym do oglądania facebooka. Nie jest w obszerze moich
> zainteresowań.
Hehe. Ty jednak naprawde jestes Ayatollayem C++ i (nie daj Boze) Linuxa :)
Slowem pieprzysz Wasc farmazony.
Na .NET przestawila sie dzis wiekszosc duzych zachodnich i polskich firm softwareowych,
a reszta jest w trakcie.
>> To naprawde porzadna technologia (lepsza od Javy).
>
> Oczywiście. Zupełnie przeciez inna .... to taki żart.
Tak. Zupelnie inna gdy _wielojezykowa_ (tylko tyle i az tyle:)
i sprzegnieta dobrze z uznanymi i stosowanymi powszechnie od lat
technologiami komponentowymi (COM. DCOM).
>> I nie jest prawda ze jest zamknieta.
>
> Pewno że nie. Przeciez jest tyle innych imple ... oh wait.
Sa przynajmniej 3. Wystarczy.
Bedzie wiecej bo MS rok temu "otworzyl" SDK na inne platformy.
> Chyba bym go jednak nie wstawiał do respiratora. .NETa z resztą też.
No widzisz. A taki AutoDesk Cie nie posluchal (i setki innych firm:).
Chlopie, ja od ok pol roku intensywnie ucze sie .NET i C# aby
wreszcie z luboscia pozbyc sie 30-letniego garba syfiastego C++,
a ty ciagle tkwisz w tym swym C+sowym ayatollahizmie, heh
> Bez wątpienia Prolog poszerza mi horyzont prezentując inny paradygmat. Sam język jednak jest mało
> istotny w codziennej pracy.
To zalezy od problemu.
Niekiedy jest bardziej istotny (gdy potrzeba narzedzia do dynamicznego
"zewnetrzego" tworzenia regul. Taki ILOG staremu Prologowi IMHO nie dorownuje).
> Przykro mi, C/C++ mają chyba najwieksza obecnie przenośność
> z powodu dostepnosci kompilatorów na masę egzotycznych architektur, co wcale nie powoduje ze jest
> ona łatwa do uzyskania przez programistów nie uświadomionych w hardware.
Portowalem dosc duze systemy C++ sowe na rozne platformy przez
duza czesc mego zycia zadowodego i moge z _czysta pewnoscia_
stwierdzic, ze tworzysz mity.
Super przenosnosc C++ _jest zwykla iluzja_.
PS: nawet tak prosta i czesto spotykana konstrukcja jak
unsigned int a;
..
if ( a & 0xFFFCFFDF )
jest nieprzenosna. Wylow mi z programie/systemie liczacym
nawet zaledwie tylko kilkaset tysiecy linii wszytskie miejsca
o podobnym "portability failure" ? Ile Ci to czasu zajmie ?
>>> Dostaje sterowanie na poziomie void* ale też silne typy.
>> Majac (void*) mozesz sobie podarowac tzw "silne typy " :)
>
> Pisząc system operacyjny musisz mieć oba. Używanie dwóch róznych języków żadko kiedy się sprawdza.
> Nawet jesli dano support do tego w postaci .NET to poza helloworldami nie widziałem dużej
> aplikacji napisanej w F# i C# jednoczesnie. Jakoś się to nie chce sprawdzać.
Spytaj dlaczego F# nie jest uzywany.
Ja spotkalem kilka systemow o wspoldzialajacych C# i VB NET.
Sam pisze np. w IronPythonie na Win i na Mono.
Dziala toto.
PS: Prawda jest ze wiekszosc "mlodych gniewnych" uczy sie i pisze
tylko i wylacznie w C# myslac ze to caly .NET :)
No coz, "mlodych" nie sieja :)
>> Zwlaszac w srodowisku produkcyjnymgdy trzeba cus na szybko a
>> zamiast "rzutu na void*
>
> Jeśli piszesz heap to nie unikniesz raw memory. Jeśli piszesz sterownik to nie unikniesz raw
> memory. Jesli piszesz w embedded to nie unikniesz raw memory. Sorry, sa miejsca gdzie silne typy
> są tylko kłopotem. I sa miejsca gdzie są zbawienne. Często w tej samej aplikacji. Co zrobić.
Nie stosowac C++ w "ogolnych zastosowania", ale wylacznie systemowych
(bo do takich zostal stworzony!).
>> PS: Rowniec "ochrona" typu protected, private w C++ jest _zwykla iluzja_
>> latwa do obejscia dwoma linijkami kodu.
>
> Nie da się ich obejśc z powodu code review. Przynajmniej w poważnych firmach.
Hehe :) Nie rozsmieszaj mnie :)
Zwlaszac w "porzadnuych firmach" wazne jest, aby problem zwyczajnie jak najszybciej
"przestal istniec". _Niewazne_ jakim sposobem.
To wlasnie w malych (do czasu:) - bo to kosztowne) jeszcze czasami dba sie o code-review itp
>> Chyba sobie kpisz. Przeciez to jezyk bez 'first class' i metaclasses.
>
> Nikt nie twierdzi że jest eleganckie. Jednak boost::mpl, boost::spirit, boost::phoenix pokazały ze
> można dużo więcej niż się wydawało że można. BEZ ZMIAN W JĘZYKU. Tak, to są biblioteki pełne
> workaroundów. Ale jednoczesnie prezentują zdumiewająco czysty frontend dla programisty.
Jaasne. I zdumiewajaco bledogenny (bo oparty na "metaprogramowaniu templaetowym").
Dziekuje bardzo.A wystarczyla by prosta drobna i nie naruszajaca backward compatibility
zmiana w jezyku. (Podobnie jestli chodzi o moduly: Zaden #import nie naruszalby
backward compatibility).
>>> Ma ficzery których nie ma w innych popularnych językach. Powtarzam
>>> się: np. RAII.
>> RAII to proteza na ulomnosci jezyka.
>
> Nie. To istotny ficzer. Sa zastosowania gdzie jest on zdecydowanie wygodniejszy w użyciu niż
> cokolwiek innego. Jest. Używam go.
Zaden ficzer. To technika dostepna w _kazdym jezyku_ majacym obiekty i konstruktor/destruktor).
W C++ to jednak proteza na znane niedogodnosci (brak finally, brak gc i dispose).
>> W dodatku dziurawa jak but (i z boku) bo wiekszosc std:: zupelnie olewa
>> RAII.
>
> Nie. Nie da się olać raii. Ono jest zawsze dostępne. Może masz na mysli że std::vector< Foo* > nic
> nie zwalnia sam? Nie powinien.
vector nie zwalnia , strumienie nie zwalniaja (sa calkiem z boku)
90% "biblioteki standardowej" nie zwalnia. Widac wyraznie, ze jezyk
_kompletnie nie wspiera RAII_. Samemu trza napisac wnostwo RAIIowatch
wrapperow na istniejace rzeczy. RAII ma to do siebie, ze
"albo wszystko albo nic". Jesli sie stosuje RAII to trzeba byc wlascwie
bez wyjatku konsekwentny. Niestety tu C++ nie pomaga.
Jest podobnie jak przy "silnym typowaniu" C++.
Mamy "silna kontrole typow" a obok wytrych (void*) :)
>> Wole o wiele bardziej C# using/dispose czy pythonowe with niz C++ RAII
>
> Ale C# nie działa nigdzie poza kilkoma platformami. I nawet tam z wielu powodów nie ma sensu w
> konkretnych zastosowaniach, np. z powodu gc.
W czym niby przeszkadza gc ? W Simuli nie przeszkadzal. w Pythonie nie
przeszkadza w Javie nie przeszkadza i w C#/.NET tez.
Pod warunkiem ze ma sie jakas technike "Disposable" (a ma sie).
>> A mnie sie wydaje ze to moje trollowanie nieco wiecej wnosi do poznania
>> materi niz Twoje dyskredytowanie z zasady tego "co stare".
>
> Tak. To Ci się tylko wydaje.
Byc moze :) A moze nie tylko mnie :) ?
>>>> Co takiego jest w Lispie, ze "rozszerza myslenie"?
>>> Funkcyjność. Makra. Popsute klawisze 9 i 0.
>> Funkcyjnosc "nie lezy" "ludzkiemu mysleniu".
>
> Nieprawda. To tylko styl nauczania programowania obecnie faworyzuje języki imperatywne. Wiele
> problemów daje się rozwiązać prosciej/inaczej jesli zmienisz paradygmat. A ponieważ aplikacje mają
> różne problemy czasami musisz mieć język spelniający wiele paradygmatów.
Jest taki.Oz/Mozart.
> Nawet kiepsko, ale dający taką możliwość. Przy czym żaden projektowany
> do tego nie zdobył popularności produkcyjnej. Co zrobić.
Nie poddawac sie "splywowi szamba" . Promowac. Nawet walczyc "z wiatrakami" :)
PS: No, ale czy dzisiejsze pokolenie... ?
PS1: Tyle ze funkcyjnosc naprawde nie lezy "homo naledi" :)
Obiektowosc jest bardziej naturalna.
>> Jednak stan jest mu o wiele bardziej bliski (wole miec fizycznie stowke
>> w portfelu niz za kazdym razem ja pracowicie "wyliczac" :)
>
> Mam wątpliwośc czy na tym ma polegać programowanie funkcyjne.
Funkcyjne ? Funkcyjne polegaloby na braku stanu, a ja
wole te stowke (stan) w portfelu miec (ma Zona tez :).
>> Makra (a wiec cos co podmienia cus leksykograficznie/tekstowo) prawie
>> w kazdym jezyku uwazam za syf (no moze poza "templatowaniem" html
>> czy innych takich pobocznych).
>
> Makra to narzędzie. Możesz sobie ich używać lub nie.
E tam. Jesli sa , to ktos ich _na pewno_ niestesty uzyje.
A makra to syf i tyle (niewazne czy w postaci C++sowych tempates czy #define).
Jedyne generics jakie mi sie podoba to scisle zintegrowane z jezykiem i "typologią"
jezyka Javowe generics (tez nie bez wad ale nie tak oblesnych jak tempates w C++).
AK
---
Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast.
https://www.avast.com/antivirus
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 13:53 +0200 |
| Message-ID | <mt3o43$o75$1@node2.news.atman.pl> |
| In reply to | #27410 |
On 2015-09-13 13:14, AK wrote: >> Działa tylko na niszowym systemie operacyjnym do oglądania facebooka. >> Nie jest w obszerze moich zainteresowań. > Hehe. Ty jednak naprawde jestes Ayatollayem C++ i (nie daj Boze) Linuxa :) W ktorym miejscu wyczytałeś coś o Linuxie? > Slowem pieprzysz Wasc farmazony. > Na .NET przestawila sie dzis wiekszosc duzych zachodnich i polskich firm > softwareowych, > a reszta jest w trakcie. "Działa tylko na niszowym systemie operacyjnym". Nie wykuczam że firmy te piszą software akurat dla niszowych systemow operacyjnych. Przykro mi, u mnie nie zadziała. Też piszę na inna niszę. >>> To naprawde porzadna technologia (lepsza od Javy). >> Oczywiście. Zupełnie przeciez inna .... to taki żart. > Tak. Zupelnie inna gdy _wielojezykowa_ (tylko tyle i az tyle:) Zupełnie jak java. Może bez udziału jej twórców i niecho chaotycznie ale... https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_JVM_languages Co zrobił MS? Wziął javę, udając że to coś innego i kontrolował proces tworzenia aby wyszlo coś spójnego. Wyszło to samo. Pi x drzwi tyle. > i sprzegnieta dobrze z uznanymi i stosowanymi powszechnie od lat > technologiami komponentowymi (COM. DCOM). No i co z tego? Znowu nisza. >>> I nie jest prawda ze jest zamknieta. >> Pewno że nie. Przeciez jest tyle innych imple ... oh wait. > Sa przynajmniej 3. Wystarczy. A które *działają*? Ale nie że wyświetlaja hello world, tylko wsadzisz je do respiratora. > Bedzie wiecej bo MS rok temu "otworzyl" SDK na inne platformy. Patrz, cały świat porwał sie, nowe impelementacje powstają co tydzień, wszyscy programisci przechodza na C#, korporacje zwalniają miliony programistow i zatrudniają studentów. Wooha. Przepraszam, poniosła mnie ta wizja. Back to work. >> Chyba bym go jednak nie wstawiał do respiratora. .NETa z resztą też. > No widzisz. A taki AutoDesk Cie nie posluchal (i setki innych firm:). One też produkuja respiratory? Czy może tylko duperelowane programy? > Chlopie, ja od ok pol roku intensywnie ucze sie .NET i C# aby > wreszcie z luboscia pozbyc sie 30-letniego garba syfiastego C++, > a ty ciagle tkwisz w tym swym C+sowym ayatollahizmie, heh To interesujące. Popełniłem trochę kodu w C#. Jakoś nie widzę żadnej róznicy w stosunku do Javy. Nastepny nudny język, moving on. >> Przykro mi, C/C++ mają chyba najwieksza obecnie przenośność >> z powodu dostepnosci kompilatorów na masę egzotycznych architektur, co >> wcale nie powoduje ze jest ona łatwa do uzyskania przez programistów >> nie uświadomionych w hardware. > Portowalem dosc duze systemy C++ sowe na rozne platformy przez > duza czesc mego zycia zadowodego i moge z _czysta pewnoscia_ > stwierdzic, ze tworzysz mity. > Super przenosnosc C++ _jest zwykla iluzja_. > PS: nawet tak prosta i czesto spotykana konstrukcja jak > unsigned int a; > .. > if ( a & 0xFFFCFFDF ) > jest nieprzenosna. A zauwazyleś ża pisze coś o świadomości hardware? Zakładasz że problemami przenośnosci zajmują się przygłupy po kursie obiektowości w C++? NIE. Co ciekawe, stosując prawidlowe wzorce kodu można przenośność znaczaco ulatwić. C++ nigdy nie będzie dobry do przenoszenia, ale jednoczesnie jest jedynym językiem o takim szerokim zakresie arch na ktorych działa. Że cięzko? To dobrze, moja pensja rosnie. > Wylow mi z programie/systemie liczacym > nawet zaledwie tylko kilkaset tysiecy linii wszytskie miejsca > o podobnym "portability failure" ? Ile Ci to czasu zajmie ? Zero. Code review zajmuje się przy okazji takimi problemami. Ale nie, ja wiem że masz pogardę do technik Agilowych. Ja też, ale wyciągam z nich co dobre. >> Pisząc system operacyjny musisz mieć oba. Używanie dwóch róznych >> języków żadko kiedy się sprawdza. >> Nawet jesli dano support do tego w postaci .NET to poza helloworldami >> nie widziałem dużej aplikacji napisanej w F# i C# jednoczesnie. Jakoś >> się to nie chce sprawdzać. > Spytaj dlaczego F# nie jest uzywany. Uważaj, pryska mit o wielojęzykowości C#, zaraz zostanie z niego tylko Java po przemalowaniu. > Ja spotkalem kilka systemow o wspoldzialajacych C# i VB NET. > Sam pisze np. w IronPythonie na Win i na Mono. > Dziala toto. To niewystarczający argument na produkcji. >> Jeśli piszesz heap to nie unikniesz raw memory. Jeśli piszesz >> sterownik to nie unikniesz raw memory. Jesli piszesz w embedded to nie >> unikniesz raw memory. Sorry, sa miejsca gdzie silne typy są tylko >> kłopotem. I sa miejsca gdzie są zbawienne. Często w tej samej >> aplikacji. Co zrobić. > Nie stosowac C++ w "ogolnych zastosowania", ale wylacznie systemowych > (bo do takich zostal stworzony!). I KTO TWIERDZI INACZEJ? >> Nie da się ich obejśc z powodu code review. Przynajmniej w poważnych >> firmach. > Hehe :) Nie rozsmieszaj mnie :) > Zwlaszac w "porzadnuych firmach" wazne jest, aby problem zwyczajnie jak > najszybciej > "przestal istniec". _Niewazne_ jakim sposobem. Pracujesz najwyraźniej w śmieciowych miejscach. To tlumaczy częściowo dlaczego masz taką pogardę do wszystkiego. W mojej okolicy code review to codzienność. Podobnie jak masa innych technik poprawiających jakość. Przykro mi, że to nie pasuje do twoich wyobrażeń o pracy obecnego pokolenia. > To wlasnie w malych (do czasu:) - bo to kosztowne) jeszcze czasami dba > sie o code-review itp Myślę że nie widzialeś za wiele o procesie produkcji oprogramowania. >> Nikt nie twierdzi że jest eleganckie. Jednak boost::mpl, >> boost::spirit, boost::phoenix pokazały ze można dużo więcej niż się >> wydawało że można. BEZ ZMIAN W JĘZYKU. Tak, to są biblioteki pełne >> workaroundów. Ale jednoczesnie prezentują zdumiewająco czysty frontend >> dla programisty. > Jaasne. I zdumiewajaco bledogenny (bo oparty na "metaprogramowaniu > templaetowym"). Pisuję na codzień. Błedy, jesli sa, zazwyczaj dotyczą kompilacji. Jest niezwykle mało prawdopodobne abyś dostał błąd runtime w parserze spirita. Natomiast można sobie sprzelić w stopę, oczywiście. > Dziekuje bardzo.A wystarczyla by prosta drobna i nie naruszajaca > backward compatibility > zmiana w jezyku. (Podobnie jestli chodzi o moduly: Zaden #import nie > naruszalby > backward compatibility). Najwidoczniej C++ ma zostać jaki jest a do innych rzeczy są inne języki. Mi by się przydały lambdy. Nie ma. W sensie że nie ma w moich produkcyjnych kompilatorach. Zamiast pieprzyć o wyższości lat 60-tych mogę lambdy dostać z boost. I używać. >> Nie. To istotny ficzer. Sa zastosowania gdzie jest on zdecydowanie >> wygodniejszy w użyciu niż cokolwiek innego. Jest. Używam go. > Zaden ficzer. To technika dostepna w _kazdym jezyku_ majacym obiekty i > konstruktor/destruktor). Tych języków jest niewiele. Jedyny popularny jaki znam to Delphi. Pozostałe nie mają deterministycznej destrukcji, lub tez wymaga ona ręcznego uruchomienia. > W C++ to jednak proteza na znane niedogodnosci (brak finally, brak gc i > dispose). Albo rozwiązanie problemów z gc w zastosowaniach gdzie gc tylko przeszkadza. Nie, C++ nie ma rozwiązać wszystkich problemów świata. Tylko niektóre. >>> W dodatku dziurawa jak but (i z boku) bo wiekszosc std:: zupelnie olewa >>> RAII. >> Nie. Nie da się olać raii. Ono jest zawsze dostępne. Może masz na >> mysli że std::vector< Foo* > nic nie zwalnia sam? Nie powinien. > vector nie zwalnia , strumienie nie zwalniaja (sa calkiem z boku) > 90% "biblioteki standardowej" nie zwalnia. Widac wyraznie, ze jezyk > _kompletnie nie wspiera RAII_. Bibliteki dostarczone z nim nie wspierają RAII. Inne dostarczone przez społeczność (boost) używaja *wszedzie* tych technik bazując na nich. > Samemu trza napisac wnostwo RAIIowatch > wrapperow na istniejace rzeczy. Nie. 90% kodu już jest. Boost. > RAII ma to do siebie, ze > "albo wszystko albo nic". Jesli sie stosuje RAII to trzeba byc wlascwie > bez wyjatku konsekwentny. Niestety tu C++ nie pomaga. > Jest podobnie jak przy "silnym typowaniu" C++. > Mamy "silna kontrole typow" a obok wytrych (void*) :) Na tym polega niskopoziomowość. >> Ale C# nie działa nigdzie poza kilkoma platformami. I nawet tam z >> wielu powodów nie ma sensu w konkretnych zastosowaniach, np. z powodu gc. > W czym niby przeszkadza gc ? W systemach real time. W systemach bez heapu. W systemach z mikroskopijnym heapem. W systemach powolnych. W systemach bez threadów. > W Simuli nie przeszkadzal. w Pythonie nie > przeszkadza w Javie nie przeszkadza i w C#/.NET tez. Widocznie nie trafiłeś na zagadnienie w ktorym przeszkadza. Ja nie trafiłem na zagadnienie w ktorym grzesiu3 pomaga. Co zrobić. To tylko życiowy pech. >> Nieprawda. To tylko styl nauczania programowania obecnie faworyzuje >> języki imperatywne. Wiele problemów daje się rozwiązać >> prosciej/inaczej jesli zmienisz paradygmat. A ponieważ aplikacje mają >> różne problemy czasami musisz mieć język spelniający wiele paradygmatów. > Jest taki.Oz/Mozart. Kojeny język akademicki. Mozna tak wyliczać bez końca. Bez wątpienia te języki są istotne dla rozwoju programowania. Ale są tylko i wyłacznie głupim argumentam w tego typu dyskusjach. Sorry, liczba programistów na metr kwadratory znających Mozart wchodzi mi w epsilon. >> Nawet kiepsko, ale dający taką możliwość. Przy czym żaden projektowany >> do tego nie zdobył popularności produkcyjnej. Co zrobić. > Nie poddawac sie "splywowi szamba" . Ach, czyli jednak pisanie dla sztuki? No to nie ma wyboru, uczelnia, najlepiej w PL gdzie nikt nie pyta o wdrożenia. > PS1: Tyle ze funkcyjnosc naprawde nie lezy "homo naledi" :) > Obiektowosc jest bardziej naturalna. Nie wiem czy odważyłbym się na takie ogólne wnioski. >> Mam wątpliwośc czy na tym ma polegać programowanie funkcyjne. > Funkcyjne ? Funkcyjne polegaloby na braku stanu, a ja > wole te stowke (stan) w portfelu miec (ma Zona tez :). Okazuje się w duzych systemach że to może byc wada a nie zaleta. >> Makra to narzędzie. Możesz sobie ich używać lub nie. > E tam. Jesli sa , to ktos ich _na pewno_ niestesty uzyje. > A makra to syf i tyle (niewazne czy w postaci C++sowych tempates czy > #define). Makra w lispie to nie są proste #define. > Jedyne generics jakie mi sie podoba to scisle zintegrowane z jezykiem i > "typologią" > jezyka Javowe generics (tez nie bez wad ale nie tak oblesnych jak > tempates w C++). generics to nie templates. Różnice są na tyle zasadnicze że w C++ powstało metaprogramowanie a Java ma dalej tylko substytucje typu i tyle.
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | "AK" <nobody@nowhere.com> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 15:15 +0200 |
| Message-ID | <mt3su2$nig$1@node1.news.atman.pl> |
| In reply to | #27412 |
Użytkownik "Sebastian Biały" <heby@poczta.onet.pl> napisał: >> Slowem pieprzysz Wasc farmazony. >> Na .NET przestawila sie dzis wiekszosc duzych zachodnich i polskich firm >> softwareowych, >> a reszta jest w trakcie. > > "Działa tylko na niszowym systemie operacyjnym". Wali Ci juz bufoniarstwo rowno na czache :)? Chcesz zaklamac rzeczywistosc ? Windows (a wiec i .NET) to dzis ok 85% rynku os-sow na desktopach i chyba (nie chce mi sie szukac aktualnych danych) ok 75% rynku serwerow. Ładna mi nisza zaiste :) AK --- Ta wiadomość została sprawdzona na obecność wirusów przez oprogramowanie antywirusowe Avast. https://www.avast.com/antivirus
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 17:33 +0200 |
| Message-ID | <mt44vi$5qk$1@node2.news.atman.pl> |
| In reply to | #27419 |
On 2015-09-13 15:15, AK wrote: >>> Slowem pieprzysz Wasc farmazony. >>> Na .NET przestawila sie dzis wiekszosc duzych zachodnich i polskich firm >>> softwareowych, >>> a reszta jest w trakcie. >> "Działa tylko na niszowym systemie operacyjnym". > Wali Ci juz bufoniarstwo rowno na czache :)? > Chcesz zaklamac rzeczywistosc ? > Windows (a wiec i .NET) to dzis ok 85% rynku os-sow na desktopach > i chyba (nie chce mi sie szukac aktualnych danych) ok 75% rynku serwerow. Serwerów i desktopów. Co do serwerów to można mieć rózne wąpliwości [1] co nazywasz serwerem. Ale: znikną Ci rynek embedded, superkomputery [2], gejfony i androidy, system RT itd. Sorry, .NET jest niszowym rozwiązaniem w niszowych systemach operacyjnych działających na specyficznej architekturze. Nie jest zły jesli masz tagret niszowy. > Ładna mi nisza zaiste :) Tak. Z roku na rok coraz bardziej ciasna [3]. Nikt już nie potrzebuje desktopów. Oglądanie facebooka dziala tez na telefonie. Na konsolach do gier gra się tak samo jak na PC. To po co desktopy komu potrzebne? Tym kilku nerdom? To się nie uzasadnia ekonomicznie. Lepiej kupuj tableta, na pewno MS kiedyś wyda Visual Studio for Mobile i tym razem nie będzie chodziło o target kompilacji. Oczywiście można się zakochać w .NET. Ale jak w małżeństwie, skoki w bok beda surowo karane. [1] https://en.wikipedia.org/wiki/Usage_share_of_operating_systems#Public_servers_on_the_Internet [2] https://en.wikipedia.org/wiki/Usage_share_of_operating_systems#/media/File:Operating_systems_used_on_top_500_supercomputers.svg [3] http://www.dobreprogramy.pl/Microsoft-traci-monopol-rynkowy-udzial-Windows-po-raz-pierwszy-od-lat-spadl-ponizej-90,News,52987.html
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | szemrany <szemrany@offline.off> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 17:57 +0200 |
| Message-ID | <n7ntn45z62nv.1mayfhljw0v8i.dlg@40tude.net> |
| In reply to | #27422 |
On Sun, 13 Sep 2015 17:33:01 +0200, Sebastian Biały wrote: >> Ładna mi nisza zaiste :) > > Tak. Z roku na rok coraz bardziej ciasna [3]. Nikt już nie potrzebuje > desktopów. Oglądanie facebooka dziala tez na telefonie. Na konsolach do > gier gra się tak samo jak na PC. To po co desktopy komu potrzebne? Tym > kilku nerdom? To się nie uzasadnia ekonomicznie. Lepiej kupuj tableta, > na pewno MS kiedyś wyda Visual Studio for Mobile i tym razem nie będzie > chodziło o target kompilacji. > [3] > http://www.dobreprogramy.pl/Microsoft-traci-monopol-rynkowy-udzial-Windows-po-raz-pierwszy-od-lat-spadl-ponizej-90,News,52987.html Tak gwoli ścisłości. Podajesz linka, który informuje, że Windows na świecie w 2014 roku spadł poniżej 90% jako argument za tym, że to nisza? Dobrze rozumiem? -- howgh szemrany "Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe, a nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę"
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 18:04 +0200 |
| Message-ID | <mt46qe$7gm$1@node2.news.atman.pl> |
| In reply to | #27424 |
On 2015-09-13 17:57, szemrany wrote: > Tak gwoli ścisłości. Podajesz linka, który informuje, że Windows na świecie > w 2014 roku spadł poniżej 90% jako argument za tym, że to nisza? Dobrze > rozumiem? W *tej* niszy spadł do 90%. W wielu innych nie istnieje w ogole.
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | szemrany <szemrany@offline.off> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 18:21 +0200 |
| Message-ID | <rr37jextgmd2$.1d4qeun7m65qa$.dlg@40tude.net> |
| In reply to | #27425 |
On Sun, 13 Sep 2015 18:04:25 +0200, Sebastian Biały wrote: > On 2015-09-13 17:57, szemrany wrote: >> Tak gwoli ścisłości. Podajesz linka, który informuje, że Windows na świecie >> w 2014 roku spadł poniżej 90% jako argument za tym, że to nisza? Dobrze >> rozumiem? > > W *tej* niszy spadł do 90%. W wielu innych nie istnieje w ogole. Ta argumentacja jest trochę siłowa i życzeniowa. Co z tego, że windows nie istnieje w respiratorach, skoro respiratory nie istnieją w życiu przeciętnego człowieka. Ile razy respirator Cię ratował? A Twoją żonę? Nie twierdzę oczywiście, że respirator jest nieważny, przeciwnie, bardzo ważny, ale ...on jest właśnie niszą. Deprecjonujesz wartość Autocada, ale stopień skomplikowania Autocada jest jakby ciut wyższy niż oprogramowania respiratora, prawda? Z innymi systemami wbudowanymi jest podobnie. Ich wartością jest niezawodność, ale są zasadniczo proste i mało funkcjonalne. Zatem nawet jeśli ich liczebność na sztuki w postaci szczoteczek do zębów i wibratorów będzie szła w miliardy to nie będzie to oznaczało, że desktopy to nisza. Co do tabletów vs desktopów. Mam tableta, nawet dwa, iPada i Asusa. Oba używam do gierek i czytania prasy. Nie wyobrażam sobie na nich pracy, mawet mimo tego, że oba mają ekrany 10'' a Asus ma klawiaturę. To nadal tylko zabawka. Zainstalowałem sobie co prawda ostatnio gita i nawet jakiś plik wyedytowałem, ale ...nie było to komfortowe doświadczenie. Może jestem za stary, ale nie jestem przekonany do zepchnięcia PC przez tablety w prawdziwą niszę. Jeszcze długo nie. ps. sprawdziłem tę statystykę z artykułu Golańskiego, gdzie w 2014: "łączny wynik „okienek” (od Windows XP po Windows 8.1) wyniósł wg Net Marketshare 89,96%," i obecnie po zsumowaniu jest to 90,79%. Czyżby "nisza" rosła? -- howgh szemrany "Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe, a nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę"
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | Sebastian Biały <heby@poczta.onet.pl> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 18:50 +0200 |
| Message-ID | <mt49h0$aac$1@node2.news.atman.pl> |
| In reply to | #27426 |
On 2015-09-13 18:21, szemrany wrote: >> On 2015-09-13 17:57, szemrany wrote: >>> Tak gwoli ścisłości. Podajesz linka, który informuje, że Windows na świecie >>> w 2014 roku spadł poniżej 90% jako argument za tym, że to nisza? Dobrze >>> rozumiem? >> W *tej* niszy spadł do 90%. W wielu innych nie istnieje w ogole. > Ta argumentacja jest trochę siłowa i życzeniowa. Co z tego, że windows nie > istnieje w respiratorach, skoro respiratory nie istnieją w życiu > przeciętnego człowieka. Ile razy respirator Cię ratował? A Twoją żonę? Nie > twierdzę oczywiście, że respirator jest nieważny, przeciwnie, bardzo ważny, > ale ...on jest właśnie niszą. Tak. Zgadleś. Jest niszą. Nie istnieje w niej windows. Sa nisze gdzie nie istnieje Linux. Są nisze gdnie nie istnieje CPU a tylko logika. Świat systemów operacyjnych i jezyków programowania to nisze. Są języki (java/C/C++/skryptowe) pokrywające wiele z nich i są jak .net pokrywające tylko jedną niszę. Fakt, głęboką, fakt, przynoszącą zyski. Ale ciagle tylko niszę. Jeśli zmienie zgodnie z sugestią AK język na C# to wypadnę z pozostałych nisz. Wiec jest to język kompromisowy. Nie jest alternatywą dla języków przenośnych. Jest co najwyzej alternatywa w niszy desktopów. > Deprecjonujesz wartość Autocada, ale stopień > skomplikowania Autocada jest jakby ciut wyższy niż oprogramowania > respiratora, prawda? Nie. Patrzysz na to źle. Oprogramowanie AutoCAD ma pierdyliard bugów i co najwyżej komuś wyjdzie kwadratowe koło a ktos inny straci pare $ na produkcji jajowatych kółek. W przypadku respiratora bugi kończą się smiercią. To powoduje że rady z gatunku "c# działa na mono" są niebezpieczne - nie ufasz mono nawet jesli da się je skompilować na architekturę cpu w respiratorze. Nie ufasz - .net jest zbyt skomplikowany i na pewno posiada bugi a klon pryszczatych nastolatków raczej lepszy nie bedzie. Oczywiście to nie jest żaden problem, wziąśc jakiś dupny os i wsadzić go w system od ktorego zalezy życie. Przykład firm motoryzacyjnych pokazał ostatnio że głupców nie brakuje rownież i w embedded: http://users.ece.cmu.edu/~koopman/pubs/koopman14_toyota_ua_slides.pdf Z innymi systemami wbudowanymi jest podobnie. Ich > wartością jest niezawodność, ale są zasadniczo proste i mało funkcjonalne. Przykład powyżej wykazuje że nawet łatwe zadania probuje się rozwiązywać w niezwykle skomplikowany sposób jesli tylko wpusci się programistów "z klapkami na oczach" którzy jak trzeba przesłać bajt do innego procesu to bez xmla i corby sobie nie poradzą. Coraz ich więcej w embedded, być może dlatego że przychodza z doświadczeniem m.in. z C#. > Zatem nawet jeśli ich liczebność na sztuki w postaci szczoteczek do zębów i > wibratorów będzie szła w miliardy to nie będzie to oznaczało, że desktopy > to nisza. Systemy embedded to coś więcej niż szczoteczki do zębów. De facto desktopy to mało liczna grupa w porównaniu z mobile. Zaś ARM to najpopularniejszy procesor. AMD miał nawet wydać hybrydę x86 i arm, ale jakoś chyba im nie wyszło, może za wcześnie. Ale to się stanie. MS doskonale wie że za chwile nastąpi rewolucja i postanowili przeciwdzialać zawczasu organizując narzędzia kompilujące jednoczesnie na dwie architektury. > Co do tabletów vs desktopów. Mam tableta, nawet dwa, iPada i Asusa. Oba > używam do gierek i czytania prasy. Nie wyobrażam sobie na nich pracy, mawet > mimo tego, że oba mają ekrany 10'' a Asus ma klawiaturę. Wystarczy że przygłupy w garniturach sobie wyobrażają. Twoje zdanie nie ma znaczenia. Zdecydują ceo duzych korporacji. > ps. sprawdziłem tę statystykę z artykułu Golańskiego, gdzie w 2014: "łączny > wynik „okienek” (od Windows XP po Windows 8.1) wyniósł wg Net Marketshare > 89,96%," i obecnie po zsumowaniu jest to 90,79%. Czyżby "nisza" rosła? Nisza się zmienia. Nisza desktopów jest jednak przytłoczona przez inne nisze, a najbardziej przez mobile. Myślisz że dlaczego MS przyłaczył się do wyścigu z apple i google? Nawet tam w końcu załapali że desktopy to nie jest koniec ewolucji.
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
| From | szemrany <szemrany@offline.off> |
|---|---|
| Date | 2015-09-13 19:51 +0200 |
| Message-ID | <13ao21f5kn0to.4s24vv6xv5md.dlg@40tude.net> |
| In reply to | #27427 |
On Sun, 13 Sep 2015 18:50:35 +0200, Sebastian Biały wrote: >>> W *tej* niszy spadł do 90%. W wielu innych nie istnieje w ogole. >> Ta argumentacja jest trochę siłowa i życzeniowa. Co z tego, że windows nie >> istnieje w respiratorach, skoro respiratory nie istnieją w życiu >> przeciętnego człowieka. Ile razy respirator Cię ratował? A Twoją żonę? Nie >> twierdzę oczywiście, że respirator jest nieważny, przeciwnie, bardzo ważny, >> ale ...on jest właśnie niszą. > > Tak. Zgadleś. Jest niszą. Nie istnieje w niej windows. Sa nisze gdzie > nie istnieje Linux. Są nisze gdnie nie istnieje CPU a tylko logika. > Świat systemów operacyjnych i jezyków programowania to nisze. Są języki > (java/C/C++/skryptowe) pokrywające wiele z nich i są jak .net > pokrywające tylko jedną niszę. Jeśli zmienie zgodnie z sugestią AK język na C# > to wypadnę z pozostałych nisz. Wiec jest to język kompromisowy. Nie jest > alternatywą dla języków przenośnych. Jest co najwyzej alternatywa w > niszy desktopów. Poczekaj... piszesz, że Windows jest: "Fakt, głęboką, fakt, przynoszącą zyski. Ale ciagle tylko niszę". A propos tych zysków czy to nie Ty co drugie zdanie piszesz, że biznes wybrał to czy tamto, więc to się liczy, a nie to czym zajmuje się garstka zainteresowanych? Teraz zaś, w kontekście Windows, sam temu chcesz zaprzeczyć. Skąd taki brak konsekwencji? >> Deprecjonujesz wartość Autocada, ale stopień >> skomplikowania Autocada jest jakby ciut wyższy niż oprogramowania >> respiratora, prawda? > > Nie. Patrzysz na to źle. Oprogramowanie AutoCAD ma pierdyliard bugów i > co najwyżej komuś wyjdzie kwadratowe koło a ktos inny straci pare $ na > produkcji jajowatych kółek. W przypadku respiratora bugi kończą się > smiercią. To powoduje że rady z gatunku "c# działa na mono" są > niebezpieczne - nie ufasz mono nawet jesli da się je skompilować na > architekturę cpu w respiratorze. Nie ufasz - .net jest zbyt > skomplikowany i na pewno posiada bugi a klon pryszczatych nastolatków > raczej lepszy nie bedzie. Oczywiście to nie jest żaden problem, wziąśc > jakiś dupny os i wsadzić go w system od ktorego zalezy życie. Przykład > firm motoryzacyjnych pokazał ostatnio że głupców nie brakuje rownież i w > embedded: > > http://users.ece.cmu.edu/~koopman/pubs/koopman14_toyota_ua_slides.pdf Ale to jest oczywiste. Systemy od których zależy ludzkie życie nie mogą (nie powinny) mieć błędów. Tylko czy to jest powód by pozostałe oprogramowanie traktować jako nieistotne? Właśnie dzięki autocadowi i otoczeniu wybudowano większość nowoczesnych budowli czy wszelkich innych konstrukcji. Czy to jest błahostka? Gdybyś tak pisał o grach czy "fejsach" to rozumiem, ale potrzebny i ważny soft inżynierski czy w szerszym pojęciu wspierający kreatywność traktować jako bezwartościowy tylko dlatego, że nie ratuje ludzkiego życia...? > Z innymi systemami wbudowanymi jest podobnie. Ich >> wartością jest niezawodność, ale są zasadniczo proste i mało funkcjonalne. > > Przykład powyżej wykazuje że nawet łatwe zadania probuje się rozwiązywać > w niezwykle skomplikowany sposób jesli tylko wpusci się programistów "z > klapkami na oczach" którzy jak trzeba przesłać bajt do innego procesu to > bez xmla i corby sobie nie poradzą. Coraz ich więcej w embedded, być > może dlatego że przychodza z doświadczeniem m.in. z C#. Coś w tym jest, ale chyba tu właśnie jest styk starego z nowym, tego o czym pisze AK i Twoich doświadczeń. Myślę, że to nie jest wina samego C# tylko braku edukacji, która zaczyna od historii i podstaw typu bajty, wskaźniki, rejestry procesora, proste struktury. Gdyby na polibudach uczono choćby o Odrach (zamiast prawa czy ekonomii) i uczono np. asemblera to nawet później Ci ludzie pracując w Javie czy .Necie nie próbowaliby robić "sztuczek" jakie opisałeś. Mam na to pewien subtelny dowód. Otóż znam jednego programistę Javy, który pracując w branży finansowej, zarabiając krocie, nie bardzo wiedział co to wskaźnik i system szesnastkowy, a że przyszło nam coś razem zrobić na styku dwóch technologii to najpierw musiałem mu zrobić wykład o tym i owym, bo inaczej się nie dało dogadać. >> Zatem nawet jeśli ich liczebność na sztuki w postaci szczoteczek do zębów i >> wibratorów będzie szła w miliardy to nie będzie to oznaczało, że desktopy >> to nisza. > > Systemy embedded to coś więcej niż szczoteczki do zębów. De facto > desktopy to mało liczna grupa w porównaniu z mobile. Zaś ARM to > najpopularniejszy procesor. AMD miał nawet wydać hybrydę x86 i arm, ale > jakoś chyba im nie wyszło, może za wcześnie. Ale to się stanie. MS > doskonale wie że za chwile nastąpi rewolucja i postanowili > przeciwdzialać zawczasu organizując narzędzia kompilujące jednoczesnie > na dwie architektury. Tak, ale to, że rowerów jest więcej niż samochodów nie powoduje, że samochody stają się niszą. I tylko o to mi chodzi. Owszem, możesz argumentować, że współczesne urządzenia z ARM mają moc większą niż pecet sprzed kilku lat, jednak samo jego zastosowanie nie powoduje, że jest on z automatu odpowiednikiem i zastępuje peceta. Pecety też nie stoją w miejscu. Owszem, oddają kawał tortu, ale do niszy im wciąż daleko. >> Co do tabletów vs desktopów. Mam tableta, nawet dwa, iPada i Asusa. Oba >> używam do gierek i czytania prasy. Nie wyobrażam sobie na nich pracy, mawet >> mimo tego, że oba mają ekrany 10'' a Asus ma klawiaturę. > > Wystarczy że przygłupy w garniturach sobie wyobrażają. Twoje zdanie nie > ma znaczenia. Zdecydują ceo duzych korporacji. Mogą owszem wywoływać jakieś mody i lanserskie potrzeby, ale to nie zlikwiduje realnie potrzebnych pecetów. >> ps. sprawdziłem tę statystykę z artykułu Golańskiego, gdzie w 2014: "łączny >> wynik „okienek” (od Windows XP po Windows 8.1) wyniósł wg Net Marketshare >> 89,96%," i obecnie po zsumowaniu jest to 90,79%. Czyżby "nisza" rosła? > > Nisza się zmienia. Nisza desktopów jest jednak przytłoczona przez inne > nisze, a najbardziej przez mobile. Myślisz że dlaczego MS przyłaczył się > do wyścigu z apple i google? Nawet tam w końcu załapali że desktopy to > nie jest koniec ewolucji. Dla mnie to wszystko wygląda ciut inaczej. Podobnie sprawa ma się z telewizorami. Przez dziesiątki lat dominowały te wszystkie rubiny, ametysty i neptuny, na zachodzie jakieś blaupunkty, telefunkeny czy philipsy, wszystko to był system PAL i nic się z tym nie działo. Aż ruszyła nowoczesna machina finansowa i zaczęły się pojawiać powody, by telewizor zmieniać co 3 lata. Najpierw poszło w LCD, potem rozdzielczość HD, FullHD, cyfrowy sygnał, stereo, kwadro itd. Potem, gdy FHD już nikogo nie porywało wymyślono 3D, potem podświetlenie LED (nazywane matrycami LED, czemu?), teraz 4k a już zapowiedziano 8k (ps. w miedzyczasie zdechła o niebo lepsza technologia obrazu używana w plazmach). Wszystko po to by kręcić sprzedaż. W chorym kapitaliźmie firma, której zysk nie wzrasta odpada. Podobnie jest teraz z tabletami i całym mobilnym wow. Owszem, to jest całkiem fajne, ale jednak to zabawki. Gadżeciarze co prawda nie potrafią teraz wyjść na powietrze bez smartwatcha i smartfona, które analizują rytm serca, liczą kroki, mierzą ciśnienie i rysują mapkę ich trasy, gdy uprawiają poranny bieg, ale umówmy się, te "potrzeby" zostały stworzone przez marketing. Normalny człowiek, gdy chce pobiegać to zakłada odpowiednie buty i ...biega. Ale to przynosiło by kasę tylko szewcom, więc zrobiono i robi się dużo, by młodzieży wydawało się, że rozmowa z kolegą przez smartfona na fejsie jest wartościowsza niż rozmowa w cztery oczy. -- howgh szemrany "Trzeba z żywymi naprzód iść, po życie sięgać nowe, a nie w uwiędłych laurów liść z uporem stroić głowę"
[toc] | [prev] | [next] | [standalone]
Page 3 of 11 — ← Prev page 1 2 [3] 4 5 … 11 Next page →
Back to top | Article view | pl.comp.programming
csiph-web